Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
Po przyjemnym oczekiwaniu plecaki i ich właścicieli połknęła электричка.
Trzeba zaznaczyć, że nie byle jaka ta электричка, a światowa! Zgodna z najnowszymi trendami italian interior design, łączącymi biało-szary minimalizm z ocieplającymi surowe wnętrza elementami drewnianymi:
https://lh3.googleusercontent.com/-P...0/DSC06947.JPG
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Jest w tych magazinach jakaś magia, czy wręcz magiczna siła zamknięta specyficznym klimatem.
i zdjęcie Natalki wprowadza w sam środek.
Ech ...
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
Jest w tych magazinach jakaś magia, czy wręcz magiczna siła zamknięta specyficznym klimatem.
Jest. I nie idzie o to, że tam można coś kupić. Tam można i zaśpiewać i zatańczyć, tam można zapytać o nocleg, o transport, o drogę, tam można usłyszeć nieprawdopodobne historie i spotkać ciekawych ludzi. Na tej wycieczce odwiedziłem po raz trzeci pierwszy ukraiński magazin, jaki dane mi było zobaczyć. Za pierwszym razem (2005r) nasza grupa dostała opiernicz od kogoś w rodzaju sołtysa, że przyjechaliśmy bez zapowiedzi i miejscowi nie są przygotowani na naszą wizytę :wink: Za drugim razem (2011) w magazinie odbywała się impreza związana z chrzcinami i magazin był zamknięty. Na szczęście na Ukrainie magazin nigdy nie jest zamknięty tak do końca, więc sprzedano nam potrzebne rzeczy z zaplecza (nie było tylko wody w butelkach więc dostaliśmy kranówkę) i poczęstowano wielkim stakanem ciepłej wódki. Trzeba było szybko uciekać, bo szykował się już kolejny stakan a droga była przed nami daleka...
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Magaziny to kapsuła czasu..dla mnie to powrót w dawne czasy. I te rozmowy z panią sprzedawczynią / o ile nie natrafimy na tą naburmuszoną ../ , ciekawski wzrok nielicznych kolejkowiczów, i te leniwe picie piwa pod magazinem....nowe , chwilowe znajomości...
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Po chwili był i kolejny magazin, były też chwilowe znajomości. Nas jednak czekało jeszcze 500m podejścia
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_05.jpg
aby wreszcie móc usiąść w borówkach i rozkoszować się widokami (i smakiem borówek :wink:)
http://www.bmiller.pl/forum/2012/panorama_mala_800.jpg
Proszę klikać w zdjęcie
To chyba drugi najpiękniejszy widok na polskie Bieszczady, bo najładniejszy jest z niedalekiej, widocznej nawet na tym zdjęciu, Pliszki (panorama z Pliszki, 2011r).
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
bartolomeo
aby wreszcie móc usiąść w borówkach i rozkoszować się widokami (i smakiem borówek :wink:)
O żesz wy, niedobre szkodniki! Chcecie, żeby pozdychały z głodu zwierzęta zsynantropizowane w trzecim stopniu?
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Cytat:
Zamieszczone przez
Wojtek Pysz
Chcecie, żeby pozdychały z głodu zwierzęta zsynantropizowane w trzecim stopniu?
Jak się jedzie w góry z Sinoustym to można mieć obawy, że wyginą nie tylko te "w trzecim stopniu" ale w ogóle wszystko, co się borówkami i innymi owocami leśnymi żywi :mrgreen:
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Oj tam. Sezon borówkowy dobiega końca, Sinousty skubał te pozostałe na krzaczkach boróweczki, którymi wzgardziły zwierzęta i inne istoty żywiące się tymi owocami:-D
Odp: Tak daleko stąd, a tak blisko ...
Po krótkiej drzemce (albo wcince, zależy od upodobań) zrobiliśmy sobie jeszcze krótki spacer sistiemą
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_06.jpg
na właściwy szczyt Czeremchy, aby stamtąd jeszcze raz rzucić okiem na północ.
http://www.bmiller.pl/forum/2012/czeremcha_07.jpg
Na pierwszym planie Wołowe Berdo, na drugim początek połoniny Szerokiego Wierchu. A między nimi niewidoczne stąd Wołosate, odległe o niecałe 3km.
Jak widać na zdjęciach niebo zaciągnęło się chmurami dając znak, że czas ruszać dalej. A w ramach wzmocnienia przekazu zaczęło coraz mocniej polewać wodą :wink: