No, no Krysia toć tam by było wiecej widzów, niż na konkursie skoków z udziałem "leć Adaś leć".
Wersja do druku
A my z kumplem jakieś 15 lat temu albo i więcej zjeżdżaliśmy z Szerokiego Wierchu na plecach na kurtkach :razz:
I wcale nie był to dla nas obciach
a raczej ogromna zabawa
mimo,że już stare chłopy my byli :razz:
I do tego było nam trochę smutno ,że na sam koniec zejścia z Szerokiego Wierchu na ten pomysł wpadliśmy :razz:
a topeerz w zeszla zime zjezdzal ze sniezki na gitarze ;) nie dlatego ze mial na to ochote ale sie poslizgnal i tak wyszlo.. kawal drogi przebyl, oczywiscie skrotem a nie serpentynami szlaku- wrazenia ponoc niezapomniane ;)
Tylko co na to jego gitara :lol:
Bo moja kurtka i plecy nie miały mi tego za złe.
A zabawa przednia była :-P
Nie wiem, czy to jest obciach? Moim skromnym zdaniem tak, ale może ktoś mnie przekona, że tak jest dobrze?
Hehe, no ja właśnie zawsze zjeżdżam bez niczego;-)
Z 5 Stawów w styczniu zjazd zajął mi może z 5 minut?ale było fajnie :grin:
z Babiej też zjeżdżałam na pupie "gołej" :mrgreen:
I to jest fajne w zimie właśnie!tylko pupa mokra potem, ale kto by się przejmował...
Na karimacie obawiam się, że by było za szybko, a tak mam pełną kontrolę nad ślizgiem
Szekspir czy Shakespeare oto jest pytanie:)?
A tak poważnie to z tego co pamiętam obie formy są poprawne.
Obciach zaczyna się w momencie, gdy każdy z sąsiadów ma tabliczkę z inną formą.
Na przedwojennych tabliczkach była chyba forma z Twojego zdjęcia Bertrandzie.
Pozdrawiam serdecznie, Kamil
Na szybko znalezione dwa autorytety twierdzą, że Szopen jest OK :-)
Prof. Aleksandra Cieślikowa, Instytut Języka Polskiego PAN: - Obydwie formy [Chopin i Szopen] są jak najbardziej poprawne, ale mnie osobiście bardziej podoba się ta spolszczona. Podkreśla nasz bliski stosunek do danej osoby.
(za www.gazeta.pl)
Dr hab. Mirosław Bańko, profesor Wydziału Polonistyki UW: - Jeśli na tej samej ulicy jest napisane raz Chopin, raz Szopen, to niezbyt dobrze to świadczy o gospodarzach miasta. Mimo że, oczywiście, obie te formy są poprawne. To samo dotyczy Szekspira, Woltera, Waszyngtona i wielu innych znanych ludzi, których nazwiska mogą być pisane po polsku, inaczej niż w oryginale. Ale nie ma reguły, która by kazała polszczyć wszystkie znane nazwiska ani inne obce nazwy własne.
(za www.pwn.pl)
kamil.zeglarzu i Marcowy dziękuję za wyjaśnienie. Teraz wiem, ze to nie jest obciach. I dobrze!
pozdrawiam