@ asia 999 ---tym razem powtarzam za m. lubomskim :"...MAM RĘCE DWIE W KIESZENIACH
A KIESZENIE JAK OCEAN... " , dzięki
a Caryńska -oczywiście z ostatniego fotimbu
Wersja do druku
@ asia 999 ---tym razem powtarzam za m. lubomskim :"...MAM RĘCE DWIE W KIESZENIACH
A KIESZENIE JAK OCEAN... " , dzięki
a Caryńska -oczywiście z ostatniego fotimbu
hallo
no cóż,
wszyscy lepią pierogi,kiszą barszczyk a inni oglądają ptaszki...( mężczyźni ! )
no to może jakąś roslinkę-choinkę dowieszę;
i się dostosuję
hej
Czarno-białe opowieści ze szlaku...
Wyruszyłam końskim szlakiem na Smerek. Po pierwszym wzniesieniu oderwałam wzrok od ziemi i ujrzałam biedne stworzenie spoglądające tęsknym wzrokiem w kierunku Wetliny. Popatrzyliśmy chwilę razem, ale musiałam ruszać w drogę, do zmroku nie zostało dużo czasu. Rzeczywiście schodziłam już po ciemaku, szosą ruszyłam kurs galopkiem ku noclegowni, oślepiana co jakiś czas światłami pojazdów. Jakie było moje zdziwienie, kiedy rano ujrzałam zwierzę przy ścianie mego domu, grzejące się radośnie w słońcu...
pobujałoby się ,pobujało...
a nawet radosne rżenie dało się słyszeć (cyt:..." radośnie w słońcu ")
hi,hi,hi
a te dredy !
bieszczadzki lasek z mgły
taki swojski,
taki domowy,
taki za którym się tęskni...
to prawie tak -jak z tymi , nadchodzącymi świętami
i takowych,
życzę
Q,
pomalutku trąca to już fotoblogiem:shock:
na kolorze już lato i ja też powrócę...a za oknem osiemnaście na minusie
co do życzeń z nowym roczkiem
pozwolę sobie zacytować Ansela Adamsa:
" Chciałbym
czasami znaleźć się w takim miejscu , gdzie bóg czeka tylko, aby komuś otworzyć migawkę..."
Piękne .Oj zatęskniłem.