Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Dodam tylko, ze pretekstem do spotkania był przyjazd Bertranda. Podkreślam słowo: "pretekst", bo wiadomo, że faktycznie chodziło o to, żeby się po prostu napić ;) Jak zwykle było bardzo miło i głośno, odbyły się nawet chóralne śpiewy. Jak na bieszczadników przystało - oczywiście śpiewano szanty :shock: Z kronikarskiego obowiązku donoszę, że we wczorajszych bezeceństwach udział wzięli:
- Aleksandra,
- KaHa,
- AnkaWawa,
- Bertrand236,
- Duch Przeszłości,
- Kereip,
- Recon1,
- niżej podpisany.
Fajnie, że "grupa spotkaniowa" się reaktywowała i mam nadzieję, że będzie rosnąć w siłę :-)
Ale faktycznie trzeba się zastanowić nad innym lokalem. Szklanka jest klimatyczna i dobrze skomunikowana, ale za to ciasna, zadymiona i głośna, bo akurat w czwartki są koncerty, a - o ile pamiętam - kiedyś tam uzgodniliśmy, że czwartek jest optymalnym dniem na spotkania. Co do knajpy "Wetlina" w charakterze alternatywy, mam podobne nastawienie, co KaHa - byłem tam z pół roku temu i wyszedłem zniesmaczony. To fajnie, że miejscowa młodziez chce spędzać wieczory w specyficznych klimatach, ale po co do tego mieszać Biesy? :?
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
W sumie w poblizu są tez dwie knajpy - u Szwejka (tyle ze tam zawsze jest ciasno) i Swojska Chata (czy swojskie jadło) - w tej drugiej nawet raz czy dwa bylo spotkanie. Tam nie ma koncertow, ale jak sie chcemy spotkac to jest OK.
Z tym, ze knajpy: u Szewjka i podobna knajpa Kampania Piwna, najlepiej odwiedzac w poniedzialki.... z powodu ceny za piwko...
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Szwejk i Kompania mają tego samego właściciela, więc i wystrój podobny :-D Ponadto mają drogie żarcie i picie, mało intymny charakter oraz kapele, które CODZIENNIE o którejś tam godzinie się aktywizują i jeszcze łażą między stolikami. Reasumując - moim zdaniem Szwejk ewentualnie tak, a Kampania - chyba niespecjalnie.
Dwie inne propozycje, każda ma swoje "zady i walety":
- nowa lokalizacja znanej niektórym bieszczadnikom tawerny z rogu Grzybowskiej i Towarowej, która wyniosła się poza centrum. Koncerty szantowe co prawda codziennie, ale dopiero po 21 ;)
- Bierhalle na Nowym Świecie, może trochę drogo, ale świetne piwo i super lokalizacja.
Chyba nie tylko w Warszawie jest taki problem: jak knajpa fajna i dobrze położona, to droga i z przewagą japiszonów, a jak miejsce klimatyczne, to na zadupiu... Dawać swoje opinie i propozycje! :-)
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Kiedyś spotkanie odbywały się w knajpie na placu Na Rozdrożu, tam pierwszy raz wziąłem udział w takim spotkaniu... Może więc tam ? Dawno nie byłem na spotkaniu, z chęcią bym się z Wami spotkał.
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Z tym że na Rozdrożu to jest fajnie, ale jak jest cieplo... Bo w srodku to wzglednie fajnie jest...
Marcowy - nie wiem czemu Ci nie odpowiadają Kampania i Szwejk- w tej pierwszej było kilka spotkan.
Z jedenj strony mowisz ze drogo, a z drugiej tez rzucasz knajpe w ktorej jest drogo....
Ostatnio bylismy w knajpie i jakos nie widziałąm żeby ktokolwiek cos jadł :P
Dlatego proponuję poniedziałek, Koszt piwa to 7,5 za litr lub 3,5 za0,4l - to duzo? Jeszcze bodajze sznycel za 15.
Po za tym w tej knajpie obok Szwejka (Swojskie jadło) - tam cenowo było raczej wysoko, ale na wejsciu dostajesz chleb ze smalcem. Jest w miare spokojnie i cicho - szczegolnie fajny jest "stol - łóżko". Ale piwo kosztowalo chyba 7 czy 8 zl. To chyba jeszcze nie najgorzej....
Z drugiej strony jesli chcecie zeby bylo tanio to proponuje Prage - jest pare knajp gdzie mozna zjesc i kupic piwo za 5-6 zl....
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Cytat:
Zamieszczone przez
KAHA
Marcowy - nie wiem czemu Ci nie odpowiadają Kampania i Szwejk- w tej pierwszej było kilka spotkan. Z jedenj strony mowisz ze drogo, a z drugiej tez rzucasz knajpe w ktorej jest drogo....
KaHa, po prostu podaję swoje propozycje i w skrócie uzasadniam, podając plusy i minusy, nie doszukuj się więc głębszego sensu i nie oczekuj wielopiętrowych analiz - to tylko moje subiektywne wrażenia: coś mi bardziej pasuje, a coś mniej. Zdecydujemy się na to, co zaakceptuje większość, a jeśli to będzie Kompania, to tyz piknie :P
Cytat:
Zamieszczone przez
KAHA
Z drugiej strony jesli chcecie zeby bylo tanio to proponuje Prage - jest pare knajp gdzie mozna zjesc i kupic piwo za 5-6 zl....
Jak dla mnie - super, ale może należałoby unikać skrajnych lokalizacji, bo zawsze komuś będzie ekstremalnie daleko. Centrum jest chyba optymalne :-P
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Cytat:
Zamieszczone przez
Kereip
Witajcie ponownie sympatyczni Bieszczadnicy. Miło było z Wami spędzić ten wieczór. Do zobaczenia nastepnym razem...:razz:
Hej:)
Przybywamy z Czartem w czwartek do stolicy - może jakiś spęd w piątek, sobotę lub niedzielę do południa?:O
Chlanie besss nassssskońszy się szkaffką i bólem głofyy:D
Pozdrawiam,
Derty
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Cytat:
Zamieszczone przez
Derty
Hej:)
Przybywamy z Czartem w czwartek do stolicy - może jakiś spęd w piątek, sobotę lub niedzielę do południa?:O
Proszę, nowy sezon spotkań rusza pełna parą :)
Przyjeżdżajcie, przyjeżdżajcie
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
No to spotkanie bedzie bez nas...
W najblizszy wekend MUSIMY byc w Lublinie. W czwartek tez nie dam rady :(
Wiesz Derty.... Ty zawsze przyjedziesz tak zeby sie z nami nie spotkac... <foch>
Odp: Spotkania bieszczadzkie w Warszawie
Witam....
Ja juz się cieszę na spotkanie z Dertym. Co tu ukrywać, steskniłam się za naszym Zbokiem Bieszczadzkim he he he...
Mnie nawet piatek pasuje.
Co do knajpy, to mnie wszystko pasuje i dorzucam jeszcze jedna, w której bywaliśmy czyli "Pod gwiazadami" na rogu Hożej i Marszałkowskiej
Pozdrawiam
Anka