Hej:)
Ja dla PiotrkaF za karę miałbym lepsze zajęcie niż rzucanie gruzu na taczki:P Niechby nazbierał tarniny w zimie dla założyciela wątku:D
Pozdrawiam,
Derty
Wersja do druku
Hej:)
Ja dla PiotrkaF za karę miałbym lepsze zajęcie niż rzucanie gruzu na taczki:P Niechby nazbierał tarniny w zimie dla założyciela wątku:D
Pozdrawiam,
Derty
Albo dzikiej róży czyli "Zosiek"....
Witam
La donna e mobile ...... :wink: Jeszcze "wczoraj" Lucyna zapraszała na lody do Przemyśla a dziś ..... eeechhhhh . Derty wtóruje proponując .... Tartar (albo coś podobnego) , WUKA potakuje (Twojego przepisu specjał wymaga solidnego wstrząśnięcia przed użyciem - inaczej się nie naleje :) ) .
Wobec tego coś z innej ...... beczki , wszak ugościć należy godnie (nie ważne czy napitkiem czy innym ..... specjałem):wink:
Pozdrawiam PF
ps
1 Pozwolę sobie zacytować ,wczoraj usłyszanego, Stacha Japycza :"... to nie alkohol jest ważny , ale towarzystwo " (kolejna słuszna "tyz prowda" -choć prywatnie uważam ,że rodzaj alkoholu zależy od .... towarzystwa .
2 z aroni ,z węgierek i z jeżyn ....... zmieszałem (0,5-1,0-3,4) dodałem kilka gożdzików i nieco cynamonu ............. nie powiem jak smakuje (nie potrafię)
3:wink:-- jest by powyższe odczytane było ..... właściwie
...pokazywanie takich zdjęć jest przejawem sadyzmu!
To ja też się troszkę poznęcam:wink: a na święta wielkanocne już zapeklowane
szwagroski we Wrocku nastawia naleweczki:mrgreen:
Krupnik domowy.(naturalnie,nie na kościach!)-staropolski!
2,5 l miodu,skórka z 2 pomarańczy,20g cynamonu,10 goździków,1 łyżeczka kwasku cytrynowego,1 łyzeczka gałki muszkatołowej,1 laska wanilii,2 łyżki kwiatu lipowego,2 łyżki kwiatu czarnego bzu , 2,5 l wody,1l spirytusu.
Przyprawy zagotować w małej ilości wody,pod koniec gotowania wrzucić skórkę pomarańczową,przecedzić i wlać do 2,5l gorącej wody.W innym naczyniu ugotować miód z kwaskiem do lekkiego zrumienienia.Następnie wlać do niego przygotowany wcześniej napar korzenny,zagotować i wlać spirytus,po czym wszystko wymieszać.Chwilę potem przelać przez watę.To bardzo ważne,bo jeśli krupnik ostygnie nie da się przecedzić.Przelać do butelek i odstawić na miesiąc.Mozna dłużej-będzie lepszy! Przepis podaję pod te "cholesterole"z wędzarni!
:)
Aj jakże nastroiły te foteczki z zakąskami... Ja jednakże inny kłopot musiałem pokonać. Otóż resztówek różnych po butelkach znalazłem sporo (co to za rozrzutność niebywała - zostawiać zawilgłe denka) i wiedziony instynktem wymieszałem: kieliszeczek malinówki, kieliszeczek wiśniówki, z pół kieliszka pigwówki i jeszcze ociupinkę tarnióweczki, cytrynówki i krupniczku i...spróbowałem trwożnie. No ratafia mi wyszła przednia:D Choć nieco podwietrzała. Może z 40% nie więcej.
Więc wśród przepisów pomieszczam dla potomnych:D
Pozdrawiam,
Derty
Aż się wierzyć nie chce że to -na tym zdjęciu - to już trzeci zalew na dzikiej róży.
(poprzednie dwa nie wytrzymały próby czasu)