Zamierzamy wraz SB przybyć na spotkanie.
Wersja do druku
Zamierzamy wraz SB przybyć na spotkanie.
ja się chętnie z wami spotkam oczywiście :) wpisuje się na listę :)
Przybędą zatem (w kolejności alfabetycznej):
1. Agnieszkaruda
2. Aleksandra
3. Bertrand236
4. Duch_Przeszłosci
5. Dziabka1
6. Hero
7. Maciej_ka
8. Marcowy
9. Stały Bywalec
10. Wojtek1211
Yyyy... To znaczy... przychodzić można w dowolnej kolejności.
Co to się będzie działo... :grin:
:( ehhh... znów dzień w który nie mogę :(((
ja niestety teraz kilka dni dodatkowo mam zajetych :(((, ale wtorek dla mnie byłby lepszy....
ehhh... nic to wypijcie moje zdrowie :)
Oczywiście, Ci co mają powinni przywdziać strój organizacyjny w postaci forumowej koszulki :)
Ja będę ok. 19 (niestety bez forumowej koszulki), ale jeśli ktoś dotrze wcześniej, to rezerwacja jest na hasło: forum bieszczadzkie.
Jeszcze jedna uwaga: rezerwacja jest bezpłatna, ale powinniśmy wydać min. 20 zł na osobę. Jeśli komuś z jakichś tam względów nie pasuje, to ja chętnie wypiję normę za 2-3 osoby. Wiem, że Hero też da radę ;)
Liczymy na fotoreportaż.
O widzisz, przypomniałeś mi. Zaraz wsadzę aparat do nakarmienia i zrobimy reportażyk foto.
Ja to bym i do was wpadła na spotkanko...ale kurcze jakoś nie po drodze:):) Ale czekam na relacje!!!!!
Pierwsza!! :)
Kolejne spotkanie odbyło się ze stuprocentową frekwencją. Co się zapowiedzieli, przybyli, nadwyżek nie stwierdzono (a szkoda). Miło nam było gościć gościa z Poznania :)))
Piwo było przednie, kwas także niezły, chociaż osmołodzkiemu nie sięgał, atmosfera lokalu przytulna, tylko obsługa jakaś leniwa.
Po uchyleniu drzwi dało się egzystować, przed uchyleniem nasuwało się skojarzenie z sauną.
W trakcie debat komisyjnie stwierdzono gęsto padający śnieg, co radosną czyni perspektywę najbliższej niedzieli :D
Legenda do zdjęć:
1. Agnieszkaruda, Bertrand, Wojtek, Marcowy
2. Marcowy i SB
3. SB i Aleksandra
4. Bertrand, Wojtek, Marcowy i Hero
5. prezentuj ciuch służbowy!
8. oczywiście poznański gość :)
pozdrawy dla wsiech, bardzo było mi miło
madzia
Brawo brawo Madziu:) za refleks:)
Dzięki wszystkim za spotkanie i do następnego :)
Dzięki!
Szkoda, że tak krótko. Knajpka przytulna, mała taka, tylko strasznie tam ciepło.
Obsługa nie była taka zła. Ja wszystko dostałem zgodnie z zamówieniem i błyskawicznie.
Niestety nie obyło się bez zgrzytu... tylko Bertrand i ja przybyliśmy w stroju organizacyjnym, a reszta co ?:)
Dzięki za fotki.
Jak bedom damskie koszulki z logiem, to przyjdę w niej :))
Krawaty z logiem też bendom :)
Fakt, knajpka bardzo klimatyczna, ze skłonnością do klimatów podzwrotnikowych, co było widać na niektórych twarzach. Spotkanie zapoczątkował mityng Klubu Seniora, czyli czterech siwych okularników o wybujałym BMI. Na szczęscie potem dotarły panie, więc krzywa wieku z ulgą spadła, za to urody się podniosła.
Jak widać na zdjęciach, w spotkaniu uczestniczył także Prezydent na Wychodźstwie, co dobitnie świadczy o apolityczności, ponadpartyjności i kosmopolityzmie forumowiczów stołecznych. Obsługa może nie była super przyjazna, ale naprawdę szybka i serwująca całkiem dobre żarełko. Jedynym zgrzytem był brak wódki w menu, choć to - ради Бога! - rosyjska knajpka.
Bardzo dziękuję Wam wszystkim za przemiły wieczór, a Bertrandowi dodatkowo za wywiązanie się z tradycyjnej funkcji katalizatora warszawskich spotkań :-) Wojtkowi się chyba bardzo wygodnie śpi na tej podłodze, bo nie wrzucił swoich zdjęć, a na Dziabkowych nie wszyscy są uhonorowani 8-)
A kudyż tu maciejka jest...niebieska?Lila,lila no i tyla!
Niebieskie to są niezapominajki!
Spotkanie warszawskie miało liczną frekwencję dzięki inspektorowi Bertrandowi który nas zmobilizował aby się spotkać.
Zapraszam na niedzielny spacer po KPNie w planach ok. 12 do15km marszu. Zbiórka na parkingu w Roztoce 21.03 godz.9.40. Jest jeszcze jedno miejsce w samochodzie i mogę kogoś zabrać z parkingu przy końcowej stacji metra Młociny wówczas musi się stawić o godz.9.00.
Jak zwykle frekwencja na niedzielnym spacerku mała.Obecnością swą zaszczycili Maciejka oraz SB. Przemaszerowaliśmy ogólnie 17km, przy czym w połowie świeciło nam słońce a później towarzyszył rzęsisty deszcz. Pierwszy dzień wiosny i pierwsze kleszcze, jeden na moim rzadkim owłosieniu głowy, drugi na plecach.Relację zdjęciową obiecała Maciejka.
Madzia nieobecna, ale usprawiedliwiona.
Następną trasę prowadzimy z Maciejką :D
Tak dziabko musisz sie zrehabilitować, bo Panowie byli nie pocieszeni, musiałam Cię tłumaczyć;)
A Marzannę topiliście? ;)
Pierwszy dzień wiosny świętowaliśmy w Puszczy Kampinoskiej na naszej, tradycyjnej, Bywalcowej wycieczce. Postanowiliśmy utopić skutecznie Marzannę. Wymagało to pewnych przygotowań i wprowadzenia do tematu. A potem cały czas było mokro...
Wojtek był kierowcą, więc z Bywalcem podjęliśmy trud godnego utopienia zimy. Parę razy wznieśliśmy toast z wiosnę!
Wiosna się też postarała, ptaki świergoliły jak głupie, latały cytrynki, zazieleniły się ziarnopłony. Ruszyliśmy za głosem żurawi i wnet je zobaczyliśmy na łące. Zaczęłam przedzierać się przez zarośla, jednak przemykająca maciejka obudziła przestrach w pticach, które zerwały się do lotu. Było słonecznie, ciepło...Ja zrzuciłam odzież wierzchnią, natomiast Wojtek postanowił pozbyć się kalesonów..J (sorki, nie mam foto).
Wędrowaliśmy sobie całkiem na luzie, omijając wodę, budując mosty, gawędząc, snując plany na przyszłość...
W marcu jak w garncu, troszku nam się pogoda zmieniła. Ba! Zaczęło nawet lać!, ale jakoś nam to bardzo nie przeszkadzałoJ W pogodnych nastrojach dotarliśmy do Roztoki, do odpoczywających koni Wojtka. I wio! do domu, do następnego razu! Ale wiosna już jest!!!
cdn.
i koniec:)
Proszę i nawet zdążyliście przed deszczem :) Brawo!!!
Wojtek wygląda jak amfibia :)
Ale fajnie mieliście. Śliczne, zupełnie bure przedwiośnie, takie, jak kocham. Mam nadzieję, ze następnym razem chora nie będę i się wybiorę.
Buty przemoczyliście, jak trzeba?
Bo Maciej_ka jest taka mała że jej nie widać ;)
Andrzej, a nie zaglądałeś na drugą stronę zdjęć? Ona tam jest - widziałam ją :)
Dziewczyny mają rację, zresztą Andrzeju, zobaczysz na żywo:grin:
A tak serio to nie chcę mieć fotek w necie.
Z tym KIMBem to mam problem, bo w pracy jestem wtedy niezbędnie potrzebna, ale coś sie pokombinuje:roll:
A i jeszcze musisz obiecać, że nie będziesz mnie kamerował!
Świat jest mały, na pewno się spotkamy:grin:
:?: jesteś poszukiwana listem gończym ?........:lol:
Interpretacji może być wiele, ale potraktujmy to jako nieszkodliwe dziwactwo:)
Słonko świeci, ptaszę kwili... Może byśmy się napili? :-P
Jak wyglądają u Was wieczory w przyszłym tygodniu? Czekam na propozycje!