Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
No i co z tego ze aby przebadac trzeba zabic. Pytanie ktore osobniki odstrzelic i dlaczego akurat te...kto strzela?...... odstrzal sanitarny hehehehe.....pomyslcie ludzie zanim poodszczekujecie pytanko do lazikow lesnych a ten duzy byk co we sniegi na Tworylnem siedzial zyje czy nie? Inne pytanko ile wart jest badz byl jego leb. Ksiaze Karol zubry glaszcze a inne szychy pukaja do nich jest podobno lista osob ktore dostapily tego zaszczytu pomyslicie pozyskiwali sztuki chore? nie wiem moze niektore z nich owszem ale tu raczej chodzi o trofea grubych bykow warte sroga kase tego juz nikt nie ujawnia. Ja nie chce tu wskazywac winnych ale chcialbym wiedziec. Prosze poujawniac co strzelano co sie strzela i do czego ma sie zamiar strzelic (przeciez ta zwierzyna jest panstwowa nas wszystkich a nie nalezy do LP...eeehhh) juz nie tylko o zubry chodzi....Nikt tego nie zrobi za brudno w tym zakamarku, za duzo nieprawidlowosci. W poscie tym pokazuje tylko jak szukac dziury w calym nie wskazuje winnych moze akurat ten odstrzal byl przeprowadzony prawidlowo kto wie....moze
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Zaprezentowany link do badań nie rozwiewa wątpliwości, wręcz dokłada...odnośnie biopsji, jest przecież najpierw wizualne badanie diagnostyczne i mowa o teście tuberkulinowym, nie przeprowadza się go na zwierzętach martwych , tylko żywych.
Badanie krwi jak ktoś wcześniej wspomniał nie jest podstawą ale jednym z wielu elementów, tak więc nadal intryguje mnie fakt odstrzałów.
Cytat:
Prosze poujawniac co strzelano co sie strzela i do czego ma sie zamiar strzelic (przeciez ta zwierzyna jest panstwowa nas wszystkich a nie nalezy do LP...eeehhh
otóż to!
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
hm a ja wczoraj widziałem kilka sztuk w okolicy woli michowej i chyba nie były świadome całej tej gadaniny :)
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
taxus10
hm a ja wczoraj widziałem kilka sztuk w okolicy woli michowej i chyba nie były świadome całej tej gadaniny :)
To stado akurat silne jest i rzadko choruje :)
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Nie jestem specjalistą ds. poskramiania zwierząt :wink:, ale tzw. próbę tuberkulinową wykonuje się na zwierzętach, które są unieruchomione...
Nie jestem również specjalistą ds. balistyki, ale wydaje mi się, że "fuzja" ze środkiem usypiającym ma raczej ograniczony zasięg - tym bardziej, że żubry są raczej "gruboskórne", oraz posiadają dosyć gęste futro (chyba trudno to przebić igłą ze strzykawką, wystrzeloną z kilkunastu metrów ?).
Ale co do podejrzeń, jakie sztuki odstrzelono, to również mam małe "ALE" - o gruźlice można podejrzewać raczej sztuki osłabione, z matową sierścią itp. - ciekawi mnie, czy ktoś (kto ?) typował sztuki przeznaczone do odstrzału ?...
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Szczepan Ł.
... - ciekawi mnie, czy ktoś (kto ?) typował sztuki przeznaczone do odstrzału ?...
Mnie tez to nurtuje i jeszcze jakie są zasady takiego a nie innego typowania, tym bardziej, że dokonano odstrzału nie z tego stada, z którego pochodziła chora samica żubra:
"Zabito żubry w wieku 4, 10 i 20 lat bytujące na terenie Nadleśnictwa Lutowiska. Wstępne oględziny przeprowadzone przez powiatowego lekarza weterynarii w Ustrzykach Dolnych nie wykazały, by zwierzęta chorowały.
(...)- Nie możemy jednak na razie nic powiedzieć o stanie zdrowotnym żubrów z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie dotąd nie udało się odstrzelić ani jednej sztuki.
To właśnie w tym nadleśnictwie, w okolicach Tarnawy Niżnej, znaleziono niedawno padłą samicę żubra. Badania weterynaryjne wykazały, że cierpiała na gruźlicę. Eliminacja sześciu żubrów ma pomóc w ustaleniu, czy choroba trawi także inne osobniki tego gatunku.''
Jeśli dobrze kombinuję to następne trzy powinni odstrzelić w Nadleśnictwie Baligród i wtedy może uda się stwierdzić jak bardzo rozprzestrzeniła się gruźlica w stadzie na terenie nadleśnictwa Stuposiany.
Chyba że to się tylko doliny myśliwym pomyliły - bo dzikie te Bieszczady, oj dzikie.
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
A dlaczego atak na "myśliwych"? Informacja ze strony RDLP Krosno, którą chyba wszyscy zainteresowani tym wątkiem brzmi przecież: "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników."
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Zamieszczone przez
Jankiel
A dlaczego atak na "myśliwych"? ...
A gdzie tu atak na myśliwych? Czyżby odstrzału dokonali nie myśliwi tylko Dyrektor Ochrony Środowiska? Nie chodzi zresztą o to kto strzelał, lecz na jakich to się odbywa zasadach tzn. dlaczego najpierw nie odstrzelono żubrów ze stada, z którego pochodziła chora samica tylko z całkiem innego. Może np. dlatego, że gdyby się okazało, że właśnie z tego stada byłyby odstrzelone zdrowe żubry to już nie bardzo można by strzelać do żubrów z innych stad, a tak te zdrowe są już odstrzelone (więc mówi się trudno), a ze stada „Stuposiańskiego” pewnie jeszcze trzeba będzie odstrzelić żeby sprawdzić. Ja tego nie wiem i w związku z tym pytam dlaczego zrobiono to tak a nie inaczej? Czy taka zgoda "W związku ze stwierdzonym przypadkiem gruźlicy u jednego z bieszczadzkich żubrów Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska podjął decyzję odstrzale sześciu osobników w celu dokonania szczegółowych badań i oceny stopnia zagrożenia epidemią dla wszystkich bieszczadzkich stad, liczących dziś około 300 osobników." oznacza, iż można odstrzelić dowolne sześć żubrów żyjących na terenie Bieszczadów, czy jednak są jakieś bardziej szczegółowe wytyczne? Może ktoś wie, może zechce rozjaśnić – do takich celów m. in. służy Nam to forum.
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Odp: Śladami bieszczadzkich żubrów
Cytat:
Myśliwi zabili tylko połowę z zaplanowanych od odstrzału żubrów w Bieszczadach
Krzysztof Potaczała
Zabito tylko trzy spośród sześciu żubrów przeznaczonych do eliminacji. Były zdrowe. Termin odstrzałów minął. Kolejne – najwcześniej jesienią.
Wtedy leśnicy znowu wystąpią o pozwolenie na odstrzał przynajmniej jednego żubra z Nadleśnictwa Stuposiany, gdzie zimą znaleziono martwą samicę żubra i stwierdzono u niej gruźlicę. Po tym wydarzeniu Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał zgodę na zabicie w Bieszczadach sześciu osobników w celu ich dokładnego przebadania pod kątem gruźlicy.
- Zgodnie z pozwoleniem wyznaczeni myśliwi obserwowali żubry i wybierali do odstrzału w pierwszej kolejności te, które nietypowo się zachowywały lub były osłabione – tłumaczy Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
U trzech zabitych żubrów nie stwierdzono gruźlicy. To jednak nie oznacza, że bieszczadzkie stado jest zupełnie zdrowe. Przykładowo w okolicach Lutowisk zwierzęta mogą być wolne od choroby, a kilkadziesiąt kilometrów dalej, w okolicach Mucznego, mogą wystąpić przypadki zagruźliczenia.
- Chcieliśmy to zbadać, ale nie udało się nam odstrzelić ani jednego żubra – mówi Jan Mazur, nadleśniczy ze Stuposian. – Stado z naszego terenu przemieściło się wiosną w kierunku Bieszczadzkiego Parku Narodowego, a tu nie ma mowy o odstrzałach. Udało nam się trochę wcześniej wytropić dwie krowy i cielę, ale ze względów etycznych zrezygnowaliśmy z ich eliminacji.
W Bieszczadach żyje 300 żubrów.
do linka WUKI