A ja wczoraj zrobiłem krótką wycieczkę w masyw Kamienia nad Jaśliskami. W lesie bardzo zimowo. Teraz pewno przymusowa przerwa od takich szwendań. Załącznik 47344Załącznik 47345Załącznik 47346Załącznik 47347Załącznik 47348
Wersja do druku
A ja wczoraj zrobiłem krótką wycieczkę w masyw Kamienia nad Jaśliskami. W lesie bardzo zimowo. Teraz pewno przymusowa przerwa od takich szwendań. Załącznik 47344Załącznik 47345Załącznik 47346Załącznik 47347Załącznik 47348
Na Kamień wybieram się od dłuższego czasu, by podzwonić żołnierzom, ale jak jest ładna pogoda, to wybieram jakieś widokowe miejsca. Kamień najbardziej lubię w śniegu i we mgle.
No i dzisiaj już naprawdę już byłem blisko Kamienia, ale przypomniałem sobie, że jest sobie taka górka Kamarka, na której są widokowe, nagrzane słońcem, łąki...
Załącznik 47370
Jaśliska z pastwiska:
Załącznik 47371
Załącznik 47372
w okolicznych lasach dużo saren a zające na łące.
Kamarka nad Jaśliskami. Sympatyczna i charakterystyczna górka. Na Kamieniu było właśnie śnieżnie i zimno, a przede wszystkim wietrznie. Teraz pewno odpuszczę beskidzkie szwendanie, zwłaszcza po granicy, bo łatwo ją nieumyślnie nielegalnie przekroczyć...
Dobry czas na odwiedzanie miejsc zapominanych
Załącznik 47395
Załącznik 47396
Załącznik 47397
Tak, Szklary, malownicze cmentarze i cerkwisko, tylko czosnek tam nie rośnie. Dwa tygodnie temu raczyłem się cergowskim (pokazywałem) ale cergowski jeszcze był taki rachityczny - teraz powinien być już jak trza.
A na a górze Wilcze nie byłem - lubię jakoś ostatnio takie niezaduże górki.
O ile pamiętam, pięknie rozrósł się ten czosnek w parku dukielskim , tam przy murze wschodnim zarastając alejki przy starych drzewach.
Widziałem też łany na kirkucie dukielskim, ale jakoś nie chciało mi się go zbierać tam , ale wyglądał ładnie.
..tym czosnkiem z parku zagryzałem piwo kibicując Przełęczy Dukla. Oj chciało się Ż! A po najtańsze w powiecie Ż chodziło się do Atlantika koło synagogi.
To cerkwisko w Szklarach to zawsze jedynie na wiosnę było widoczne, potem zarastało strasznymi chaszczami. No chyba, że coś się zmieniło w ostatnich latach. Dawniej to trudno było je odnaleźć terenie.
chyba coś się zmieniło, zobaczymy jak zarośnie
Załącznik 47401
Wisłoki dwa dwa
Załącznik 47458Załącznik 47459Załącznik 47460Załącznik 47461
Załącznik 47479Załącznik 47480Załącznik 47481Załącznik 47482
Rowerowa wycieczka po Pogórzu Bukowskim. W lesie susza...
To nie jest na Rzepedce, ale na Żurawince, na zjeździe z grzbietu w stronę Wysoczan. Wieża pojawiła się chyba w tamtym roku, bo wtedy zauwazyłem ją z drogi Bukowsko - Szczawne, ale dopiero teraz tam się wybrałem. Prawdę mówiąc jest zbędna, bo na gołym grzbiecie, a i tak lepszy widok jest z miejsc położonych wyżej pod lasem. Chyba prywatna inicjatywa właścicieli któregoś z pensjonatów w Wysoczanach. Czerwonym krzyzykiem zaznaczyłem położenie wieży. Załącznik 47483
Dzięki za wyjaśnienie.
Kierunek patrzenia na Suliłę mnie zmylił, ale jak dokładnie przyjrzeć się na prawo od wieży widać drogi (których z Rzepedki nie widać)
Zieleni się Rzepedka chociaż i śnieg - jeszcze znaleźć można Załącznik 47486Załącznik 47487Załącznik 47488
Witam,
Zamierzam wybrać się do Nieznajowej na jednodniową wycieczkę. Z uwagi na to, że nie byłem tam nigdy a jadę samochodem chciałem zapytać gdzie go najlepiej zostawić. Myślałem o rozpoczęciu wycieczki z Rozstajnego z okolicy skrętu na Nieznajową. Wyszukałem na internecie, że najlepiej zostawić samochód tuż za skrętem z Rozstajnego na Nieznajową ale na google maps nie wygląda to najlepiej. Jak jest w rzeczywistości? Czy jest to dobre miejsce na zaparkowanie auta w taki sposób aby nie utrudniało przejazdu innym itd.?
Tak, tam bez problemu znajdziesz jakieś miejsce na zaparkowanie. Najczęściej zaraz za zjazdem z drogi Krempna - Grab stoją auta pochowane na poboczu, bo ludzie idą stamtąd w głąb doliny albo siedzą nad rzeką.
Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze dwa pytania. Planuję przejść trasę Nieznajowa - Wołowiec - Czarne - Nieznajowa. Chciałbym skrócić trasę z Wołowca do Czarnego trasą narciarską "śnieżne trasy przez lasy". Czy jest to dobry pomysł? Ile można zaoszczędzić czasu tym skrótem i czy o tej porze roku trasa jest do przejścia na butach czy raczej przewidziana jest tylko w zimie?
Wyczytałem również, że w Czarnem znajduje się wypas owiec? W którym konkretnie miejscu jest ten wypas i czy obecnie działa?
Z Nieznajowej pasuje iść do Wołowca wzdłuż potoku Zawoja, to najfajniejsza i najatrakcyjniejsza trasa. Wracać możesz lasem, praktycznie na przeciwko cerkwi zaczyna się leśna stokówka, która doprowadza do Czarnego, jest to nowa droga leśna, asfaltowa z drobnymi kamyczkami. Na rower idealna, dla piechura średnia. Odcinek Czarne - Nieznajowa to kwintesencja beskidzkich dolin, po deszczu błotnisty, wymaga przekraczania Wisłoki. I jeszcze jedna uwaga, najlepiej robić tę trasę na tygodniu, bo w weekendy można być nieprzyjemnie zaskoczonym spora ilością turystów.
Po co chodzić w chmurach ?
Nie lepiej włożyć ciepłe kapcie i usiąść przed migocącą skrzynką szczęścia
.
https://i.imgur.com/90TzegK.jpg
.
a tu z mgły wyłaniają się zapomniane krzyże na zapomnianych łąkach
.
https://i.imgur.com/iomB9dF.jpg
.
.albo zapomniane budowle , które nie wiadomo czemu miały służyć (plandeki + dachówki)
.
https://i.imgur.com/VyNUJhp.jpg
...
czasem leśne groby
..https://i.imgur.com/WYKrNSF.jpg
...
https://i.imgur.com/YPM6ovi.jpg
...
ale i takie miejsca które przetrwały w pamięci
...
.https://i.imgur.com/FdMkwTL.jpg
..
i przez cały dzień cisza, ani ludzi, ani zwierząt, nawet bydło na łąkach jakieś ciche
Tą razą zima objawiła się swym najlepszym obliczem.
.
https://i.imgur.com/311VAaj.jpg
Jak by ktoś chciał na Słowację przez Radoszyce , to nie ma jak :shock: .Slowacy przed parkingiem na przejściu usypali potężną zaporę ze śniegu .Załącznik 48083
Szybka Bania, w któreś wrześniowe popołudnie między deszczami. Poza charakterystycznymi wzniesieniami Beskidu Niskiego zaobserwowane Czerchowskie, Slańskie i Straże.
Załącznik 48860 Załącznik 48861 Załącznik 48862
[QUOTE=krzychuprorok;181881]Szybka Bania, w któreś wrześniowe popołudnie między deszczami. (...)
Szybka Bania, ale piękna Bania
Domyślam się że przysiadłeś swą osobą na ławeczce ? TEJ ławeczce .
Szukałeś może kamienia pamiątkowego ?
Byłem sam na górze, więc przysiadłem na ławce na chwilę. Przy kamieniu byłem sporo razy, ale nie w to wrześniowe popołudnie.
A powiedzcie mi czy teraz chodząc po górach, przy okazji zbierlaiście jakieś grzyby ?
Jeśli wierzyć w to co pisze onet to
podobnie mówią przekazy facebookiCytat:
Lepszej pogody fani grzybobrań nie mogli sobie wymarzyć. W polskich lasach trwa właśnie prawdziwy wysyp grzybów. Sami leśnicy z bieszczadzkich lasów przyznają, że grzyby "rosną prawie wszędzie". Na dowód pokazali zdjęcie, pokazujące nietypowe miejsce, w którym wyrosły borowiki.
Nadleśnictwo Baligród, Lasy Państwowe
...ale nie byłem , to nie wiem
Miesiąc temu nie było nic, później nie miałem czasu sprawdzić aż do tego weekendu. Najlepszy czas na prawdziwki podobno już mija. Ja nazbierałem też podgrzybków zajączków i brunatnych oraz mleczajów. Widziałem też sporo kani. Ogólnie grzybów wszelakich jest bardzo dużo, więc jak ktoś jest specjalistą w dziedzinie to nazbiera na pewno też te mało znane gatunki.
Załącznik 48892Załącznik 48893Załącznik 48894
Zgadza się - grzybów mnóstwo.
Już od paru sobót chodzę na grzyby - raz bo lubię a dwa, by nowego towarzysza do terenu przyzwyczaić (stary po 12 latach odszedł...)
Tydzień temu byłem turystycznie na SK we wsi Ruskie, na łąkach dużo kanii, 2 tygodnie temu w naszym Beskidzie, sporo grzybów, prawdziwki, kozaki czerwone. nie miałem już do czego zbierać więc zamiast wracać lasem - wyszedłem na stokówkę. a tam przy drodze 4 wielkie kanie.
W tę sobotę do lasu zabrałem - oprócz towarzysza - jeszcze połowicę, wydawało się to dobrym pomysłem :-)
Ale to dodatkowe oczy i ręce do niesienia grzybów. I znów sporo prawdziwków, maślaków, podgrzybków, podcieczy. Pojawiły się też rydze. Wyganiałem połowicę do stokówki, sam tam pierwszy doszedłem i by nadaremno nie czekać na nią - poszedłem w las na drugą stronę drogi. Parę metrów od wejścia - 3 spore prawdziwki, dalej nie szedłem, miałem dość. Wiedziałem, co nas czeka po powrocie do domu.
Reszta soboty i połowa niedzieli spędzona na obieraniu, doczyszczaniu. A suszenie jeszcze trwa...
Przyznam, że takiego wysypu grzybów jak tej jesieni to nie pamiętam. W piątek byłem na południe od Woli Michowej w pasmie granicznym i nazbierałem prawdziwków i podgrzybków, rydzy nie brałem bo nie miałem gdzie nieść. Plusem tego terenu była też zupełna pustka, w przeciwieństwie tego co się działo w okolicach Soliny i Połonin. Wczoraj poszedłem na krótki spacer w okolicy Góry Miłosierdzia i nazbierałem wiadro rydzów, a nie praktycznie nie schodziłem z leśnej drogi. Widziałem też duze ilości maślaków i podgrzybków-zajaczków, ale nie brałem.
Jeszcze w kwestii grzybów - w tym sezonie było ich naprawdę dużo. Niektórzy nie mogli już na nie patrzeć, mi jednak pozostał niedosyt. Nie byłem tyle razy ile bym chciał. Mój ostatni zbiór w Beskidzie Niskim 11 listopada to podgrzybki i borowiki ceglastopore.
Załącznik 48934
Z nowinek z Beskidu Niskiego - to dociągnięto asfalt do samego mostu na Bielczy w Lipowcu. Tylu samochodów, co w ten weekend to jeszcze nigdy tam nie widziano.
Przy okazji dorzucę dwie październikowe fotki z zakazanej doliny:
Załącznik 48935Załącznik 48936
Nie wiem jak to interpretować ?
Załącznik 48988
...
Ormagedon spadł na Beskid Niski ...?
czy na dyrekcję Parku ?