Moim zdaniem tak. Oczywiście ciut wyżej.
Wersja do druku
Co do skrótu PN też się zastanawiałem, ale jakoś zmęczony jestem tym siedzeniem w mieście i czujność moja jest niezwykle przytępiona, wybaczcie więc jeśli się mylę, ale myślę, że Jabol nawiązywał do nazwy Wołcze Jamy a samo miejsce właściwe to Polanki, od których tylko krok by ujrzeć lśniące cebule zwieńczeń cerkwi w Turzańsku. Ale to PN, to dalej nie wiem co znaczy?
A tak na marginesie to pragnę posłuchać lasu, poczuć powiew wiatru, być Tam....jak najszybciej, bo na niezwykłym głodzie jestem....i smutno mi...i tęskno mi...i żal...i podłe to, ale nawet zazdrość...
->sir Bazyl
Wołcze Jamy...świetne miejsce.Fajny bunkier tam penetrowałem,pewnie nic z niego już nie zostało.Znaleziony podczas zimowego przejścia potokiem zakończonego wpadunkiem do beczki zakopanej w potoku.Jak beczka to i bunkier musi być,pomyślałem-i był.Zgadłeś,zadawaj.
PS
Miałem jechać w Bieszczad na BC,nie pojechałem z powodu remontu.Mój głód jest "heroiniczny"...
Zadaję więc, takie na rozgrzewkę:
Co do pierwszej zagadki,to bez bicia przyznaję że nie miałem okazji oglądać tamtejszej cerkwi.Drugą polanę oglądałem tylko z góry,kilka razy przejeżdżałem tamtędy na rowerze.
Oczywiście bez pudła. Co do cerkwi to wisi na niej tabliczka "obiekt zabytkowy" i właściwie na tym ochrona tego zabytku chyba się kończy. Państwa naszego nie stać nawet na wprawienie powybijanych szyb, a może stać tylko po co ratować jakąś tam cerkiew?
Co do miejsca drugiego - polecam przejście pieszo, zarówno na cerkwisko powyżej drogi (piękne lipy , w tym jedna dość charakterystyczna - pod jedną z nich kucam na avatarze) jak i przez tereny poniżej (teraz jest tam oficjalnie wyznakowana ścieżka) - stara droga, kanał młynówki, ruiny młyna, bystrza i plesa wodne na rzece i inne rajcowne kawałki. Poniżej zdjęcie jednego z okien cerkwi oraz wodnego plesa. Zapodawaj.
Może by jednak dać konkretną odpowiedź, gdzie to jest. Inaczej to się robi zabawa dla baaardzo wtajemniczonych.
Racja - przepraszam, już podaję: wzgórza nad Bystrem (cerkiew) i polanka nad Wetlinką (Zawój).
Się troszkę pośpieszyłem, bo to przecież Browar powinien podać odpowiedź, a raczej ją uzupełnić o nazwy miejsc, ale my tak odrobinkę kluczymy żywiąc nadzieję, że może ktoś jeszcze popróbuje układanek.