W końcu znalazłam. Powinna być natychmiastowa opcja przywitania po rejestracji :P
Witam wszystkich. rok w rok jadę w Bieszczady i za każdym razem mnie zaskakują.
Wersja do druku
W końcu znalazłam. Powinna być natychmiastowa opcja przywitania po rejestracji :P
Witam wszystkich. rok w rok jadę w Bieszczady i za każdym razem mnie zaskakują.
Witaj i do zobaczenia na bieszczadzkich szlakach
Witam wszystkich
Dopiero po miesiącu pobytu na forum trafiłem na miejsce. z którego należy startować. Przepraszam i już naprawiam się.
Mogę określić siebie jako fana Bieszczad, odwiedziłem je zaledwie dwukrotnie i to przed wiekami w '76 i '77 roku. Jest to zdecydowanie za mało by cokolwiek wiedzieć a tym bardziej wypowiadać się na ich temat. Ciągnie mnie jednak stale w tamte strony, liczę więc, że pozwolicie mi oglądać Bieszczady dzięki Waszym relacjom i zdjęciom.
Tęskniący z Podlasia
Witam :) Od bardzo dawna ciągnęło mnie w Bieszczady , ale jak to w zyciu bywa , dopiero od kilku lat udaje się realizować plany .Pochodze z Zakopanego , Tatry przechodziłem praktycznie całe, wiec i doświadczenie na górskich szlakach jakies tam posiadam . Miedzy czasie inne góry również odwiedzałem , ale jednak w Bieszczadach odnalazłem cos co przyciąga i każe z roku na rok się tam ponownie wybierac :) Jako miejsce zakwaterowania , wybraliśmy Smerek i jak się okazało jest to decyzja trafiona , mieszkamy w domkach i jak już wspomniałem , od pieciu lat jesteśmy tam stałymi bywalcami . Oczywiście będę czytał i uczestniczył czynnie na łamach forum , będę zadawał pytania i szukał odpowiedzi , a jeśli gdzies na szlaku zobaczycie ludzi w koszulkach z napisem "pierdoły bieszczadzkie" :) to właśnie my :D. Pomysł na koszulki z takim napisem , poparty jest gafami jakie za każdym razem udaje nam się popełnić , a ze dystans do tego i samych siebie mamy odpowiedni , stąd właśnie taki napis :) Pozdrawiam Wszystkich i mam nadzieje do zobaczenia - Marek.
Witam serdecznie bieszczadzką brać ;) Pozdrowienia znad morza;)
Witajcie wszyscy nowi!
Jest to mój początkowy post, w następstwie tego na początek chcę się przedstawić. Jestem Dawid i mieszkam aktualnie za granicą. Zarejestrowałem się na forum oraz zacząłem pisać, bo nie mogłem odnaleźć odpowiedzi na trapiące mnie zapytania na innym forum. Okazało się. Że marnowałem czas na innej witrynie, na której pisali sami niepoważni ludzie. Mam nadzieję, że tu będzie nieco inaczej. Ubóstwiam popisać na przeróżne tematy - niekiedy niesłychanie istotne, a w pewnych sytuacjach wyraźnie typowe. Istotne, żeby było kulturalnie oraz bezsprzecznie na temat. Chcę pozostać z wami trochę dłużej, niż na poprzednim forum.
witaj, witaj...
Sie masz, Dawid aka Janek :)
Witam wszystkich na forum. Niezmiernie milo mi ze do Was trafiłem, czytałem już niektóre tematy i widzę że zapaleńców Bieszczadzkich nie brakuje. Mimo iż pochodzę z Krakowa to z Bieszczadami jestem związany "od zawsze". Moi dziadkowie pochodzą z Sanoka i już jako dziecko rok rocznie w wakacje zaglądałem w ten zakątek Polski. Obecnie mimo 32 wiosen na karku, nadal każdego roku Bieszczad jest miejscem mojego wypoczynku i izolacji od problemów dnia codziennego. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
Witamy, witamy.
> Mimo iż pochodzę z Krakowa ...
To nie szkodzi, że z Krakowa :-)
> Obecnie mimo 32 wiosen na karku,
No to jak Cię co nie zeżre, masz jeszcze dobre kilkadziesiąt lat chodzenia ;-)
Witaj Artłomieju, mój synu. Jako stary wicepierdoła dobrą radę Ci dam: odzywaj się często jak ci jest wesoło i jak chandra cię drze, po środku też.
Witam wszystkich z Mazowsza :) w Bieszczadach jeszcze nie byłem, ale chce to zmienić :)
Witam.Mam na imię Klaudiusz , jestem z Przemyśla .W wolnych chwilach jeżdżę po Bieszczadach na rowerze :)
Na forum też możesz wpadać z rowerem. Witaj
Pozdrawiam
Witajcie,
jeżdżę w Bieszczady od 3-ech lat,ale dopiero w tam tym roku naprawdę doceniłem urok tego miejsca oraz odkryłem w sobie nieprzemijające pragnienie przebywania w tym urokliwym zakątku.
Niestety proza życia oraz duża odległość, która dzieli mnie od Bieszczadu (mieszkam w Inowrocławiu) skutecznie utrudniają częste przebywanie w tym rejonie.
Przeglądając wpisy na tym forum stwierdziłem, że tak naprawdę to nie znam Bieszczad, a połoninowy zestaw obowiązkowy :) to nie wszystko co godne zobaczenia w tym rejonie.
Pozdrawiam serdecznie,
Adam
Cześć Kurdybanek
Jesteś "zarażony" - to jest nieuleczalne :-D
pozdrawiam
a odległością sie nie przejmuj, da się ją pokonać, czego jestem najlepszym przykładem :razz:
Witajcie!
No to dojrzałem do rejestracji. Dotychczas bowiem oglądałem forum anonimowo. W Bieszczadach jestem początkujący, dotychczas było kilka wypraw rowerowych; oglądałem je głównie z dolin. W miarę możliwości postaram się zagłębiać w teren, także pieszo - okazja niebawem. Liczę na forum, gdzie znajdę inspiracje do małych ekspedycji. Ekspedycji, bo mieszkam w Lublinie, a rowerem to kawałek :wink:
Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności bywalców Roztocza!
Zbigniew
Witaj...jak z Lublina to pewnie 3-4 razy w roku bywasz w Bieszczadach...
Tak dobrze to nie jest, są też inne górki. Ale przynajmniej raz do roku, najchętniej jesienią.
Wiem, że są inne górki (ja też je mam) ale i urlopu jest 26 dni urlopu w roku;)
Cześć! Jestem tutaj "nowa" (chociaż zaglądałam od dłuższego czasu) i chciałam się z Wami wszystkimi przywitać :) Mam na imię Gośka, na co dzień mieszkam w Rzeszowie, ale serducho zawsze ciągnie w stronę gór. Niestety, nie zawsze miałam możliwość wyjazdów, ale powoli to się zmienia- najbliższy wypad (krótki, bo krótki, ale zawsze to coś!) już w przyszłym tygodniu :)
Witamy Gośkę !
Gośki to fajne dziewczyny :-P
Zbyszku, więc mniej więcej znasz "ten ból"
Don Enrico - nie wiem, znam kilka i wszystkie jesteśmy nieźle pokręcone :D
Wszyscy tutaj znamy ten ból. Na ten przykład niedawno dowiedziałem się, że w Bieszczady przyjadę dopiero w przyszłym roku. :-x
:oops:... zapomniałem powitać, więc witam!
Hej! W tym roku pierwszy raz odwiedziłem Bieszczady i zakochałem się w nich od pierwszego wejrzenia :) Za rok na pewno tez je odwiedzę. Tymczasem popiszę sobie tu z innymi zakochanymi ;) Pozdrawiam!
Witam, ale czy to aby "prawdziwa miłość"?, czekamy na jakąś relację, chętnie okraszoną zdjęciami
Albo jakieś zdjęcia, chętnie okraszone relacją. Witaj.
Witam wszystkich właśnie się zarejestrowałam i tak jak Wy ciągle jestem przed po lub w Bieszczadach :) to jakaś obsesja i natręctwo obojętnie ukraińskie wysokie czy Beskid Niski w necie realu czy jako odskocznia na zebraniu w pracy pozdrowienia i miłego niedzielnego wieczoru :)
Niestety, tyram i wieczór jedynie okraszam zerknięciem - co nowego na forum. Ale będzie milej, jak znajdę jakąś choćby deszczową i wietrzną relację ;)
Witaj na forum
Witam Was serdecznie!
Już od kilku dni nosiłam się z zamiarem napisania mojego pierwszego posta, a myślę, że to miejsce najbardziej się do tego nadaje :-)
Na forum znalazłam się poszukując ciekawych i wartościowych informacji o Bieszczadach, miałam tu zostać tylko chwilę, ale wtedy trafiłam na Wasze relacje z wypraw. Wciągnęły mnie te opisy i zapragnęłam zobaczyć zdjęcia towarzyszące relacjom, więc się zarejestrowałam (po raz pierwszy w życiu na forum!, bo z internetów korzystam głównie informacyjnie). Znów myślałam, że to tylko na dzień, góra dwa, gdy przeczytam te najciekawsze. Ale wczoraj musiałam już wyciągnąć mapę, bo jak to tak nie widzieć, gdzie się "chodzi". I przyznałam sama przed sobą, że te kilka dni na forum się chyba przeciągnie. Miło tak sobie przysiąść wieczorkiem i "powędrować" w ulubione rejony :-)
W Bieszczady pojechałam pierwszy raz w 2007, potem jeździłam kilkakrotnie latem na wędrówki, a zimą rekreacyjnie (tu próbowałam nauczyć się jeździć na nartach). Ale najczęściej były to te bardziej znane szlaki w Bieszczadach, choć jakoś udawało się unikać tłumów (najmilej wspominam pierwszą wędrówkę czyli z Cisnej na Jasło i przez Fereczatą do Smereka oraz widok falujących traw na Szerokim Wierchu). Potem kilka lat przerwy i w tym roku nastąpił punkt zwrotny...
Wreszcie przyjechałam jesienią i wcale nie wędrowałam żadnym z głównych szlaków. Poczułam się jakbym pierwszy raz przyjechała w te góry i to wiem dokładnie, w którym momencie mnie "trafiło" - gdy wyszłam z lasu na Rylim i otworzył się przede mną widok na łąki Krywego. A ja naiwna kiedyś myślałam, że prawdziwe Bieszczady to najwyższe szczyty, a o pozostałych miejscach czytałam w przewodniku, zostawiając je sobie jako "zapełniacze" na deszczowe dni! Od tego dnia zmieniło się moje nastawienie i inaczej spojrzałam na Bieszczady...
Troszkę długie to przywitanie, ale i emocji i przemyśleń dużo :-)
Witamy :)
Znaczy się, że już od jakiegoś czasu... trafiona i ustrzelona ;) Witamy. :)
Witam,
Nie zauważyłem wcześniej miejsca na powitanie ale bertrand236 mnie nakierował zatem jestem i pozdrawiam. Bieszczady regularnie od kilku lat wyłącznie w zimie na rakietach lub gdy powinna być zima - jak naprzykład 2 lata temu byłem w styczniu a tu deszczyk i 9 stopni, inwersja i sauna. Wszelkich sezonów i weekendów unikam odkąd ze 6 lat usłyszałem na szlaku z tysiąc razy dzieńdobry a potem mijała mnie szkolna wycieczka i dzieciaki miały na telefonach nagrane "dzieńdobry" a ja nie miałem. Nie wiadomo było jak się ustawić żeby człowieka nie zobaczyć. Nie żebym był nietowarzyski ale tłok to ja rozumiem, że w autobusie jest normalny a Bieszczady mają taką namacalną pustkę i przestrzeń którą się karmię :-P Pozdrowienia dla Wszystkich.
Radek
Witaj... ale jak się dobrze planuje to i w szczycie sezonu można zrobić taką traskę, gdzie się praktycznie nikogo nie spotka;)