Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Oj Derty, ja w niedziele też nasłuchałem się podobnych tekstów na Krupowej. Młode małżeństwo(chyba)i ona jego opierd...niemiłosiernie: "To sa wakacje,to ma być wypoczynek? A gdzie są moje fajki w ogóle,co z nimi zrobiłeś? Nie będe nic jadła,picia też nie chce.Już nigdy z toba nie pójde w żadne góry" itp,itd.Moja dwuletnia córka mierzyła ją tak niemiłosiernie wzrokiem że po chwili zreflektowała się chyba i troszkę przycichła a po chwili mojemu dziecku...pokazała język!
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Dla mnie szczyt głupoty dał się "widzieć "w drodze na Połonine Wetlińską .Mama dała do rączki 3 letniej dziewczynce drożdzówkę i kazała iśc dalej jedząc w klapkach - a kamyki na szlaku były mokre .Nie wiem jak można ubrac tak nieodpowiedni dziecko i wymagac jedzenia w marszu pod górę .
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
powiem Wam szczerze, że te achy i ochy które roztaczacie nad obuwiem szwędaczy pagórskich trochę mnie irytują. Sam wielokrotnie, w deszcz, błoto, gradobicie chodziłem w nie lepszych laczkach gdyż nie było mnie wówczas stać nie tylko na buty za 500zł ale nawet na drugą parę lepszych butów do kościoła. Nie popadajmy w jakiś radykalny, pełno-butowy korporacjonizm. Naprawdę, na Tarnicę można wejść bezpiecznie i bez strat, w półbutach.
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Cytat:
Naprawdę, na Tarnicę można wejść bezpiecznie i bez strat, w półbutach.
Fakt.
ale nie ubrałbym dzieciaka w klapki przed wyjściem na połoniny
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
przecież ta dziewczynka - ponoć 3-letnia - nie wyszłaby nawet w "superlaczkach" o własnych siłach na połoninę. Nie widzę nic złego w tym, że 3-latek je bułę i chodzi po mokrych kamieniach w sandałkach w drodze na wetlińską.
Ludzie, przecież to nie Himalaje! Widzicie jakieś tam statyczne zdarzenie i wysnuwacie jakieś daleko idące wnioski. Tekst zabrzmiał co najmniej, jakby wyrodna matka goniła trzylatkę batem po mokrych kamieniach nad przepaścią i dla utrudnienia włożyła jej do buzi bułę, żeby było ciekawiej.
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
to nie Himalaje ale takie twierdzenie ze mozna przejsc w klapkach bezpiecznie te góry jest pieprzeniem w bambus.jeśli nie wierzysz zadzwon do GOPR i zapytaj o ilośc wyjsc do takich /klapkowiczow/.pewnie ze nie sa to jakies spektakularne akcje opisywane w prasie,ale sa codziennie.wiec wiecej szacunku dla tych gor i pracy GOPR prosze
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Dokładnie zgodzę się z Diablem - o wiele łatwiej skręcić nogę , pośliznąc się na kamieniu -no i po porwrocie z trasy po klapakach napewno więcej nogi bolą .W dodatku gruba podeszwa trekkingów ochroni nas przed odczuwaniem kamieni i jest nieśliska - pewno ze takie butki kosztują ponad 400 pln ale to wydatek na lata
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Mam wrażenie, że polemizujecie z osobami, które wcale nie polecają klapków, a nawet je potępiają...jedynie za przesadę uznają nazywanie "szczytem głupoty" jeśli ktoś nie ma na nogach "specjalistycznego obuwia"...
Nie demonizujmy problemu.
EDIT.
Nie chce mi sie szukać dogłębniej, na stronie GOPR Grupy Beskidzkiej piszą:
http://www.gopr-beskidy.pl/?page=sho...df5a7128afde46
Cytat:
Wypadki, których pomocy udzielał GOPR zakwalifikowano w następujące kategorie: turystyka piesza (49; 10,6%), narty przy wyciągu (339; 73,2%), narty - turystyka (18; 3,9%), rower (4; 0,9%) spadolot / lotnia (1; 0,2%), inny (46; 9,9%), niewypełnione (6; 1,3%)
Znakomita większość to narciarze, nie dziwota, tylko 10% to wypadki podczas turystyki pieszej, a których, na chłopski rozum nie wszystkie były wynik noszenia klapków, czy innego niedoskonałego obuwia, trzeba brać pod uwagę i nieuwagę, brawurę, czy choćby bycie zwykłą lebiegą.
Więc może trza by apelować do narciarzy o szacunek do wysiłku GOPRowców?;)
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
latem w bieszczadach buty za 400pln nie sa nieodzowne zwlaszcza na wypad jednorazowy.byłby to przerost formy nad trescia. jednak najzwyklejsze adidasy z wysoka cholewka juz zapewniaja komfort i wzgledne bezpieczenstwo ale o klapkowiczach zdanie mam wyrobione i raczej go nie zmienie(nie jest to zdanie pochlebne)
Odp: Zdobywanie szczytów (głupoty)
Drogi Diable,
Pewno, że bez sensu jest maszerować w klapkach kilka kilometrów, choćby i po płaskim asfalcie, bo to niewygodne, czasem naraża nas na jakieś urazy, gdy się człek poślizgnie na krowim placku choćby, ale nikt tego nie kwestionuje.
Zapewne za głupców można by uznać niektórych niezważających na pioruny, czy nieznających terenu lub choćby celu podróży, co to lądują się w gęstwinę z dziecięciem na ręku i to kole wieczora.
Ale zaraz szczytem głupoty nazywać obrazki człeka w trampkach na jakimś deptakowym szlaczku latem, przy pięknej pogodzie?