-
Odp: Humor ze szlaku :)
Siedzę sobie z Ryśkiem i Krzychem w Atamanii Bieszczadu..... Rysiek wykręca się od flaszki, Krzychu strasznie goni kolejki.... Nagle podjechało auto z napisem "skóry z kozy". Krzychu wychyla się przez okno, woła jegomościa.
- A skóry z kota ma pan też?
Facet zgłupiał, ale Krzychu ma spory brzuch, wyczuł bystrzacha interes i..
- Się postaram to będzie i z kota.
- No to poproszę z 30 kotów.
Myślałem że z Ryśkiem spadniemy z siedzisk. No to mamy sezon na kota!
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Apel na obozie harcerskim..... Wszyscy, może brudni i niewyspani, ale prężą się na komendę "baczność!", a jeden taki "Majkel" stoi i rozgląda się na boki, słucha ptaszków, a apel jako taki ma w nosie. Na to zbulwersowany kumpel mój- "zastępowy"
- Majkel! Baczność było!
Na to Majkel, z rękoma w kieszeni wzdryguje ramionami....
- No przecież się baczę.....
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Mijają nas u schyłku dnia dwie kobietki w klapkach i bluzeczkach na cienkich ramiączkach gdy schodzimy z Widełek do Pszczelin
-daleko do M U C Z A T E G O?-pytają
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Leży podchmielony gostek na asfalcie patży w niebo i ogląda gwiazdozbiory: Mały wóz, Duży wóz - nagle coś słyszy podnosi głowę o k...wa! radiowóz?
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Odwiedziliśmy pustelnika,JULKA SPOD DĘBU,w Horodku.Licznie nawiedzili go tego dnia turyści,którzy przypłynęli jakąś łajbą.Po serii pytań z ich strony,pada i takie:
-A nie brakuje panu tutaj p r ą d u?
Julek na to z poważną miną:
-Jasne,że brakuje,gdybym miał prąd to założyłbym sobie i n t e r n e t!
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Mnie ta wypowiedź nie zaskoczyła. Julek jest pustelnikiem XXI w. Ma własną stronkę(nie wiem czy już jest dokończona) i jest w trakcie kampanii reklamowej. Dostałam piękne materiały promocyjne i reklamowe Króla Włóczęgów Juliusza I: wizytówki, piękny folder i Oznajmienia Woli Jego Królewskiej Mości Juliusza I. Bardzo ciekawy człowiek z własnym kręgosłupem moralnym. To nie humor ale oddaje jego styl życia. Polowanie, wypasiony pod względem sprzętowym myśliwy strzela do jelenia. Robi to nieudolnie, rani zwierze. Z jelenia tryska krew, przerażone zwierzę skacze do wody. Woda zabarwia się krwią. Trwa to dość długą chwilę. Julek prosi aby s... dobili jelenia. Ci w śmiech. Bezradny chwycił taki swój kostur berło i walnoł z całej siły kilkakrotnie w plecy myśliwego. Wybuchła awantura, jeleń zatonoł.
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Lucyno, masz może adres tejże www? Google na moje oko nie wynalazły tego - spodziewam się że miałby swoją własną domenę
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Nie było moją intencją,aby Julka między żarty i humory "włożyć".Po prostu,opowiedziałam historię,w której Gospodarz Horodka,zabłysnął swoim ironicznym poczuciem humoru.U Julka spędziłam jedne z piękniejszych moich urodzin,których nigdy nie zapomnę.Denerwuje mnie,że ludzie podchodzą do jego życiowego wyboru powierzchownie i bez dania racji traktują jak dziwowisko.Julek zasługuje na ogromny szacunek.Ot,co!Warto też Go uważnie posłuchać i...wyciągnąć wnioski!
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Właśnie, że nie znam. Te informacje i materiały dostałam od Jaśka Joniaka. Może Jano będzie coś o tym wiedział. Materiały wydała drukarnia papirus z Jarosławia. Rozmowa była luźna i dotyczyła sfinansowania tej kampanii. Tak nam się to spodobało, że chcieliśmy dać pieniądze. Od tej pory cisza.
-
Odp: Humor ze szlaku :)
Ale Wuka Julek byłby szczęśliwy, że o nim rozmawiamy. Podzielam Twoje zdanie.