Odp: Przewodnik Bieszczadników
Aż mnie zaryło :shock: z wrażenia. Na cycuszki Przenajświętszej Panienki, przysięgam, że nazwisko wymienione przez Ciebie, wyżej, nic mi nie mówi. Cóż dopiero pokrewieństwo. Sudety są OK, ale byłem w nich ostatni raz na dłużej równo 10 latek temu. O zjawisku „mafia przewodnicka” dowiedziałem się na tym forum i nadal nie wiem, co to. Znam szefa PTTK Poznań-Rataje, to idealista, kręcący filmy o Andach , Kaukazie, Tatrach, Beskidzie Niskim, o Bieszczadach także, oczywiście we współpracy ze swymi kolegami z jednej z kablówek poznańskich. Nazwiska nie podam, bo nie wypada mi. Nawiasem, ku rozweseleniu jakże poważnego Forummm, kiedyś po jakimś spotkaniu na poznańskiej polibudzie, związanym z projektem eksploracji rumuńskich stron, zaproponował mi dokooptowanie do grupy zapaleńców, zraził mnie jednak całkowity koszt 2-tygodniowego wyjazdu – 300 zł (kilka lat temu). Aż na taki survival ;) nie stać mnie mentalnie :-).
Co do złośliwostek – owszem, jęzorek mam niekiedy uszczypliwy, może za bardzo, jednak czytając na publicznym forum teksty „zapodawane” przez niektórych forumowiczów, nie sposób oprzeć się pewnym wrażeniom ... mam, jak i Ty ;), do nich prawo.
Cieszę się, że projekt „Przewodnika” nie stanął w miejscu, jak zapewniasz; żywię nadzieję, że kolejne „ojro” nie pójdą na zmarnowanie.
Tylko tak sobie myślę, że pomalutku tradycyjne, drukowane przewodniki odejdą w zapomnienie, że powstaną projekty, coś, na kształt, np., strony „via michelin”, oczywiście w skali mikro, i z innymi danymi, dotyczące może Bieszczadów jak najbardziej, krótko pisząc: coś nowego, dostępnego na necie. Strony lub programy, otwarte (plugin), pozwalające na szczegółowe, bieżące, planowanie tras, noclegów, służące „info” o regionie, dostępne z tanich i lepszych laptopów tudzież komórek. Starczy uruchomić wyobraźnię.
A Wy tu na lata, jak czytam, prace planujecie. Pozdro serdeczne.
ps. super pomysł przekazania ewentualnych środków ze sprzedaży „Przewodnika” na rzecz jednej z najbogatszych instytucji finansowych na tej planetce.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Przepraszam za niesłuszne podejrzenia. Rozmowy z panem Lechem doprowadziły do wyraźnego uszczerpku na moim umyśle.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Ja tam sie nie gniewam. Daj namiary na p. Lecha :x (żartuję).
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Witam, natura nie lubi pustki. Powstaje już podobny w założeniach przewodnik.Pisze go jeden z mioch kolegów. Wnioskując z tych informacji które dziś usłyszałam mogę stwierdzić, że będzie interesujący. Duże dofinansowanie uczyni go konkurencyjnym na rynku.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Super. ... Tylko skąd ta refleksja o pustce? ;-). Pozdro.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Dlaczego zniknęła całkiem sprawa "Subiektywnego Przewodnika"?Czy ktoś posiada jakąś wiedzę na ten temat?
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Sądzę, że nikt nie ma takiej wiedzy. Ta dyskusja to był początek końca pewnego etapu w życiu forum. Zobacz jak mało nas zostało z forumowych wyrypiarzy. Nie ma Krzycha, Bertranda, Barnaby i wielu innych.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Masz rację!To już nie to.Szkoda.
Odp: Przewodnik Bieszczadników
Cytat:
Zamieszczone przez
WUKA
Masz rację!To już nie to.Szkoda.
... hic transit gloria mundi ... ;-))
Odp: Przewodnik Bieszczadników
To nie tak..... Uciekłem bo nie wiem kiedy znowu zobaczę swoje ukochane Biesy. A nawet jak zobacze to czy wejdę chociaż na najmniejszy pagórek. Ten rok jest napewno dla mnie stracony. Nie dośc że na jesieni przeszedłem zator płucny to jeszcze teraz zerwałęm więzadło krzyzowe przednie i boczne piszczelowe oraz naderwałem tylne krzyżowe. Właśnie wycieli mi krzyzowe przednie i mogę nawet trochę chodzić.... za jakiś czas może uda mi się złatwić jego rekonstrukcję i potem po 8-12 misiącach wróce może do jakotakiej formy ale nie wykluczone że wyczynowo nigy już nie będę mógł chodzić. Zbyt duże spustoszenie.
Przepraszam tych których zawiodłem w sprawie przewodnika. Na razie nie byłem w stanie nawt zajżeć na tą stronę. Może za jakiś czas mi przejdzie i siąde do tego znowu.
Bardzo tęsknie za naszymi Bieszczadami.... :(