10 załącznik(ów)
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Pokonanie odcinka ok. 4 km i wzniesienia ok. 570 m, w pewnych chwilach zmuszało do tak głębokiego skłonu, że głowa oddalona była od podłoża ok. 50 cm.
Załącznik 38556
Ale po wejściu, widoki w pełni rekompensowały wylany pot. Widok na wschodnią część pasma granicznego.
Załącznik 38557
Runina w pięknej dolinie.
Załącznik 38558
Gdy przeczytałem zapiski różnych ludzi, którzy byli wcześniej w tym miejscu, to muszę przyznać, że w pełni pokrywały się z moimi wspaniałymi wrażeniami.
Załącznik 38559
Praktycznie, co kilkadziesiąt metrów, widoki na wszystkie strony świata, zmieniały się jak w kalejdoskopie.
Załącznik 38560
Jeszcze raz rzut okiem na Runinę otoczoną górami.
Załącznik 38561
Natomiast na północ, widok od Łopiennika po Połoninę Wetlińską.
Załącznik 38562
Z okolicy Okrąglika, tym razem już z góry, widok na trasę, którą rano szedłem.
Załącznik 38563
Na koniec trasy, pełen satysfakcji widok z Przełęczy Nad Roztokami.
Załącznik 38564
A tak wygląda przebyta trasa na mapie, wraz z danymi zarejestrowanymi przez GPS. Oczywiście maksymalna prędkość, jest zdecydowanie zawyżona. Nawet z górki i wiatrem w plecy, tego bym nie osiągnął :-).
Załącznik 38565
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Prędkość zawyżona? Zbyszek.... napisz, że jechałeś rowerem.:razz:
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
przemolla
Prędkość zawyżona? Zbyszek.... napisz, że jechałeś rowerem.:razz:
Kiedyś, gdzieś czytałem, że jeżeli nie przekracza się prędkości ok. 4 km/godz. to GPS głupieje w tej opcji. Natomiast licznik podróży, również lekko zawyża w stosunku do odczytu w MapSource. W tym przypadku, na wyświetlaczu, dodał ok.700 m. Jednak, dla mnie, jest to mało istotne w stosunku do przyzwoicie wiarygodnej lokalizacji miejsca stania.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Pal licho prędkość. Podziękowania za opowieść. Miło się maszerowało przy porannej niedzielnej kawie.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Fajna relacja i świetne zdjęcia , zwłaszcza Runina z Bukovcem za plecami. Dwa lata temu przeszedłem dokładnie taką samą pętelke tylko w odwrotnym kierunku i też gubiłem niebieski. Nie wspominasz nic o "Trzech Studzienkach" , jakoś nie chce mi się wierzyć że ich nie zachaczyłeś no i jeszcze jeden ważny punkt czyli bar piwny w Runinie , ja muszę się przyznać że był to główny punkt mojej wycieczki;). Pozdrawiam !
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
slawek71
Nie wspominasz nic o "Trzech Studzienkach" , jakoś nie chce mi się wierzyć że ich nie zachaczyłeś no i jeszcze jeden ważny punkt czyli bar piwny w Runinie , ja muszę się przyznać że był to główny punkt mojej wycieczki;). Pozdrawiam !
Dzięki za miłą ocenę relacji. Przyznaję, że nie wykazałem się zbytnią roztropnością :-( , gdyż wychodząc z Runiny przeoczyłem Tri studničky. Siedząc na przystanku, przeglądałem tablicę informacyjną ze szlakami i widziałem, że są w tym samym kierunku, więc będą po drodze.
Załącznik 38593
Jednak widok na Bukovec i pasmo otaczających gór, był tak fascynujący, że o studzienkach (źródełkach) zapomniałem. Sam pobyt w Runinie, wzbudził u mnie pewne zdziwienie, gdyż przez kilkadziesiąt minut, nie widziałem żadnego mieszkańca, zero jakiegokolwiek ruchu na głównej ulicy. Cmentarz wojenny odpuściłem już sobie z pełną premedytacją, ale patrząc na mapę i widząc sporo ścieżek po okolicznych górach, czuję pewien niedosyt i marzy mi się ponowny pobyt w tamtej okolicy. Jesienią to musi być tam pięknie.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Na koniec trasy, pełen satysfakcji widok z Przełęczy Nad Roztokami
Przez chwilę wpatrywałem się w tego ptaka, którego uchwyciłeś na tym zdjęciu. Dopiero po chwili zorientowałem się, że... mam przyklejony to monitora jakiś paproch :-)
1 załącznik(ów)
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
Piskal
Przez chwilę wpatrywałem się w tego ptaka, którego uchwyciłeś na tym zdjęciu. Dopiero po chwili zorientowałem się, że... mam przyklejony to monitora jakiś paproch :-)
Z tymi niby ptakami na zdjęciu, to bywało różnie. Zastanawiałem się kiedyś, oglądając zdjęcie, skąd pojawił się tam jakiś ptak, którego wcześniej nie widziałem. Na powiększeniu okazało się, że to fruwające gzy. A oto przykład.
Załącznik 38598
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Dzięki za relację, zatęskniłem, bo to moje ulubione tereny.
Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach
Cytat:
Zamieszczone przez
zbyszek1509
Gdy przeczytałem zapiski różnych ludzi, którzy byli wcześniej w tym miejscu, to muszę przyznać, że w pełni pokrywały się z moimi wspaniałymi wrażeniami.
Chciałabym też kiedyś do Runiny dotrzeć. A ta relacja mi o tej chęci ponownie przypomniała. Dzięki. :)))