O tym Komisarzu von R. mówiłeś? ;)
Załącznik 29941
Wersja do druku
O tym Komisarzu von R. mówiłeś? ;)
Załącznik 29941
W Świebodzinie gdzie ostatnio pracowałem jest najstarszy sklep TESCO na świecie-powstał cztery lata przed Chrystusem
dobre :)
więc aby sieci nie opuszczać
Dlaczego w Lidlu nie ma nic do jedzenia?
.
Bo jest tydzień afrykański
Bo problemy należy rozwiązywać, a nie mnożyć ;)
Załącznik 29973
Jeżeli Apple by robiło rowery:
- można by kręcić kierownicą za friko, ale hamować tylko odpłatnie,
- powietrze do kół - po 5 baksów, pompować można tylko specjalną pompką przez specjalny wentyl,
- bagażnik jest, ale nie można tam niczego przewozić, bo to wbrew warunkom licencji,
- rower jedzie szybko, ale strasznie ciężko kręci się pedałami, przez co siły wystarcza na max pół dnia,
- kosztuje 3x tyle, co normalny rower - płacisz za ogryzek i stylową białą ramę,
- Apple wygrywa procesy z innymi producentami rowerów o stosowanie okrągłych kół w ich produktach.
https://lh3.googleusercontent.com/-v...1TIR.jpg?gl=PLostatnio wypatrzyłem
:) się ubawiłem
http://www.youtube.com/watch?v=JzvIMXnx8s8
To nie jest żart, przed chwilą utworzyłam na facebooku wydarzenia, na które chciałam zaprosić znajomych a jednocześnie chciałam je udostępnić na pewnych stronach.
Po różnych próbach działania otrzymałam następujący komunikat:
https://lh6.googleusercontent.com/-7...2520170420.jpg
Grecy walnie przyczynili się do upadku Troi, Persji, Egiptu, Syrii, Babilonu, Rzymu... Teraz kolej Unii Europejskiej.
a tak jakoś mi się ....
Czy oświadczenie "Zawsze tak to robimy" nie budzi w was jakichś wątpliwości?
Amerykański standard szerokości torów kolejowych (odstępu szyn) wynosi 4 stopy, 8.5 cala. Prawda, że to dziwaczna liczba?
A czy wiesz dlaczego taki właśnie standard się stosuje?
Ponieważ w ten sposób buduje się linie kolejowe w Anglii, a właśnie angielscy przybysze budowali amerykańskie linie kolejowe.
Dlaczego jednak Anglicy budowali je właśnie tak?
Ponieważ pierwsze linie kolejowe, budowali ci sami ludzie, którzy budowali wcześniej linie tramwajowe, a tam właśnie stosowano ten standard.
Dlaczego jednak stosowano tam ten standard?
Ponieważ ludzie, którzy budowali linie tramwajowe, używali tych samych szablonów i narzędzi, jakich używali przy budowie wagonów tramwajowych, które miały taki odstęp kół.
W porządku! Ale dlaczego wagony miały taki właśnie dziwaczny odstęp kół?
No cóż, gdyby próbowali zastosować jakiś inny odstęp, łamali by pewną starą zasadę budowy dalekobieżnych dróg angielskich, ponieważ mają one taki właśnie odstęp kolein na koła.
A któż to budował te starodawne drogi z koleinami?
Pierwsze dalekobieżne drogi w Europie (i Anglii) zbudowało Imperium Rzymskie dla swoich legionów. Drogi te są w użyciu dotychczas. Ale skąd te koleiny?
Pierwotne koleiny uformowały rzymskie rydwany wojenne. Każdy inny użytkownik tych dróg musiał się dostosować do nich, gdyż inaczej uszkodziłby koła swoich pojazdów. Ponieważ rydwany były wykonywane dla Imperium Rzymskiego,były one wszystkie do siebie podobne jeśli idzie o rozstęp kół.
Jak widać amerykański standard odstępu szyn kolejowych: 4 stopy i 8.5 cala, pochodzi od parametrów technicznych rzymskich rydwanów bojowych. A biurokracja jest wieczna. A więc następnym razem, kiedy dostaniecie do ręki jakąś dokumentację techniczną i zaczniecie podejrzewać, że może ona mieć coś wspólnego z końską dupą, będziecie mieli całkowitą rację, ponieważ rzymskie rydwany wojenne były konstruowane tak, aby ich szerokość była dostosowana do sumarycznej szerokości zadów dwu koni bojowych.
A teraz małe rozwinięcie tematu...
Kiedy spoglądacie na kosmiczny wahadłowiec na stanowisku startowym, widzicie dwie duże rakiety startowe przymocowane po bokach głównego zbiornika paliwa.
Są to rakiety na paliwo stałe, w skrócie: SRB, produkowane w firmie Thiokol, w Utah, w U.S.A.
Inżynierowie, którzy projektowali SRB woleliby, aby były one nieco grubsze, ale... SRB transportuje się z wytwórni na stanowisko startowe koleją.
Tak się złożyło, że linia kolejowa biegnie na pewnym odcinku przez tunel wydrążony w górze. Rakiety muszą się zmieścić w tym tunelu. Tunel jest tylko odrobinę szerszy niż linia kolejowa, a linia ta, jak już wiecie, ma szerokość dwu końskich tyłków. Tak więc jeden z głównych szczegółów konstrukcyjnych kosmicznego wahadłowca, być może najbardziej nowoczesnego systemu transportowego na świecie, został zdeterminowany ponad dwa tysiące lat temu przez szerokość końskiej dupy.
Dobrego dnia ;)
A wiecie dlaczego w Rosji rozstaw szyn jest większy i o ile? Mogę napisać na PW, bo sie boję, że mnie zieloni zbanują :-)
Pozdrawiam
to poproszę Robercie ;)
"Jak widać amerykański standard odstępu szyn kolejowych: 4 stopy i 8.5 cala, pochodzi od parametrów technicznych rzymskich rydwanów bojowych."
a pro po budowy:
Czy znacie budowę dzidy bojowej , którą walczyli Rzymianie na swych rydwanach?
czyżby chodziło o :
-przeddzidzie
-śróddzidzie
- zadzidzie
:mrgreen: ???
bo jeśli tak to jeszcze należy wyodrębnić w przeddzidziu : przedzidzie przedzidzia, śróddzidzie przedzidzia oraz zadzidzie przeddzidzia ... itd 8)
a śróddzidzie składa się: z przeddzidzia śróddzidzia dzidy, śróddzidzia śróddzidzia dzidy i zadzidzia śróddzidzia dzidy - dzidy bojowej oczywiście
Mam coś bardzo podobnego, co się nadaje do tej galerii, i to z Bieszczadów.
Może ktoś zgadnie gdzie to jest ?
https://lh3.googleusercontent.com/-u...0/100_2664.JPG
z reklamy czeskich wyrobów
- Wasz alkohol rozwiązuje problemy na chwilę
- Nasz na zawsze.
Basia Z, to zdjęcie o niewchodzeniu w butach to nie Hotelik biały w UG?
Co wyjdzie ze skrzyżowania małego murzynka i ośmiornicy?
Bardzo szybka maszynka do zbierania bawełny:-)
Właśnie spożywam sobie napój chłodzący (ten mniej wartościowy oczywiście) i mi się przypomniała pogadanka w temacie:
http://www.youtube.com/watch?v=1xCfiOQlkWY
a propo weekendowych dyskusji
wersja prostsza
http://demotywatory.pl/3778802/Kaloryfer
i prawdziwsza
http://demotywatory.pl/3965563/Piwny-kaloryfer
Ciemna noc. Chomik wraca do nory z mordą pełną ziarna. Dotarł, ale nie może wleźć - policzki zbyt wypchane. Spróbował raz, spróbował drugi - nie włazi. Co robić? Próbuje to tak, to siak, to w poprzek, to na skos... Już czuje, że zaczął się mieścić, kiedy - ktoś go chwyta za ogon, wyciąga i pyta:
- A ty kto?
- Chomik.
- I po kiego tu leziesz?
- Ziarno na zimę niosę.
- No, co się tyczy ziarna, to ja nie mam nic przeciwko. Ale po kiego mnie, niedźwiedziowi, w dupę włazisz? Toż to ja cały tydzień już kombinuję, czemu sram to słomą, to ziarnami, to żołędziami...
Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy:
- Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W Bieszczadach wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO-nauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi.
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu, więc zatrzymał się przy lasku.
Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi.
Wolno mówi:
- Jestem turystą i jadę do Wetliny.
Słyszy:
- A ja jestem gajowy i sram!
Z pamiętnika terrorysty - obywatela Wspólnoty Niepodległych Państw:
Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.
Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i
pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy
drugą
połowę pasażerów i pilotów.
Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili
masę
znajomych. Impreza do rana.
Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie
zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.
Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy
wódkę
czas promocji
https://lh4.googleusercontent.com/-L...02przecena.jpg
W jednym z mieszkań impreza sylwestrowa trwa w najlepsze, aż tu łomotanie do drzwi
- otwierać POLICJA
- myśmy nie zamawiali policji tylko prostytutki - dobiega głos zza drzwi
- sąsiedzi dzwonili
- jak sąsiedzi zamawiali to niech sąsiedzi płacą
-----------------------------------------------------------
wesołej zabawy sylwestrowej życzę
-Baco, co robicie gdy macie czas? – turyści pytają starego górala siedzącego na pniaku na brzegu drogi.
-Ano, siedzę i myślę.
-A gdy nie macie czasu?
-Wtedy ino siedzę.
Dwójka dzieci amerykańskich dyplomatów została odwieziona do moskiewskiego szpitala w stanie silnego szoku. Do tragedii doszło podczas ich wizyty na rosyjskiej imprezie choinkowej. W pewnym momencie światło zgasło, a rosyjskie dzieci chórem zaczęły wzywać Posępnego Trupa (Dead Morose).
I tak oto zostaliśmy wykluczeni z Polski... Musimy sami zadbać o siebie!
http://www.youtube.com/watch?v=weEDKFZwEYM
Poniższy tekst ma być urywkami autentycznych zeznań kierowców – sprawców wypadków drogowych. Są one tak rozbrajająco bezradne lub debilne, że ich lektura wybitnie poprawia humor.
-Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą.
-Jakiś pieszy nagle zszedł z chodnika i bez słowa zniknął pod moim samochodem.
-Zjechałem stromą uliczką do tyłu, przewróciłem murek i uszkodziłem pawilon. Nie mogłem sobie po prostu przypomnieć, gdzie jest pedał hamulca.
-Moje auto jechało normalnie, prosto przed siebie, co na zakręcie zazwyczaj doprowadza do opuszczenia szosy.
-Z początku powiedziałem policji, że nic mi się nie stało, ale jak zdjąłem kapelusz, zobaczyłem, że mam wgniecioną czaszkę.
-Przejeździłem już 40 lat i ze zmęczenia zasnąłem za kierownicą.
-Zobaczyłem smutną twarz z wolna przelatującą przed przednią szybą, a potem ten pan gruchnął na dach mojego nowego samochodu.
-Wracając do domu, skręciłem omyłkowo we wjazd do innego domu i uderzyłem w drzewo, którego u mnie w tym miejscu ne ma.
-Pieszy szedł za wolno, więc go przejechałem
-Samochód jadący przede mną nie zachował ode mnie bezpiecznej odległości i dlatego wjechałem na jego tył.
-Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, po czym zniknął.
-Nie pamiętam okoliczności, gdyż byłem pijany.
-Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk powodując wypadek.
-Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.
-Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, jeszcze zanim został zniszczony podczas wypadku.
-W szybkim tempie zbliżał się do mnie słup telegraficzny. Zacząłem jechać zygzakiem, ale i tak słup trafił we mnie, uszkadzając chłodnicę.
Do sklepu z wyposażeniem alpinistycznym wchodzi facet z gipsem na nodze i zwojem liny na ramieniu.
Rzuca linę na ladę i tłumiąc wściekłość mówi do sprzedawcy.:
-Panie, to miała być atestowana lina!!
Zachowując stoicki spokój, sprzedawca ogląda linę i mierzy ją, a na koniec wykrzykuje do klienta najwyraźniej wkurzony.:
-Panie, sprzedałem panu 100 metrów liny, urwał się ostatni metr, a pan mi tutaj awanturę robisz!