Jakiś Ty Chris domyślny :mrgreen: Ale wyobraźni Ci nie starczyło, że to może być moje imię :lol:
Serdeczności.
Wersja do druku
Ludwik, rozumiem, że chodzi o rezolucję A/RES/64/147 (Inadmissibility of certain practices that contribute to fuelling contemporary forms of racism, racial discrimination, xenophobia and related intolerance).
Data się zgadza. Rzeczywiście 127 państw głosowało za, ale w tej rezolucji nie ma ani słowa na temat Ukrainy i OUN - UPA.
Źródła:
http://www.un.org/depts/dhl/resguide/r64.shtml
http://www.un.org/News/Press/docs/2009/ga10905.doc.htm
http://www.un.org/Docs/journal/asp/ws.asp?m=A/64/437
Dokładnie tak, parę dni temu to samo napisałem (tylko innymi słowy). Kłamstwo ma krótkie nóżki. Co prawda cała ta antyukraińska otoczka nie jest wymysłem Ludwika, tylko jednego z kresowiackich portali, ale Ludwik bezkrytycznie, nie przeczytawszy tekstu rezolucji owe kłamstwa powtórzył.
Pozdrawiam Pana Andrzeja.
At panowie a może zamiast rozpatrywać kto gdzie neonazistów ma zwalczać patrząc przy tym na cudze podwórka tłuc słowem i czynem wszystkich tych bydlaków(neonazistów) znaczy sie przy każdym spotkaniu.
Polski neonacjonalizm nie wynosi ludobójców na pomniki, więc jego nie trzeba się obawiać zwłaszcza, że polscy nacjonaliści nie mają żadnych szans w wyborach i generalnie mają złą prasę.
Inna sprawa z Ukrainą tu gloryfikowanie morderców Szuchewycza i Bandery idzie pełną parą w ramach działalności państwowych organów władzy. Do tego dochodzą działania samorządów jak we Lwowie gdzie pojawiają się plakaty Dywizji Galicja itd. To rodzi obawy.
Ale żadna fałszywa propaganda nie zwycięży. Wśród Ukraińców coraz głośniej rozlegają się głosy potępienia dla morderców i słusznie. UPA nie walczyła o wolną Ukrainę tylko o faszystowskie państwo które u boku Hitlera dokonało by zagłady Żydów i Polaków a także tych Ukraińców który mieliby odrębne zdanie. Ich szczęście że Hitler im na to nie pozwolił bo prawda wtedy byłaby oczywista dla wszystkich.
Wiem. Twój link dotyczył posiedzenia komisji SHG z dnia 19 listopada, która zaleciła Zgromadzeniu Ogólnemu przyjęcie 14 rezolucji, w tym tę "o nie dopuszczalności pewnych praktyk podsycających rasizm, itd".
18 grudnia Zgromadzenie Ogólne uchwaliło 56 rezolucji i podjęło 9 decyzji. Rezolucja "o rasizmie" przyjęta została 127 głosami "za" przy 1 "przeciwko" (USA). 54 państwa, w tym Polska, wstrzymały się od głosu.
Tak jest, to projekty, a w aneksie wyniki głosowania nad nimi. Zatem przedstawiłeś efekt końcowy, rozkład głosów prawie identyczny. Twoja odpowiedź (a raczej zapytanie) Ludwikowi jest właściwsza.
Pozdrawiam serdecznie.
Niniejszym przesyłam z własnej inicjatywy
fragmenty maila ks. Tadeusza-Zaleskiego.
Mail adresowany do grupy osób związanej z tym czy tamtym stowarzyszeniem
(do tej grupy należę i mogę ten mail przekazać Wam).
"Szanowni Państwo! Drodzy Przyjaciele!
W piątek 5 lutego o g. 15.00 odbędzie się ogólnopolska akcja
protestacyjna przeciwko gloryfikacji Stepana Bandery i Ukraińskiej
Powstańczej Armii przez prezydenta Wiktora Juszczenkę. Informację tę
zamieszczam na swojej stronie www.isakowicz.pl i rozsyłam do państwa na
prośbę stowarzyszeń rodzin pomordowanych na Kresach Wschodnich, które
są
organizatorami protestu.
Piątek, 5 lutego
g. 13.00 - konferencja prasowa w Warszawie (miejsce będzie podane
jutro)
g. 15.00 - pikiety pod ambasadą Ukrainy przy ul. Szucha w Warszawie
oraz pod konsulatami w Krakowie, Lublinie i Wrocławiu.
Pikiety będą legalne i zgłoszone władzom samorządowym. Do
udziału w
nich organizatorzy zapraszają nie tylko Kresowian i ich potomków, ale
także
wszystkich tych, którzy niezależnie od swych przekonań politycznych,
chcą
przeciwstawić się gloryfikacji faszyzmu, antypolonizmu i antysemityzmu.
Hasło protestu jest następujące:
Polak i Ukraina - przyjaźń i pojednanie
Juszczenko, Bandera, OUN-UPA i SS Galizien - hańba i potępienie.
Chętni do udziału w pikietach mogą wysyłać swoje zgłoszenia na
mój
e-mail: tadeusz@isakowicz.pl
Organizatorzy proszą o :
- zabranie zniczy, które ułożone w kształcie krzyża będą
zapalone pod
ukraińskimi placówkami dyplomatycznymi na pamiątkę setek tysięcy
Polaków,
Żydów, Ormian i Ukraińców, obywateli Drugiej Rzeczypospolitej,
pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich
- przygotowanie transparentów (ich treść musi być uzgodniona z
organizatorami)
- szerokie informowanie innych osób o tej akcji protestacyjnej.
Organizatorzy chcą poprzeć także działania prezesa Zwiazku
Polaków na
Ukrainie Stanisława Kosteckiego, który w protescie przeciwko
gloryfikacji
przez morderców narodu polskiego spod znaku OUN-UPA ma zamiar zwrócić
sie do
MSZ RP, aby Juszczenkę uznać w Polsce za personę non grata.
Do organizatorów wpływają propozycje zorganizowania w tym dniu
także
pikiet pod Pałacem Prezydenckim i Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Byłby
to protest przeciwko milczeniu władz polskich wobec znieważania przez
Juszczenkę narodu polskiego.
Osobną sprawą jest zorganizowanie protestu w Warszawie w czasie
losowania w niedzielę 7 lutego grup eliminacyjnych na mistrzostwa EURO
2012.
Rozważany jest również list do władz FIFA i UEFA, który
przetłumaczony na
języki obce przedstawiłby dziennikarzom zagranicznym odradzanie się
faszyzmu
na Ukrainie, zwłaszcza we Lwowie.
Nowe informacje o akcji protestacyjnej będę zamieszczać na swojej
stronie na bieżąco.
W jednosci siła! Szczęść Boże!
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
www.isakowicz.pl "
Pozdrawiam
Musi albo i nie musi. Cały świat wokół "Wołynia" się nie kręci, jakby chcieli tego kresowiacy. A poza tym, jak to się niby ma mieć do fałszywej informacji o rezolucji ONZ, którą (teraz już mam pewność) umieściłeś na tym forum celowo?
Pozdrawiam również, ale chłodno:twisted:
Popełniam błędy, jak każdy z nas. Czasem gorąca krew...
Jednak:
Po pierwsze - nie celowo, jak widać z mojego postu.
Po drugie - MUSI!!! Bo nie jedynie o "Wołyń" tu chodzi,
jak doskonale wiesz, a o programowe ludobójstwo w wykonaniu UPA.
Po trzecie:
Nie życzę sobie, żebyś umieszczał mój "nick" czy też imię (to to samo, nie ukrywam swojej tożsamości) w tym samym zdaniu, co słowo "kłamstwo".
Wykonałeś to z iście g...owską precyzją, przyznaję.
I po czwarte:
Coraz częściej czytam Twoje posty jak propagandę
swoistej "piątej kolumny" w tym forum.
Nie widzę chęci dialogu z Twojej strony - widzę chęć konfrontacji
i obrony pewnych (neofaszystowskich w wydaniu Juszczenki?)
racji, za wszelką cenę.
Wyjątkowo -
Nie pozdrawiam.
W przypadku korespondencji z Twoją osobą - NOT OVER.
Kłamstwo to kłamstwo, i już. To, że nie Twoje, tylko powtórzone nie oznacza, że nie mam prawa Ci tego wytknąć (zresztą nie tylko ja to zauważyłem), nic Cię nie zwalnia od obowiązku myślenia. No chyba, że robisz to celowo .....
Mnie tam żadne "notovery" nie interesują, jak również jakaś "korespondencja" z Tobą. Wyrażasz tutaj (na forum) swoje poglądy, mam chyba prawo do tego samego, stosując się oczywiście do przyjętych reguł? I to by było na tyle.
Pozdrawiam wszystkich.
Przyznaję Forumowiczom, że popełniłem błąd w temacie "Rezolucja",
nie sprawdzając u źródła, a ufając oficjalnej informacji w necie.
Napisałem mail do jednego z forumowiczów i mi to wytknął, słusznie.
Biję się w piersi.
Nie zmienia to faktu, że ludobójstwo realizowane przez UPA
nie może być zredukowane do tzw.:"Rzezi Wołyńskiej".
Retoryka idąca w tym kierunku - to retoryka neofaszystów z obozu Juszczenki, i nie tylko z Jego obozu.
Forumowiczowi Orestowi dałem "oręż" do ręki no i czepił się jak rzep.
"rezolucja" - "rezolucją", a fakty faktami.
Nie jest kłamstwem, że Bandera, Szuchewycz (i wielu innych)
realizowali "politykę" eksterminacji ludności polskiej (również Żydowskiej
i innych narodowości);
Nie jest kłamstwem,że mordowanie Polaków (także Żydów, itd) przez UPA wyczerpuje wszelkie znamiona ludobójstwa.
Nie jest kłamstwem, że Prezydent sąsiedniego państwa,
wynosi do rangi bohaterów narodowych - osoby,
które wspólnie z Niemcami w czasie II wojny światowej (i nie tylko
w tym czasie!!!) dokonywały planowych "czystek etnicznych" jakbyśmy to dzisiaj nazwali.
Nie jest kłamstwem wreszcie, że min. Pan Prezydent tegoż państwa
składa wieńce pod świeżo postawionym pomnikiem SS-Galizien, etc.
Pomnikiem organizacji wojskowej uznanej jako zbrodnicza.
Takich forumowiczów ja np. szanowny Orest, wolałbym widzieć po stronie tych,
co niedawno protestowali w Odessie, i przepraszali Polaków za Juszczenkę.
Nieważne są akurat tutaj przesłanki polityczne (rusofilskie nastawienie Ukraińców w tej części Ukrainy).
Ważne to, żeby natychmiast reagować, gdy w jakimkolwiek kraju
co najmniej "około-europejskim", zmienia się historię, a władza przywraca do życia zbrodnicze zmory nacjonalizmu, faszyzmu.
No tak, z każdym - nawet z kagebistami - byleby przeciw "banderowcom". Znamy, znamy, nawet z blogu księdza wiadomego. Ale tu Cię rozczaruję, mnie z kagebistami, rusofilami, endekami nie po drodze. Nie spotkasz mnie też maszerującego wspólnie z weteranami UPA, czy tym bardziej SS Hałyczyna. Ja naprawdę tymi historycznymi klimatami nie żyję, staram się na niektóre sprawy spoglądać z dystansem, ale fakt - kłamstwa doprowadzają mnie do szewskiej pasji.
Pozdrawiam.
Pozwolę sobie przytoczyć:
APEL PISARZA STANISŁAWA SROKOWSKIEGO
BUNTUJCIE SIĘ, MŁODZI!
Buntujcie się, młodzi, przeciwko kłamstwu, obłudzie i cynizmowi, gdziekolwiek się one pojawią. Nie pozwólcie, by was okłamywano i wami manipulowano. Bo to niszczy nasze życie, zabija zaufanie między ludźmi, podważa wiarygodność życia zbiorowego. A niestety, ciągle poddawani jesteśmy manipulacji i kłamstwom. Płyną one z mediów, z trybun sejmowych i z uczelni. By nie dać się oszustom i manipulatorom, szukajmy we wszystkim prawdy, weryfikujmy docierające do nas wiadomości i informacje. Im bardziej nachalnie nas atakują, tym bardziej bądźmy uczuleni na siłę tego ataku.
W ostatnich latach szczególną siłę kłamstwa i manipulacji widzieliśmy na przykładzie
naszej najnowszej historii.
Za wszelką cenę manipulatorzy chcą ją nam obrzydzić. Kiedy zajmujemy się Kresami i ludobójstwem na Kresach, manipulatorzy wysyłają nas w kosmos.
Powiadają, wybierzmy przyszłość!
Albo: zostawmy historię historykom.
To mi przypomina Marzec 1968 r. i bunt młodzieży przeciwko kłamstwu i manipulacjom, kiedy inni manipulatorzy powiadali: "Pisarze do pióra!" "Studenci do nauki!". Czyli, wara od życia publicznego. Wara od wpływania na losy kraju. Od tego MY jesteśmy, światli, mądrzy i niezastąpieni.
Dzisiaj też toczy się ostry bój o prawdę.
Manipulatorzy i oszuści chcą, byśmy zapomnieli o swoich przodkach, o naszych dziejach. Albo byśmy patrzyli na dzieje oczami manpulatorów i kłamców. Odciągają nas od prawdy. Boją się tej prawdy. Bo prawda w oczy kole. Ale ludzie uczciwi nie boją się prawdy. Tylko tchórze, cynicy i kłamcy się boją. Bo prawda obnaża ich grę.
Od pewnego czasu w środowiskach kresowych wrze, ponieważ manipulatorzy i kłamcy nie pozwalają nam mówić prawdy o Kresach. To tu, to tam nie pozwalają organizować konferencji naukowych poświęconych ludobójstwu. Zabraniają spotkań autorskich albo wykładów.
Tak było na Uniwersytecie Szczecińskim, gdzie miał wystąpić ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski.
Tak było w Opolu, Wrocławiu i Przemyślu.
We Wrocławiu starannie i rzeczowo przygotowana konferencja przez dr B. Pazia, została przez rektora odwołana.
W Przemyślu pod pretekstem braku sali manipulatorzy nie chcieli dopuścić do wystąpień księdza Tadeusza Sakowicza - Zaleskiego.
Wcześniej we Wrocławiu została odwołana w jednym z kościołów wystawa malarstwa poświęcona Kresom. A interweniowała, by wystawę odwołać, nawet ambasada ukraińska.
To tylko mała cząstka niechlubnych wydarzeń.
Pytam, gdzie jest wolność?
Pytam, gdzie jest autonomia uczelni, które boją się prawdy?
Na szczęście są uczelnie godnie i z powagą traktujące naukę. Taką uczelnią jest Uniwersytet Zielonogórski, gdzie odbyła się niedawno znakomicie przygotowana, w atmosferze pełnej wolności, dwudniowa konferencja naukowa poświęcona problematyce kresowej.
Więcej o niej napiszę w dziale SPOTKANIA AUTORSKIE.
Na tym tle mój apel o bunt młodego pokolenia, nie jest apelem wydumanym.
To realna konieczność.
Buntujmy się przeciwko tym, którzy zabraniają nam dostępu do prawdy, którzy kręcą i manipulują.
Buntujmy się przeciwko złu.
By nie okłamywali nas prezydent, premier, ministrowie i media.
By nikt nas nie okłamywał.
Mamy do tego prawo.
Pan Stanisław Srokowski ma prawo pisać "mocno emocjonalnie".
Myślę, że poza emocjami, w Jego tekście można znaleźć głębsze prawdy.
Z "innej mańki":
/moja ocena polityczna Ukrainy w gigant. uproszczeniu/
Juszczenko zrobił ukłon w stronę ukraińskich zbrodniarzy, chyba
z potrzeby zachowania własnej frakcji w parlamencie po przegranych wyborach prezydenckich /nacjonalizm ukraiński jest na fali/; Tymoszenko nie popierając Juszczenki, w istocie poparła Go pragnąc przechwycić elektorat J. dla siebie w drugiej turze;
Pro-putinowski Janukowycz wykorzystując nacjonalistyczne (i nazistowskie) poczynania Juszczenki "punktuje" taką politykę, wiedząc, że Europa nie może się z tym nie zgodzić: Europa nie chce słyszeć o nacjonalizmach
podszytych zbrodniami i musi przyznać rację...autorom Katynia.
L.
PS- na forum "wchodzę" falami, tzn.: przez ok. tydzień co półtora-dwa miesiące.
Właśnie kończę "falę", ale wyjątkowo z okazji urlopu, zajrzę jeszcze czasem
w lutym.
To znaczy, że w razie braku jakiejś odpowiedzi, nie lekceważę nikogo,
po prostu nie zaglądam :)
Pozdrawiam
"To nie krok przeciw Polsce"
Stepan Bandera - wnuk byłego przywódcy OUN-UPA przekonuje, że nadanie przez prezydenta Juszczenkę jego dziadkowi tytułu Bohatera Ukrainy nie jest obraźliwym gestem wobec Polaków.
"Dla Ukrainy to decyzja wewnętrzna. Nie trzeba tego traktować jako kroku obraźliwego czy działania, które ma zaostrzyć relacje z Polską" - mówi Stepan Bandera w rozmowie z Portalem Internetowym Polskiego Radia. Bandera ma świadomość, że jego dziadek jest w Polsce obarczany odpowiedzialnością za mordy na Wołyniu i że jest symbolem antypolonizmu.
"Nadania tego tytułu Banderze Polacy nie powinni traktować jako kroku przeciwko Polsce. Po prostu Ukraińcy korzystają ze swojego prawa do uznania, kto w naszej historii jest bohaterem. Traktując problem w szerszym planie, to na każdy Wołyń znajdzie się "Operacja Wisła". Tutaj możemy się spierać w nieskończoność. Trzeba się koncentrować na realiach dzisiejszych czasów" - powiedział Stepan Bandera.
Prezydent Wiktor Juszczenko nadał przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepanowi Banderze tytuł bohatera Ukrainy za to, że jak głosi dekret "walczył bohatersko o ideę narodową i niepodległe państwo".
Młody Stepan Bandera nosi imię po dziadku. Formalnie jest obywatelem Kanady, jednak od wielu lat mieszka i pracuje na Ukrainie.
http://www.kresy.pl/wydarzenia?zobac...przeciw-polsce
Traktując problem w szerszym planie, to na każdy Wołyń znajdzie się "Operacja Wisła" - powiedział wnuczek heroja.
Bardzo ładnie.
Czyli wymordowanie 150 tysięcy a wysiedlenie 150 tysięcy jest równoważne.
Ludobójstwo i wysiedlenie z pewnością można mierzyć tą samą miarką. Banderowską.
Naprawdę jest z kim rozmawiać ...
Najkrócej powiem tak:
Sz.P. Juszczenko, wyorał wielki wąwóz między Polakami i Ukraińcami.
Wyorał wąwóz wśród ukraińskiego narodu, powiększył
i ukonstytuował podział w narodzie ukraińskim.
Takiego działania nie da się już komentować.
Poza tym:
Zastanawiam się, kiedy Pan Juszczenko postanowił
wkleić w ekipę swoich doradców, członków
partii Kongres Ukraińskich Nacjonalistów?
KUN, to partia, której program ideologiczny to program "czystek
etnicznych" Dmytro Doncowa ("Koncepcja" Doncowa stanowi podstawę
programowo-ideologiczną tej partii!!!);
Zgodnie z "koncepcją" Doncowa:dzisiejsza Lubelszczyzna, część Małopolskiego
i Podkarpackie to teren Ukrainy i należy ten teren "wyczyścić"
wszelkimi sposobami z obcych narodowo elementów.To tak na marginesie.
Juszczenko dał równocześnie argumenty (niepodważalne) dla pro-putinowskich
ukraińkich polityków, a to już inny poważny polityczny błąd.
.
Partia Kongres Ukraińskich Nacjonalistów otwarcie, publicznie
potwierdza schedę po OUN i ideologii min. Doncowa.
"Pomarańczowej rewolucji" przygrywał nieświadomie min. Perfekt,
wtedy wydawało "nam" się, że trzeba pojednania,
wsparcia i dialogu.
Tymczasem politycy legalnej partii KUN - doradcami dotychczasowego Prezydenta Ukrainy. Bez komentarza.
Piszę to tylko po to, żebyśmy wreszcie zdali sobie sprawę, z czym mamy do czynienia.
Pozdrawiam
PS- Są lokalni (woj. podkarpackie i nie tylko) politycy, którzy twierdzą, że partia KUN ma
duży wpływ na działania niektórych grup mniejszości ukraińskiej w Polsce;
mam nadzieję, że są to mocno przesadzone oceny, choć brak reakcji środowisk ukraińskich na propagowanie banderowskich symboli (OUN-UPA) podczas Łemkowskiej Watry świadczyłby na korzyść tych ocen.
To już nawet nie jest żałosne. Pal licho ludwikowy osąd spraw rozgrywających się na Ukrainie. Ale ostatnie zdanie - to po mojemu podsycanie nienawiści między narodami, które współzamieszkują nasz region. To już nawet nie manipulacja, nie fałsz, ale jawna prowokacja.
http://portalwiedzy.onet.pl/4869,684...zasopisma.html
i cytat kawałka:
"...Najnowszy reportaż zrealizowany przez magazyn Wiedza i Życie „Inne Oblicza Historii” i Telewizję Sudecką to żywy dokument zbrodni, pełen bolesnych wspomnień i przerażających obrazów mordu dokonanego na ludności polskiej przez UPA. To przejmujące relacje ludzi, których trzeba wysłuchać dla odkrycia prawdy o Kresach…
Film ukaże się jako dodatek do najnowszego wydania magazynu Wiedza i Życie „Inne Oblicza Historii” i dostępny będzie na terenie całego kraju od 12 lutego 2010. ..."
Ludwik, napisałeś tak:
"Sz.P. Juszczenko, wyorał wielki wąwóz między Polakami i Ukraińcami."
Czytuję te tu wasze wypowiedzi, raczej żeby oderwać się na chwilę od innych zajęć i parę rzeczy chodzi mi po głowie, bo smutno jest to czytać:
- zdaje się nie jestem dość dobrym Polakiem, bo Juszczenko nawet jeśli jakiś wąwóz wykopał, to przesadzam go jednym susem, jak San u źródeł, przesadzam go ściśle z przyjaciółmi z Polski, Ukrainy, a czasami Niemiec, Francji i innych krajów i jedynym zgrzytem w tym susie jest przekraczanie granicy...(dla niektórych granicy dobrego smaku, bo dlaczego nie zajmujemy się cmentarzami polskimi? tylko w większości ukraińskimi - w powszechnym rozumieniu tego słowa..., to usłyszałem z ust "kresowiaków"...)
- żadnego postępu z takiej dysputy nie będzie, i jakkolwiek nie cieszy mnie miasto oplakatowane tekstami "Chwała bohaterom SS Hałyczyna", to wierz mi, są na Ukrainie ludzie otwarci bardzo różnego pokroju, gotowi robić wiele dobrych rzeczy i osobiście, choć jest to tylko oddźwiękiem działalności cmentarnej, to skupiałbym na budowaniu postaw, które nie pozwolą się historii powtórzyć..., a tych w sposób, który prezentują "kresowiacy" (nie wszyscy) nie zbuduje się... to nieco bardziej złożony problem niż uświadamianie komukolwiek, że historia nie jest kolorowa...
- często jest tak, że ten kto jest bohaterem dla jednych, nie jest bohaterem dla drugich, jakoś tak wychodzi że bohaterami są ci którzy mają przeciwnika, tacy krzyżowcy byli bohaterami w Europie, ale czy byli bohaterami dla mieszkańców Bizancjum?, a Dmowski też dla wszystkich jest bohaterem? mi wstyd za to, że Dmowskiemu postawili pomnik i tyle...
- myślę sobie, że pewne mechanizmy, które można zrozumieć, co nie znaczy akceptować, pozostaną niezrozumiałe dla środowiska, do którego należysz, chodzi mi o to dlaczego na Wołyniu stało się to, co się stało...
- rzecz nie jest w niepamięci, trudno ją chyba zarzucać osobom, które zajmują się cmentarzami, ja ze "swoimi" rozmawiam o ponurej historii i wiesz, kiedy appendixem do tych rozmów staje się zdanie wysyczane przez 20-letniego Polaka z Polski, w środku Ukrainy, na polskim cmentarzu, na którym pracujemy z takim samym zapałem jak na cmentarzu ukraińskim zwanym "kozackim", to robi... się N I E D O B R Z E, nie tylko mi, pomyśl co myślą młodzi ludzie, którzy to słyszą?, a przyjechali tam z własnej nieprzymuszonej woli, z Warszawy, Sanoka, Poznania, Lwowa i Tarnopola, żeby naprawić trochę ukraińskich i polskich nagrobków i pokazać też, że można współistnieć, a tymczasem temu młodzieniaszkowi wtóruje 50-letni ojciec, który żałuje, że nie może zorganizować armii, która odbije "kresy" (to ostatnie słyszałem już parę razy z ust "kresowiaków", o dziwo nigdy nie tych co przeżyli, a ich potomków...)...
- po mojemu, nie zważając na geopolitykę, nie ma historii Polski bez Ukrainy, i odwrotnie, a ta historia nie składa się tylko z Wołynia, podobnie jak historia Żydów polskich nie składa się tylko z Holocaustu...
- czytałeś kiedy Mykołę Riabczuka? Spróbuj kiedyś, może przełkniesz "Od Małorosji do Ukrainy", tam wiele o Polsce, Polakach i relacjach polsko-ukraińskich, przeczytaj a zrozumiesz, że poza nacjonalistami (których w Polsce też nie brakuje) są na Ukrainie ludzie patrzący i myślący inaczej,
- cokolwiek zrobi jeden czy drugi prezydent, na relacje między ludźmi zwykłymi, do których należę, słabo albo w ogóle się to nie przekłada..., jak miałem na Ukrainie przyjaciół, tak mam ich nadal, na szczęście są ludzie rozsądni tu i tam...
- domyślam się, że odbierzesz to jako złośliwość, ale tak a propos historii niełatwej: takie Istriebitielnyje Bataliony, złożone z żołnierzy... AK, a podległe... NKWD... historia jest trudna, a my mamy szczęście, że nie postawił nas nikt przed trudnymi wyborami...
- działalność "kresowiaków" (nie wszystkich) nie podoba mi się, oj bardzo nie podoba, tak samo jak działalność nacjonalistów ukraińskich (też nie wszystkich, bo znam i takich co twierdzą, że nacjonalista dba o stosunki z krajami sąsiednimi w trosce o przyszłość własnego narodu), bo działalność jednych i drugich szokuje fobiami, nienawiścią, ksenofobią, a to wszystko ponoć chrześcijanie..., że nie wspomnę o fakcie, że szerzenia nienawiści zabrania prawo... więcej szkody niż pożytku...
- Magurycz doświadczył wielu przykrości ze strony nacjonalistów: i polskich!!! i ukraińskich!!!, i to w jakiś sposób odbiło się na ludziach, którzy tego doświadczyli, ale wierzę, że nie zachwiało ich przekonania o możliwości współistnienia.
p.s.: włóczykij, mordowanie to nie wysiedlanie, to fakt, ale jak już przytaczasz jakieś liczby to skup się, w latach 1944-46 wysiedlono z Polski ponad 480 tysięcy Ukraińców (za zgodą rządu) + te mniej więcej 150 tysięcy w ramach akcji "Wisła" na ziemie wiadomo które.
Jeśli chodzi o liczby odniosłem się tylko do Akcji Wisła. Poza tym trudno nazywać to coś, co kierowało Polską w latach 1945-1956 polskim rządem,
który jest suwerenny i może się na coś zgodzić lub nie. W ten sposób "suwerenne" niegdyś były bantustany w Afryce.
p.s.
O co mieli do Was pretensje nacjonaliści ukraińscy ? Zaciekawiło mnie to. Możesz coś bliżej napisać ?
dobry tekst, Szymonie ! ..też parę razy z ust rodaków przekraczających granicę , słyszałem " my tu jeszcze wrócimy."... albo we Lwowie " to i tak będzie nasze " ( nawet raz tak rzekł pogranicznik !! ) , a mnie krew zalewa !! i nóż się w kieszeni otwiera...
Róbmy swoje i dobrze , że są tacy , co myślą jeszcze logicznie, bez tego histerycznego- historycznego bagażu.
O RANY, NIE ZACYTOWAŁEM TEGO ZDANIA, O KTÓRYM WYŻEJ WSPOMINAM, A KTÓRE WYPOWIEDZIAŁ LEPSZY POLAK, ZATEM CYTUJĘ:
"TU JEST POLSKA, BYŁA POLSKA I BĘDZIE POLSKA!!!" (SIC! SIC! SIC!)
Przypominam:"wysyczane przez 20-letniego Polaka z Polski, w środku Ukrainy, na polskim cmentarzu, na którym pracujemy z takim samym zapałem jak na cmentarzu ukraińskim zwanym "kozackim".
Wstyd za takich Polaków mi, Polakowi.
Racja tomas pablo: nie ma pola do rozmowy z ludźmi tego pokroju.
Włóczykij, czy sądzisz, że można w tamtym czasie mówić o suwerennej Ukrainie?
Wiesz, to już przeszłość, znaczy przygody z polskimi i ukraińskimi nacjonalistami, więc żeby sobie oszczędzić tych niemiłych wspomnień, które dotknęły nas po 20 latach spokojnej działalności, napiszę tak: jedni mieli pretensje o nasz stosunek do świata, nie dość polski, i że za mało polskich cmentarzy remontujemy, a ukraińscy o nasz stosunek do świata nie dość ukraiński.
Widzisz, nas tymczasem interesują cmentarze, nie ukraińskie, nie polskie, nie żydowskie etc etc, ale wszelkie cmentarze, bo "pełne są ludzi, bez których świat nie mógłby istnieć" i tyle, a o terenie działania zadecydowały osobiste przypadki, życie, idea, a nie jakakolwiek ideologia, żadnej ideologii nie zamierzamy służyć. Pewnie gdybym zamieszkał w Górach Stołowych, to tam byśmy głównie funkcjonowali... i wtedy też byłbym be Polakiem, bo zajmowałbym się niemieckimi cmentarzami...
PRZY OKAZJI KOLEJNEJ ZAPRASZAM DO PRACY NA CMENTARZACH, ALE TYLKO TYCH, KTÓRZY MOGĄ NA KAŻDYM CMENTARZU PRACOWAĆ I NIE PO TO ŻEBY POKAZAĆ, ŻE SĄ LEPSI, ALE PO TO, ŻEBY COŚ SENSOWNEGO ZROBIĆ
Witam,
Szymonie, nie będę wypowiadał się za Ludwika, ale jako osoba po części związana ze środowiskiem Kresowian, chciałbym wyjaśnić kilka kwestii...
1.Nikt nie zaprzecza, że na Ukrainie (również w Galicji) jest sporo nazwijmy to "zdrowo myślących" osób, z tym, że w życiu publicznym (jak jest w prywatnym to nie wiem, gdyż od pewnego czasu "bojkotuję" wyjazdy do Lwowa) ich głosy giną wśród wrzasku "gentlemanów" z KUN, "Swobody", oraz osób otwarcie popierających te organizacje.
2.Oczywiście, że np. Dmowski czy Piłsudski nie będą "bohaterami" dla Ukraińców, ale Polacy nie stawiają im na Ukrainie pomników, tak jak Ukraińcy w Polsce (ZUwP) stawiają pomniki banderowcom - taka "mała" różnica, czyż nie ? :wink:
Przemarszu (ulicami Przemyśla) "weteranów" OUN-UPA, w mundurach i z faszystowskim sztandarem (OUN) również nie zorganizowały krasnoludki...
Poza tym np. Dmowski nie odpowiada za pogromy ludności ukraińskiej - mimo wszystko, to pomiędzy działalnością Dmowskiego, a Bandery czy Suchewycza, istnieje jednak spora różnica...
Proszę również zwrócić uwagę, na ton wypowiedzi środowisk post-banderowskich (gdybyś nie zauważył, to nie utożsamiam ich z wszystkimi Ukraińcami) i "kresowiackich".
Kresowiacy nie grożą nikomu śmiercią, za to, że nie wypowiada się "po ich myśli", natomiast neo-banderowcy - owszem.
Grożenie śmiercią Polakowi ze Lwowa, za to, że poinformował polską delegację wizytującą Ukrainę, o planowanym "Rajdzie Bandery"... - no, zastanów się...
Zacytowałeś kogoś:
"TU JEST POLSKA, BYŁA POLSKA I BĘDZIE POLSKA!!!"
No cóż, ja się z tym nie identyfikuję.
Dodam tylko, że na ostatniej łemkowskiej "Watrze" w Zdyni, część uczestników wypowiadała się w podobnym tonie - oczywiście zastępując "Polskę" "Ukrainą" - osoby noszące koszulki z symboliką OUN, również nie zostały z tej imprezy wyproszone...
3. Istriebitielnyje Bataliony - zastanowiłeś się dłużej, po co Polacy do nich wstępowali ? - ano po to, aby miał kto bronić ich rodzin przez UPA (wcześniej zostali częściowo rozbrojeni przez Sowietów i Niemców).
Współpraca AK z np. partyzantką sowiecką miała miejsce np. Wołyniu, chociażby przy obronie Przebraża - gdyby nie ta współpraca, to ponad 10 tyś. osób (głównie cywili) poszło by "pod nóż" UPA.
I nikt (przynajmniej na tym forum) nie próbuje zaprzeczać, że Polacy z AK, LWP itp. również dopuszczali się zbrodni na Ukraińcach, ale należy pamiętać, że za rozpętanie terroru i mordów w województwach: wołyńskim, stanisławowskim, tarnopolskim, lwowskim (później również wschodniej części woj.lubelskiego) odpowiada OUN-UPA.
Na próby gloryfikacji OUN-UPA (zwłaszcza w Polsce) nie tylko nie można, ale nie wolno pozwalać !
Podsumowując temat, to jest mi przykro, że niektóre osoby starają się zrównać np. protesty Kresowian w sprawie Bandery, do działalności galicyjskich faszystów z KUN, "Swobody" itp.
Byłem, wypowiedzi takich nie słyszałem. A co to niby za "osoby" w koszulkach z symboliką OUN? Nie widziałem, o jednym kliencie (nie - Łemku, gościu ze Lwowa) przeczytałem w prasie. Trudno zarzucać organizatorom wielotysięcznej otwartej imprezy, że nie wyprosili rzeczonego gościa, bowiem go nie widzieli.Jakby widzieli, to na pewno zwrócili by mu uwagę. Najwięcej zaś do powiedzenia, jak zwykle, mają osoby, które Watry na oczy nie widziały.
ZUwP stawia pomniki banderowcom? Także nie słyszałem, znam tylko przypadki upamiętnienia miejsc pochówku osób, poległych w walce przez osoby prywatne.
Wielki szacunek dla Szymona za wypowiedziane w tym wątku słowa, i w ogóle :-D
Pozdrawiam.
A co ? - ZUwP miał do pomnika przykleić znaczek "made in ZUwP" albo coś w tym stylu ? - dotacje z budżetu państwa szybko by się skończyły...Cytat:
Zamieszczone przez orest
A tu wypowiedzi prezesa ZuwP odnośnie pomnika na Chryszczatej -
http://www.petlura.com.pl/chryszczata/
Jeżeli nadal uważasz, że kłamię - to może mam pokazać na forum (odnośnie omawianego tematu) skany "Naszego Słowa" z wypowiedziami np. Bohdana Huka ?
Co do Watry, to moją wypowiedź potwierdzają dwa niezależne źródła - w tym "GW".
PS
Odpowiadam ci "Oreście" tylko dlatego, że zarzuciłeś mi publicznie kłamstwo - z neo-banderowcami się nie dyskutuje.
Zadałem ci, "Szczepan Ł." dwa konkretne pytania na które nie znajdujesz odpowiedzi, kręcisz. Żadne niezależne źródła nie potwierdzają twoich rewelacji, źródło zamieszania (z tym Igorem Panasem) jest jedno - relacja w Dzienniku Polskim. Żadnych innych "osób" nie wskazano, może nawet ów Panas był na Watrze, może nie był, miał koszulkę, może nie miał. Nie cytowano wypowiedzi w stylu wiadomym. To, że Tyma lub Huk powiedzieli to i owo o Chryszczatej (bo ich zapytano) nie upoważnia cię do stwierdzenia, że ZUwP stawia pomniki banderowcom.
A mnie za to b. miło się z kresowiakami gada, bo ogromnie łatwo w ich wypowiedziach wskazać fałsz lub/i manipulację :mrgreen:
Na pewnym forum które czytam przy "tym" temacie ktoś napisał;Jaki naród tacy bohaterowie.
Byłoby lepiej, gdybyś te "mądrości" pozostawił na tamtym forum.
ja o budowaniu postaw, a tu dalej co kto komu zrobił
zacznijcie od Chrobrego i miecza co go w Kijowie wyszczerbił...
szkoda czasu
Troche mnie poniosło, ale to jedyny fakt który znam z mojej historii gdzie nikt nie zarzuci mi kłamstwa.
Jeżeli chodzi o stosunki polsko-ukraińskie, wole patrzeć w przyszłość, historia jaka była taka była, tego nie zmienimy. Ale nie mogę patrzeć w przyszłość gdy oparta jest o nacjonalizm i zbrodnie. Wydaje mi się że 95% ukraińców uważa podobnie, (juszczenko dostał tylko 5% w wyborach prezydenckich, wiec może te 5 % to zwolennicy OUN, UPA i tego innego łatajstwa), a najgłośniej szczekają neo-banderowcy. Mamy Euro 2012, mamy wspólne hasło "Razem tworzymy przyszłość", pozwólmy historykom wyjaśnić przeszłość, nie zapomnijmy o grobach naszych przodków, nazwijmy zbrodnie zbrodnią, a potem spróbójmy normalnie żyć, jak sąsiad z sąsiadem, tak jak kiedyś bywało.
Szymonie, po dłuższej przerwie ponownie zajrzałem do tego tematu, ponieważ przeglądając forum zauważyłem Twoją wypowiedź (zwykle te wypowiedzi bywają ciekawe).
Owszem, temat troszeczkę dotyczy postaw - jak Ty oceniasz postawę ludzi, którzy stawiają pomnik zbrodniarzom z UPA ?, jak oceniasz postawę księży greckokatolickich, którzy "święcą" pomnik zbrodniarzy ?
Nikt nie sprzeciwia się stawianiu pomników np. ukraińskim ofiarom polskich odwetów - ale stawianie pomnika katom z dopiskiem:
Cześć ich pamięci
Towarzysze broni
O czym to świadczy?...
PS
kilkadziesiąt nielegalnych pomników UPA na terenie Polski (z czego część wykonana wg. tego samego wzoru) - i wszystkie (rzekomo) postawione z inicjatywy prywatnej ? - co za kpina - przecież to kosztuje sporo forsy...
Może ktoś mi wmówi, że pomnik na Chryszczatej zamontowali ci staruszkowie z podlinkowanego zdięcia ?
Skoro nie ZUwP, to dlaczego to właśnie ZUwP (a nie osoby prywatne) stara się o "legalizację" nielegalnie postawionych pomników UPA ?
Chore jest to co piszesz, chore do spodu..., jak najbardziej jest nie "mowa", ale realne działanie, wielokrotnie na tym i wielu innych forach tudzież stronach internetowych dawałem i daję przykłady pracy wspólnej, z której czerpiemy wspólne korzyści, poza tym, że nagrobki pozostają naprawione, co też pozostaje axis działań Magurycza. Że ten i ów nie chce w tych działaniach brać udziału, bo zżera go nienawiść to nie moja wina...
Jeżdżę na Ukrainę regularnie od 1989 roku, do pracy społecznej i do pracy za pieniądze i poza jakimiś drobnymi, odosobnionymi scysjami nigdy nie doświadczyłem tam nienawiści, jaką obdarzyli nas kresowiacy...
Szczepanie: odpowiem ci, ale nie teraz, bo śpieszę się na spotkanie w sprawie cerkwi pozostających bez opieki,a to dla mnie ważniejsze niż wpisy tu.
Gdzie Wam się te uprzedzenia rodzą? Skąd te stereotypy? Kto z Was doznał osobiście w ostatnich latach tej ukraińskiej nienawiści? Ja dziecięciem będąc :wink: też powtarzałem bezmyślnie tego typu brednie, ale od czas mojego pierwszego wyjazdu na Ukrainę przestałem. Pracowałem z Ukraińcami, mieszkałem u Ukraińców, Ukraińcy mieszkali u mnie (*). I żyję. Nie wypili mojej krwi ani nie zabrali mi ziemi. Może dlatego, że im w niczym nie pomagałem :twisted:
Zrozumcie wreszcie ludzie, że nacje różnią się miedzy sobą co najwyżej zwyczajami kulinarnymi i porami, o których zwykli chodzić spać. Tak jak Niemcy nie są pozbawieni poczucia humoru, Polacy nie są od urodzenia antysemitami tak Ukraińcy nie są wcielonymi diabłami żądnymi polskiej krwi i polskiej ziemi.
(*) Mieszkałem też u Włochów, Czechów, Słowaków i Niemców. U mnie mieszkali także Niemcy, Francuzi, Czesi i Słowacy. Tak mi się w życiu poukładało, że przez rok mieszkania w międzynarodowym akademiku za granicą poznałem przedstawicieli wielu, wielu nacji.
Historia uczy braku zaufania.....zbyt wiele razy ufaliśmy "przyjaciołom" -
...... a co do nienawiści- objawy takowej widziałem wielokrotnie
Dam koledze przykład - targ w Samborze - gdzie wielu polaków robi zakupy..... miałem problemy z dogadaniem jakiś szczegółów ze sprzedawczynią ... w końcu mówię jej ,że rozumiem co mówi ..ale nie potrafię powiedzieć co jak chcę ( tak aby zrozumiała ) .obok stało 2 młodych ukraińców...jeden z nich odezwał się do mnie ( oczywiście w pogardą w oczach ) cyt. " Jak psy - rozumumieją ale nie potrafią mówić " !!! Byłem z żoną ... kilka miesięcy po tej ich pomarańczowej rewolucji - gdy ten niby przyjaciel dwulicowiec juszczenko nazywał Polaków "przyjaciółmi)....
Jeszcze jedno... jak mawiała moja babcia ( a pochodzi z kresów) " Jak świat światem nigdy ukrainiec nie będzie polakowi bratem"
Mam znajomych na ukrainie także ..... ale mam w pamięci historię naszych narodów gdzie śasiad, kolega , przyjaciel a nawet brat czy syn mordowali polaków - tylko dlatego że jesteśmy polakami...tylko dlatego że czują się od nas gorsi ( syndrom chłopa i pana ) dlatego nas nienawidzą .