A ja się nie zgodzę na to "zdobywanie".
Trzymajmy się jakiejś terminologi, bo jej brak skutkuje takimi potworkami - całkowicie ze wspomnianym wyżej "duchem postępu":
https://www.national-geographic.pl/a...edycja-austria
Wersja do druku
A ja się nie zgodzę na to "zdobywanie".
Trzymajmy się jakiejś terminologi, bo jej brak skutkuje takimi potworkami - całkowicie ze wspomnianym wyżej "duchem postępu":
https://www.national-geographic.pl/a...edycja-austria
No na tej "górce" (i paru innych w sąsiedztwie) wygracowanych ścieżek biegowych jeszcze długo miał nie będziesz, ale nie trać nadziei! - jeden kurs spychacza i "upierdliwe kamulce" nie będą już nikomu przeszkadzać, o "dziwnie powycinanych" krzaczorach nie wspominając...