Odp: kuchenka turystyczna
Przy wietrze osłona to podstawa. Zimą ćwiczyłem benzynową kostkę ZSRR i osłona wybitnie pomagała. Przy tęgim mrozie nawet mieszanina C (propan-butan) w butli 2 kg na śniegu b. słabo odparowuje, a podgrzewanie ... jest dość ryzykowne...
Moje zimowe wędrówki to czasy dostępności benzyny, nie gazu, stąd raczej polecam to pierwsze. Nigdy mnie nie zawiodła, a jak zabrakło to ktoś zawsze poratował. Po kartusz raz jechałem z Duszatyna do Rzeszowa, bo w Sanoku nie było.
1 załącznik(ów)
Odp: kuchenka turystyczna
Cytat:
Zamieszczone przez
długi
Moje zimowe wędrówki to czasy dostępności benzyny, nie gazu, stąd raczej polecam to pierwsze. Nigdy mnie nie zawiodła, ....
Też z sentymentem wspominam benzynę. Oraz urządzenia, które były nią napędzane:-)
Załącznik 48038
Odp: kuchenka turystyczna
Dziękuję wszystkim którzy zechcieli podzielić się swoimi doświadczeniami i wrażeniami (zarówno publicznie jak i w prywatnej korespondencji)
Teraz trzeba działać, czyli przemyśleć zakup
a następnie go przetestować
a na koniec umieszczę własną opinię.
Dzięki raz jeszcze.
Odp: kuchenka turystyczna
Dużo ciekawego dowiedziałem się, mam nowe i świeże spojrzenie na temat, a tak przy okazji nie wiedziałem,że kartusze można napełniać wtórnie( a gdzie i jak??)
Odp: kuchenka turystyczna
Też mi koledzy podpowiadali taką możliwość - za pomocą specjalnego wężyka z większej butli gazowej - najlepiej napełnionej "zimową "mieszanką
(ale to teoretycznie tylko się dowiedziałem )
... a moja kuchenka jest w drodze
Odp: kuchenka turystyczna
Cytat:
Zamieszczone przez
Sroka
Dużo ciekawego dowiedziałem się, mam nowe i świeże spojrzenie na temat, a tak przy okazji nie wiedziałem,że kartusze można napełniać wtórnie( a gdzie i jak??)
To jest niebezpieczna zabawa, więc nie traktuj tego jako instruktażu tylko czysto teoretyczną informację. Trzeba mieć specjalnie dorobiony zawór z redukcją, tak żeby gwinty pasowały z jednej strony do kartusza, a z drugiej do butli, najlepiej turystycznej. Połączone zaworem ustawia się (podwiesza) w pionie. Kartusz oczywiście na dole, najlepiej zanurzony w garnku z zimną wodą lub obłożony śniegiem, żeby różnica ciśnień była jak największa i gaz lepiej się skraplał. Kartusze muszą być w miarę nowe, nie uszkodzone. UWAGA: producenci uznają to za niedopuszczalne! W razie wypadku ubezpieczyciel może nie wypłacić odszkodowania!
5 załącznik(ów)
Odp: kuchenka turystyczna
Dodam od siebie moje rozwiązanie.
Posiadam taki oto garnuszek z cienkiej stali a jego zawartością jest palnik, oraz kartusz wielokrotnego użycia :)
Załącznik 48045
Załącznik 48046Załącznik 48047Załącznik 48048
Całość z częściowo napełnioną butlą waży tyle:
Załącznik 48049 Do zagotowania wody na szlaku sprawdza się od dłuższego czasu.
Moja pierwotna wersja tego rozwiązania zawierająca kubek emaliowany oraz cięższy palnik ważyła 1kg.
Odp: kuchenka turystyczna
Cytat:
Zamieszczone przez
Tomnatyk
Kartusz oczywiście na dole, najlepiej zanurzony w garnku z zimną wodą lub obłożony śniegiem, żeby różnica ciśnień była jak największa i gaz lepiej się skraplał.
Absolutnie nie bo przepełnisz kartusz. Potrzebna jest koniecznie waga do ważenia kartusza, nie wolno przepełniać. Poza tym cała operacja jest bezpieczna i prosta jeśli jest zrobiona rozsądnie, np na świeżym powietrzu, z kontrolą uszczelek itp. A jak się to robi wystarczy podpatrzeć w punkcie nalewania gazu ;)
Odp: kuchenka turystyczna
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Absolutnie nie bo przepełnisz kartusz. Potrzebna jest koniecznie waga do ważenia kartusza, nie wolno przepełniać.
Nie można "przepełnić" kartusza, bo ma on stałą zamkniętą zaworem objętość. Nie wolno dopełniać na full schłodzonego, bo po wyrównaniu temperatury ciśnienie może go rozerwać nawet jak jest całkowicie "nowy", tzn. został tylko raz opróżniony w kontrolowanych (domowych) warunkach. To największe ryzyko tego procederu. Przepływ gazu do kartusza reguluje się reduktorem w zaworze butli. Co kilka minut odkręca się kartusz i wystarczy nim potrząsnąć w ręku, żeby sprawdzić czy nie jest do końca napełniony. Można dokładnie zważyć kontrolnie. Częściej zużywanych kartuszy lepiej nie napełniać więcej niż do ok. 2/3-3/4 ich objętości/ wagi nominalnej. W terenie mogą ulec niezauważalnemu osłabieniu szczelności, np. wskutek uderzenia w plecaku o kamień, podgrzewania przy słabym ciśnieniu w niskiej temp. otoczenia czy słabej pracy zanieczyszczonego palnika. Wówczas ryzyko rozerwania po wtórnym napełnieniu oczywiście znacznie wzrasta.
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
Poza tym cała operacja jest bezpieczna i prosta jeśli jest zrobiona rozsądnie, np na świeżym powietrzu, z kontrolą uszczelek itp.
...i bez otwartego ognia, źródeł ciepła (piec, kaloryfer) w miejscu składowania schłodzonych kartuszy.
Cytat:
Zamieszczone przez
Browar
A jak się to robi wystarczy podpatrzeć w punkcie nalewania gazu ;)
Lepiej chyba podpatrywać przyrodę;)
Odp: kuchenka turystyczna
Oczywiście że można przepełnić, zależy z czego napełniasz. Najprostszą metodą sprawdzenia jest waga. jeśli ktoś się porywa na napełnianie bez wagi to sam się prosi o kłopoty.