Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Wrażenia z debaty...
W studiu w Rzeszowie obecny był P. Edward Marszałek (rzecznik Lasów Państwowych) i Woj. Konserw. Przyr., a także osoba z Urz. Woj.
W studiu w Przemyślu byłem ja i kolega.
Całą audycje prowadziła dziennikarka z Rzeszowa i muszę powiedzieć, że nie przejawiała zbytniego obiektywizmu, o ile P. Marszałek mógł mówić nie na temat i to długo-bez przerywania, moje wypowiedzi były skracane i urywane,
Ale ogólnie oceniam debate na plus, w końcu temat stał się medialny, poruszył ciekawe kwestie.
Zainteresowały mnie w szczególności anty-parkowe wypowiedzi mieszkańców Birczy, szczerze mówiąc odniosłem wrażenie,że niektórzy przyznają sie wprost do naruszania pewnych przepisów:) W takim razie mają jakieś specjalne przywileje? Im wolno wszystko bo tam mieszkają? Dziwne. Ja nie chodzę do lasu państwowego jak do "swojego" i nie wycinam "na lewo" drzew. A opał też muszę sobie kupić. Prawda jest taka: w Birczy żadnej biedy nie ma. Lasy to dobro państwowe, narodowe i ogólnospołeczne.I tyle!
W każdym razie nie porzestaniemy na tym co robimy dotychczas. Warto ządać ochrony tego co nie zostało jeszcze wycięte.
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
To nie tylko wrażenie. Wypowiadające się osoby mówiły wprost, że łamia prawo. Nie mówię tu o zbieraniu chrustu. Nie padło jeszcze tylko jeno słowo: kłusownictwo. Istnieje społeczne przyzwolenie.
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Nie wiem czy to debata, czy ta nasza pisanina spowodowała, że sprawą TPN zainteresowały się ogólnopolskie media. Jestem poumawiana na rozmowy z trójką dziennikarzy.
Debata ta okazała się włożeniem kija w mrowisko. Oprócz kilku głosów aprobaty i medialnego zainteresowania spotykam się z bardzo przykrymi sytuacjami. Ludność miejscowa ma nam za złe może nawet nie chęć powołania parku ale same nagłaśnianie problemu.
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Taki mały off-top. Kolejny sukces ludzi dobrej woli. Tym razem Tatry. Takie wiadomości budują i daja nadzieje-także w kontekście Turnickiego:
Kolejna porażka PKL w sprawie kolei na Kasprowy Wierch
Kolej linowa z Kuźnic na Kasprowy Wierch została wybudowana z naruszeniem prawa - warunki zabudowy i zagospodarowania przestrzennego dla tej inwestycji zostały uchylone przez WSA w Krakowie. Decyzja o warunkach zabudowy jest potrzebna jako pierwsza w procesie inwestycyjnym.
Od połowy stycznia br., zgodnie z prawem Polskie Koleje Linowe mogą wwozić na Kasprowy Wierch 180 osób na godzinę, od tej daty do dziś PKL łamie prawo!
W dniu 18 kwietnia 2008 r. o godz. 12.00 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał wyrok, w którym uznał za słuszne argumenty 4 organizacji ekologicznych: Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, Ligi Ochrony Przyrody, Federacji Zielonych - Grupa Krakowska. Po uprawomocnieniu się tego wyroku pozwolenie na budowę i eksploatację tej inwestycji musi zostać uchylone.
Sprawa toczy się od 2003 r. i wreszcie znalazła swój pozytywny finał. Wyrok dotyczył warunków zabudowy i zagospodarowania przestrzennego wydanych przez burmistrza Zakopanego w 2003 r. zezwalających na rozbudowę kolei linowej na Kasprowy Wierch oraz zwiększenie przewozowości do 360 osób na godzinę przez cały rok. Decyzja została zaskarżona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO podtrzymało wydaną przez burmistrza decyzję, ponadto przetrzymało bezprawnie dokumenty przez 2 lata - za co SKO zostało ukarane przez WSA grzywną w wysokości 10 000 zł .
- „Przetrzymanie skargi przez SKO utrudniło organizacjom ekologicznym prawo do konstytucyjnego dostępu do niezawisłych sądów oraz pozwoliło na rozbudowę przez PKL kolei linowej na Kasprowy Wierch.
Należy pamiętać o tym, że nadal trwa rozpatrywanie skargi 11 organizacji społecznych i ekologicznych przez Komisję Europejską, a ponadto Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatruje skargę Rzecznika Spraw Obywatelskich dotyczącą braku raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko” - mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Domagamy się natychmiastowo bezwzględnego przestrzegania prawa przez PKL i zaprzestania wwożenia na Kasprowy Wierch 360 osób na godzinę.
W chwili obecnej, zgodnie z prawomocnym wyrokiem WSA w Warszawie z dnia 26 września 2007 r. (uprawomocnionym 15 stycznia br.), który to uchylił decyzję Ministra Środowiska z dnia 24 czerwca 2006 r. zezwalającą na wwożenie zimą 360 osób na godzinę obowiązuje wcześniejsza decyzja Ministra Środowiska Jana Szyszko z dnia 8 maja 2006 r., pozwalającą na funkcjonowanie kolei tylko w zakresie wwożenia i zwożenia 180 osób na godzinę przez cały rok.
Pracownia 11 marca br. złożyła wniosek do nowego Ministra Środowiska o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia prawa przez Polskie Koleje Linowe.
- „Liczymy na poważne potraktowanie przez Ministra Środowiska naszego wniosku i niedopuszczenie do tego by było łamane prawo, a bezcenna przyroda Tatr niszczona. W obszarze użytkowanym przez narciarzy żyje kolonia świstaka i wiele rzadkich i chronionych roślin, na które negatywnie oddziałuje uprawianie narciarstwa. Ważny jest fakt, że gleba na Kasprowym tworzyła się ponad 10 tysięcy lat, a jej zniszczenie jest nieodwracalne. Musimy dbać o przyrodę nim nie będzie za późno, aby nie stało się tak, że za 2 lata świstaka i kozicę będzie można oglądać już tylko jako eksponat w Muzeum Tatrzańskim” - mówi Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Kolei linowa na Kasprowy Wierch jest największą inwestycją na terenie prawnie chronionym w Polsce (Tatrzański Park Narodowy, rezerwat ścisły, Światowy Rezerwat Biosfery, obszar Natura 2000), która została przeprowadzona bez zbadania jej wpływu na przyrodę Tatr. Niekwestionowany jest fakt, iż inwestycja ta niesie ogromne zagrożenie. Nie da się ukryć, iż przebudowa kolei linowej na Kasprowy Wierch nie jest związana z działaniami zmierzającymi do ochrony TPN i powinna być poprzedzona Raportem o Oddziaływaniu na Środowisko, która wykaże, jakie skutki niesie za sobą ta inwestycja.
Decyzja o rozbudowie kolei została podjęta z pominięciem głosu społecznego przy wyraźnym sprzeciwie wielu instytucji oraz autorytetów naukowych, takich jak:
- Komitet Ochrony Przyrody PAN;
- Państwowa Rady Ochrony Przyrody;
- Wojewódzka Rada Ochrony Przyrody Województwa Małopolskiego;
- wybitne autorytety naukowe (list otwarty do Ministra Środowiska 105 wybitnych przyrodników z tytułem profesorskim);
- kluczowe organizacje ekologiczne.
Tatry stanowią niecałe 0,07 promila powierzchni Polski, co odpowiada obszarowi Krakowa. To jedyne góry o charakterze alpejskim w Europie Środkowo-Wschodniej między Kaukazem a Alpami - są 1000 razy mniejsze od Alp. Odznaczają się przy tym niespotykaną bioróżnorodnością - w ich niewielkim masywie występuje ponad 10 tys. gatunków roślin i zwierząt. Dla ok. 1000 gatunków jest to jedyne miejsce występowania w Polsce (np. sosna limba), wiele z nich to endemity i relikty (np. kozica i świstak). W Tatrach żyją również duże drapieżniki: niedźwiedź, wilk i ryś, wytępione w Alpach już przed stu laty. Tatry, na równi z Puszczą Białowieską, należą do najcenniejszych dóbr polskiego i europejskiego dziedzictwa przyrodniczego. Nadano im najwyższy status ochronny: parku narodowego, Rezerwatu Biosfery UNESCO i obiektu europejskiej sieci obszarów chronionych NATURA 2000. Sercem Tatrzańskiego Parku Narodowego jest rejon Kasprowego Wierchu (1987 m).
Źródło: http://www.pracownia.org.pl/prac/
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Prosiłam Modów o przeniesienie mojego postu. Pisałam pod wpływem silnych emocji i umieściłam gom w innym pokoju.
Same dobre wieści. Są duże szanse na powstanie Turnickiego Parku Narodowego. Są projektowane 3 nowe parki na terenie kraju: nasz, Jurajski i jakiś na północy. Rząd już debatował na ten temat. Źródła finansowania. Wojewoda Podkarpacki dostał dokumenty dotyczące historii powoływania parku. Dr Krzemński współautor operatu ochrony parku stara się o pozyskanie obietków W Trójcy na siedzibę dyrekcji.
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Cytat:
Zamieszczone przez
Zefir
Taki mały off-top. Kolejny sukces ludzi dobrej woli. Tym razem Tatry. Takie wiadomości budują i daja nadzieje-także w kontekście Turnickiego:
Kolejna porażka PKL w sprawie kolei na Kasprowy Wierch
[B]Kolej linowa z Kuźnic na Kasprowy Wierch została wybudowana z naruszeniem prawa - /[/url]
Teraz rozumię....tu nie tylko chodzi o TPN ,to są "wojujący ekolodzy"(ludzie dobrej woli???:lol:)... nie ważne co , ale powojujemy,co tam zdanie innych, my tz. ekolodzy pokażemy wam ..., przykujemy sie np. do drzewa , albo do wagonika na Kasprowy .
Dla mnie tacy "ekolodzy" ?? są takimi samymi osobnikami odchylonymi od normy , jak ci co skrajnie niszczą przyrodę.(Zefir ,czy obiecasz tu ,że nigdy nie będziesz się poruszał własnym samochodem)
Zefir, PKL na Kasprowy jest już nierozłączną częścią tego regionu , czy chcesz czy nie , a Górale Naród Hardy "powywieszają";) Was za to wojowanie.
Szanuję ekologię ale bez przesady , walczmy np. z ludzimi co zostawiają śmieci w Parkach i nie tylko , co chodzą po ścisłych rezerwatach itp.ale nie zamykajmy wszystkiego , nie tylko dla potomnych , ale dla współczesnych też się coś należy, czy nie ?
ps. Zalesienie Bieszczadów przed wojną, nie mówiąc o czasach zaboru CK , było znacznie mniejsze niż teraz, co nie znaczy że jestem zwolennikiem bezmyślnego wycinania drzew.
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
Cytat:
Zamieszczone przez
joorg
Szanuję ekologię ale bez przesady , walczmy np. z ludzimi co zostawiają śmieci w Parkach i nie tylko , co chodzą po ścisłych rezerwatach itp.ale nie zamykajmy wszystkiego , nie tylko dla potomnych , ale dla współczesnych też się coś należy, czy nie ?
I tu się z Tobą nie zgadzam.
Skoro wyrok w sprawie kolejki wydał niezależny przecież sąd - to widocznie jakaś decyzja w trakcie jej budowy była podjęta niezgodnie z prawem.
Nie będę wnikać w szczegóły, bo ich nie znam, ale bardzo często się przecież zdarza, ze w amoku pogoni za zyskiem firmy budujące kolejki zaniedbują uzyskanie wszystkich odpowiednich zezwoleń, studiów uwarunkowań itd.
A kolejka na Kasprowy jest przecież zbudowana na terenie absolutnie unikalnego Parku Narodowego.
Już nie mówiąc o tym, ze skoro inwestorzy wiedzą jak skrupulatnie będą rozliczani powinni tym bardziej dbać o budowanie zgodnie z prawem.
No i poza tym (co w sumie najważniejsze) - kolejka na Kasprowy na prawdę szkodzi środowisku. Ładuje tłumy ludzi (dzikie tłumy ludzi) w sam środek Tatr.
Pozdrowienia
Basia
Odp: Turnicki Park Narodowy- reaktywacja!
"Miłośnicy kochają bardzo różne rzeczy bardzo różną miłością. Czasem jest to pasja, namiętność, a czasem obsesja czy opętanie.
Tak też bywa z ekologią i ekologami. Ostatnio to bardzo modne zamiłowanie. Modne, godne i zbawienne. Samo określenie „ekologiczny" działa wręcz magicznie. A „ekolog" to rodzaj dobrego czarodzieja-zbawiciela. Mnóstwo filmów kreuje go na takiego. Nikt więc nie może mieć nic przeciw ekologom, choćby mówili czy wyczyniali nawet piramidalne głupstwa. Są oni zresztą pod szczególną ochroną Inkwizytorów Politycznej Poprawności. Dobrze jednak przypatrzyć się im bez szczególnych uprzedzeń, ale i bez narzuconej atencji. Może pomoże tu wyodrębnienie kilku „gatunków" owych miłośników wszystkiego, co zielone i zrodzone przez Matkę Gaję czy Naturę.
1. EKOLOG-FUNKCJONARIUSZ - czyli zawodowiec, a częściej po prostu biurokrata, czyli bardziej miłośnik władzy i pieniędzy (jakie na ochronę środowiska można wyszarpnąć z wielu źródeł) niż czystości wód, lasów i powietrza. Bywają wśród nich zapaleńcy, ale wypalają się dość szybko, bo zza biurka trudno kochać przyrodę, a walka z nieokreślonymi trucicielami strasznie wyczerpuje.
2. EKOLOG-PANTEISTA - to wyznawca religii Natury, która jest tożsama z bogiem, a każde jej żyjątko, energia, rzeka... są święte. Dlatego jest on radykalnym jaroszem i wrogiem gatunku ludzkiego, który - jego zdaniem - właściwie nie powinien istnieć, jeśli natura ma być rajskim ogrodem, bez tych trutni-niszczycieli ludzi. On pewnie chciałby wrócić wtedy do stada małp człekokształtnych...
3. EKOLOG-CZUŁOSTKOWY - ten jest szczególnym miłośnikiem żyjątek (bo nie stworzonek przecież, jeśli nie wierzy w Stwórcę), ale bardzo wybiórczym. Przeważają tu kobiety-ekolożki, które ubóstwiają szczególnie ładne i miłe zwierzątka, czyli takie, które można głaskać, przytulać, pieścić i... płakać nad ich złym losem i brakiem funduszy na schroniska, wielkie akcje ochronne i protestacyjne. Większość z nich zna zwierzęta z ekranów telewizyjnych i uroczych fotografii. Ich czułość skończyłaby się po pierwszej nocy spędzonej w dżungli.
4. EKOLOG-BOJOWNIK - to ktoś, kto musi walczyć - obojętnie z kim i o co. A tu można powalczyć (z obowiązkową aprobatą i wsparciem mediów) z dość wyimaginowanym przeciwnikiem (czasem są to panie w naturalnych futrach czy hodowcy trzody takiej czy owakiej, której mięso trafia często na stół tego ekologa), ale za to z hałasem i korzyściami - czy to politycznymi (zieloni), czy finansowymi (greenpeace), czy terapeutycznymi (można w końcu rozładować agresję i wziąć odwet za własną nieudaczność).
5. EKOLOG-REALISTA - ten wie, ile człowiek zawdzięcza przyrodzie i jej Stwórcy, więc obchodzi się z nią tak, by żyło się jej z ludźmi jak najdłużej i zgodnie. Ale nie angażuje tu zbytnio uczuć, bo wie, że przyroda jest ślepo bezwzględna i okrutna. Dlatego mądrze ją ujarzmia, ale lubi, podziwia w niej to, co jest tego godne, uczy się od niej i w miarę zgodnie współegzystuje. Chroni, co trzeba chronić, wykorzystuje, co trzeba i musi wykorzystać. Naśladuje w tym człowieka, który tak współżył z przyrodą dziesiątki tysięcy lat, nie czyniąc z niej boga, bo widział w niej jedynie dzieło Stwórcy dane człowiekowi do mądrego używania.
Niedawno minęły się dwie manifestacje - jedna przeciw aborcji, a druga przeciw doświadczeniom na zwierzętach (zwłaszcza futerkowych)... Minęły się, bo tej drugiej wcale nie było po drodze z pierwszą. Ciekawe, jaki gatunek ekologów tam przeważał?" (Różnej maści ekologowie Br. Tadeusz Ruciński FSC)