To tego gatunku gruszyczki i to kwitnącej nie widziałam, aż do tej pory (jakie łany!), czy jest częsta w Bieszczadach?
Ja wkleję coś, co do końca nie jestem pewna co to za gatunek.
Wersja do druku
To tego gatunku gruszyczki i to kwitnącej nie widziałam, aż do tej pory (jakie łany!), czy jest częsta w Bieszczadach?
Ja wkleję coś, co do końca nie jestem pewna co to za gatunek.
Sprawa zaiste skomplikwana bo po ostatnich rewizjach taksonomicznych w grupie Senecio nemorensis wyróżniono u nas aż cztery gatunki. Przyjmijmy, że ten to Senecio nemorensis subsp. nemorensis starzec gajowy typowy ;)
Tak też go sobie określiłam. Natomiast na ścieżce przyrodniczej po Komańczy podano, że przy potoku rośnie starzec Fuscha, jak się mają te dwa gatunki do siebie?
Więc coś, co bym zaklasyfikował jako Senecio ovatus(fuchsii). Sprawa jest dla jakiegoś poważnego taksonoma... Chociaż mam pomysł. Może przez najbliższy miesiąc różne gatunki z rodzaju Taraxacum przerobimy ;)
no to kolejna lekka miła i przyjemna nie jest to stanowisko naturalne ale rośnie sobie ta roślinka na jednym ze spotkanych zapomnianych cmentarzy
Czy to być może to ? A jak tak to barwinek ( Vinca ), ale jaki dokładnie to ja już nie mam pojęcia :)
Barwinek pospolity - Vinca minor. Dawniej z ziela tej rośliny robiono barwnik do pisanek wielkanocnych. Jest chroniony.
Przerwę na chwilę tą uczoną dysputę okraszoną obcymi wyrazami z prośbą aby szanowne towarzystwo objaśniło mi zwykłym nazwaniem co to kwitło sobie na wysokiej bieszczadzkiej połoninie gdy wrzesień żegnał lato.
Lectio latina:
Hieracium aurantiacum
A dla takich lejków ;) jak ja to..... jastrzębiec pomarańczowy :-P