Jak zwykle Twój artykuł jest świetny... mam nadzieję, że kiedyś podobna akcja obejmie kaplicę w Rajskiem....
Oby tak dalej Szymonie!:razz:
Wersja do druku
Michał-chodzi Ci o tzw.kapliczkę na Skale ? Jeśli o tą , to są ludzie w Rajskiem , którzy myślą o niej .Niebawem prace , z tego co mi wiadomo, rozpoczną się .Kwestia-oczywiście, kasy !
Ludzie z Rajskiego odzywali się w sprawie kaplicy... służymy pomocą na miarę naszych możliwości.
Dzięki Misieg za pochwałę. Jak wspominałem, coś tam wiem i chętnie się dzielę tą wiedzą.
Tomas, jest program, z którego bez większego trudu ludzie z Rajskiego mogą pozyskać kasę na początek przynajmniej. Jakby co, służę pomocą.
Oj, Szyma-nie bądź że taki skromny !! :-P..."coś tam wiem " ..., wiesz sporo i to bez spornie ! Jasne że przekaże to Małgosi K. z Rajskiego .Rozmawialiśmy parokrotnie o reanimacji -jej stan, jak nie widziałeś, obecnie jest katastrofalny !! Lada moment po prostu się zawali.
Stan znam... przykre, nie pamiętam imienia pani z Rajskiego, z którą orespondowałem w tej sprawie, ale jeśli tylko będziemy w stanie jakoś pomóc to pomożemy.
Trochę minęło od pierwszych numerów i należałoby tu kolejną ocenę wystawić. Na początku zastanawiano się w jakim kierunku pójdzie to pismo i kto będzie docelowym odbiorcą. Na pewno nie jest to pismo tak popularne że kupuje się go wraz z Faktem i SuperExpresem, lub nawet Wyborczą. Na pewno docelowym klientem nie jest Polak który w Bieszczadach był raz w życiu (na wycieczce szkolnej) i bardzo chciałby tam wrócić (chociaż mógłby się w takiej grupie znaleźć przez jeden lub dwa numery). Grupą docelową jesteśmy my: miłośnicy, amatorzy, maniacy, zboczeńcy turystyczni itd. To pismo jest takim deserem do Bieszczadu, Połonin, Magur, czy Płaju... i to niekiedy takim deserem wysoko kalorycznym. Można mówić w tym wypadku o tzw piśmie branżowym...
Być może moje psioczenie z początku miało na to jakiś wpływ, być może czas zrobił swoje... jedno jest pewne opis miejscowości stał się bardziej żywszy i ciekawszy (porównajcie sobie opis wsi Wołosate z opisem wsi Skorodne), coraz więcej nazwisk osób, które mają coś do powiedzenia o Bieszczadach i mówią o tym nie w sposób suchy, naukowy tylko miejscami zbeletryzowany co podwyższa wartość tych artykułów (Kowalowa kaplica).
ps. oby chwalenie nie przyniosło skutków odwrotnych. :wink:
Marcinie, nie jesteś odosobniony w swojej ocenie. Jestem przekonany, że wielu z nas z uwagą śledzi czasopismo od pierwszego numeru i podobnie jak Ty z zadowoleniem dostrzega pozytywne zmiany - ja takowe również zauważam. W kwestii "kaloryczności" ufam, że w kolejnych wydaniach jej poziom będzie wzrastał.
Mam już nowy numer:) kilka ciekawych artykułów np. o zbrodni na Branzbergu, czy artykuł Szymona o Cmentarzu w Berehach Górnych. Szata graficzna jak zwykle piękna. Jedyne co mnie mierzi , to te artykuły poświęcone zakapiorom itp (ale to moje wewnętrzne skrzywienie co do zakapiorstwa). Myślę,że pomocny jest dział poświęcony GPS, może kiedyś będzie coś podobnego o "fotografowaniu bieszczadów" :)
zapraszam do Berehów 29 IV, ta pisanina moja to tylko takie rozważania... o pamięci