A Pani Sołtys wioski występująca w filmie ma inne zdanie, cyt. " Kultura - jest, Klub - jest , i Biblioteka - też jest" :grin:
Wersja do druku
Po krótkiej wycieczce zostawiliśmy wioskę, jej klub, bibliotekę i zamknięty sklep i pojechaliśmy do Łumszorów. Jak było napisane wcześniej z Łumszorów stromą ale wygodną drogą leśną zdobyliśmy Małą Holicę. Połoninka na szczycie niewielka,
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_15.jpg
ale piękna :smile:
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_16.jpg
Widoki i na polskie Bieszczady
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_17.jpg
i, co zrozumiałe, na sąsiednie szczyty
https://podkarpacia.pl/forum/2019/20...orama_1000.jpg
Po kliknięciu większa wersja.
Warto było się trudzić :mrgreen:
Posiedzieliśmy chwilę na połoninie, odpoczęliśmy, przedyskutowaliśmy dalsze plany i odszukaliśmy drogę, która wyprowadziła nas na górę. Idąc nią dalej zeszliśmy do doliny potoku oddzielającego Małą Holicę od jej większej siostry, Lutańskiej Holicy. I gdzieś tam, na niewielkiej polance, rozbiliśmy obóz.
Wieś Liuta a grzbiet Stynka (dalej przechodzi w Syhlovatyi a ten z kolei w Ostrą Horę).
Rankiem, jak się tylko zebraliśmy, wróciliśmy kilkaset metrów do wypatrzonej wcześniej drogi idącej w odpowiednim kierunku (to ta w prawo na zdjęciu poniżej).
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_18.jpg
I, szczęśliwie, ta droga pewnie przeprowadziła nas przez sporą część podejścia na Lutańską Holicę.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_19.jpg
Nie do końca jednak. Urwała się w połowie stoku a jaj końca pilnował przyczajony-tygrys-ukryty-smok :wink:
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_20.jpg
Jak się później okazało przywiózł tu zbieraczy borówek, którzy wydeptali dla nas wygodną ścieżkę na boczny język połoniny.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_21.jpg
Im wyżej połoniną tym ścieżka była mniej widoczna, ale nie miało to większego znaczenia. Byliśmy już tak wysoko, że mogliśmy oglądać nasze odkrycia z dnia poprzedniego.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_22.jpg
Jeszcze przed południem zameldowaliśmy się na szczycie drugiej z Holic, tym razem Lutańskiej.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_23.jpg
Po burzliwej dyskusji doszliśmy do wniosku, że mamy czasu albo akurat tyle aby natychmiast biec w kierunku Równej, przenocować gdzieś na podejściu a potem wcześnie rano zdobyć szczyt i natychmiast zasuwać do Łumszorów. Więc albo biec na Równą albo... nie :mrgreen: Wybraliśmy "nie" i do samego wieczora siedzieliśmy pod szczytem Lutańskiej podziwiając najpierw gruzawiki zwożące zbieraczy borówek do wsi a potem już tylko widoki...
I przy okazji tego jakże optymistycznego akcentu ogłaszam przerwę w relacji - przynajmniej w moim wykonaniu. Na tydzień mniej więcej.
doszliśmy do wniosku że spróbujemy ustanowić nowy rekord POŁONIN w nic-nierobieniu.
Najpierw zrzuciliśmy ciężkie plecaki w trawy, przyglądając się co to takiego kwitnie o tej porze roku na połoninach
.. no tak , już to widzieliśmy, ale teraz trzeba przypomnieć sobie jak to się nazywa ?
.
https://i.imgur.com/cDhEe9l.jpg
.
Przyjęliśmy optymalną pozycję dla nic-nierobienia
.
https://i.imgur.com/rFLAmdW.jpg
.
Gdzieś w oddali zwrócił naszą uwagę dziwny obiekt na kresce horyzontu
.
https://i.imgur.com/VRKi3l7.jpg
.
Obiekt był nieruchomy, więc nie zagrażał naszym pozycjom w trawie.
A propos trawy na połoninach, jakże łagodnie kołysze myśli leżących pośród niej ?
.
https://i.imgur.com/5Mpw35x.jpg
.
Lubię tą błogość , ciszę i wspomnienia wczorajszej wędrówki, więc odwracam się aby za załomem skalnym zobaczyć naszą wczorajszą górkę.
Tak, to jest Mała Holica , która wycisnęła wczoraj z nas trochę potu.
.
https://i.imgur.com/HYIUKDl.jpg
.
Piszę naszą mając na myśli Małą Holicę , dlaczego ?
.. bo przed wyjazdem wertowałem przewodniki tudzież internetowe annały w poszukiwaniu informacji o Małej Holicy.
Bezskutecznie. Wychodzi na to że żaden turysta jeszcze się tam nie zapuścił..
My już przekonaliśmy osobiście , że da radę a miejscowa ludność potrafi tam nawet wjechać wojennymi maszynami.
Nasza pozycja odkrywców wobec tych faktów , została osłabiona.
ale cieszymy się chwilą,
Przed naszymi oczami Pasmo Pikuja , z Ostrą Horą wychodzącą przed szereg, a na prawo rozlała Połonina Równa w resztkami tuin sowieckiego imperium
Bardziej pociąga wzrok dolina przebijającej się rzeczki Lutanka , która kieruje swoje wody w stronę Czernogołowy
.
https://i.imgur.com/6koHR26.jpg
.
Leżąc wśród traw widzimy w dolinie rozłożoną dużą wieś Luta a poza tym tylko dzikie , nie spacyfikowane przez człowieka pasma ukraińskich Bieszczadów.
.
https://i.imgur.com/JuQUile.jpg
.
Gdzieś na horyzoncie rysują się granie Halicza, Tarnicy, Caryńskiej , Wetlińskiej Rawki i bardziej na południe Wyhorlatu
... ale my cieszymy się że jesteśmy TU a nie TAM!
Cieszymy się i oglądamy. Nadciągają chmury, ale słonce to tu...
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_24.jpg
to tam przebija się przez szwy coraz bardziej zwartej powłoki.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_25.jpg
Nigdzie nie trzeba łazić, wystarczy siedzieć i patrzeć przed siebie.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_26.jpg
Rankiem kolejnego dnia chmury i tumany atakują ze zdwojoną siłą.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_27.jpg
Ostra Hora opiera się długo,
https://podkarpacia.pl/forum/2019/20...orama_1000.jpg
Po kliknięciu duża wersja.
ale w końcu i ona ulega.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/20...65655_1000.jpg
Po kliknięciu duża wersja.
Wtedy i my ruszamy we mgłę.
https://podkarpacia.pl/forum/2019/zwidokiem_28.jpg