Tak w kwestii formalnej: Zachodnie to tereny cywilizowane pod rower szosowy a Twoje zdjęcie jest z Grzędy Sokalskiej - robione w polach.
Ale pamiętam wasz powrót do cywilizacji jak szukaliście myjni. To już chyba ze 4 lata?
Wersja do druku
Tak w kwestii formalnej: Zachodnie to tereny cywilizowane pod rower szosowy a Twoje zdjęcie jest z Grzędy Sokalskiej - robione w polach.
Ale pamiętam wasz powrót do cywilizacji jak szukaliście myjni. To już chyba ze 4 lata?
W nieco mniejszym stopniu - okolicy także mojej. I nie wiem, czy zachęcać, czy zniechęcać. Bo na razie turystów tu niewielu i lepiej, żeby tłoku nie było.
Jeśli ktoś lubi góry - zawiedzie się, bo okolica dość płaska. Za to miłośnicy opuszczonych wsi znajdą coś dla siebie. W przeciwieństwie do Bieszczadów, gdzie z dawnych wsi zostały w najlepszym razie zasypane studnie i kamienne podmurówki, tu stoją "całe" puste domy a z niektórych studni jeszcze parę lat temu czerpano wodę.
https://ciekawe.tematy.net/2016/img/...2_IMG_5898.JPG
https://ciekawe.tematy.net/2016/img/...9_IMG_5922.JPG
Jest ich więcej np:
Nowiny Horynieckie
Załącznik 48489 Załącznik 48490
Górecko Kościelne , Krasnobród , Siedliska Tomaszowskie
Załącznik 48491 Załącznik 48492 Załącznik 48493
Wojtku po mojemu to turysta masowy w pewne miejsca i tak przyjedzie . W naszych stronach to będzie cerkiew w Radrużu , kaplica w Nowinach może jeszcze deptak uzdrowiskowy. I od tego nie ma zmiłuj się. Tam są możliwości by strzelić sobie ładnego selfiaczka a jednocześnie nie uznoić się.
Prowadzałem na życzenie różnych znajomych po miejscach , które znaleźli w przewodniku lub necie i zbytnio zachwyceni delikatnie mówiąc nie byli np:
Kaskady Sopotu i Swiatynia słońca :wink:.
Załącznik 48494 Załącznik 48495
Jedna osoba określiła ten największy kamień w Nowinach"sporym sedesem z wapienia".:-P
Jak się na szybko zorientowałem z opisów w necie, to dwie pierwsze z wymienionych są przy "cudownych" źródełkach, z objawieniami. Ostatnia zaś nad potokiem. W tym pierwszym przypadku, to żaden ewenement, bo znanych jest szereg takich obiektów w Polsce, m.in. na Podkarpaciu (Beskid Niski), też po słowackiej stronie Bieszczadów itd. Pytanie: jakie wierzenia są związane z typem kaplic "na wodzie", ponoć typowych dla Roztocza? Budowano je tam w stałych miejscach obchodzenia uroczystości Święta Jordanu, czy z jakichś innych okazji?
Przy lub w każdej jest bardziej lub mniej cudowne źródło. Wszystkie też związane są z objawieniami.
Gdzie w BN widziałeś drewnianą kaplicę zbudowaną na źródle?
Dlaczego katolicy mieliby obchodzić Jordan?
Akurat w BN prawosławnych nie brakuje - prawie połowa Łemków jest tego wyznania. Z wodą związana jest kaplica na Jaworze k. Wysowej. Nie stoi na źródle ale obok woda wytrysła ;)
Wracając do Twojej okolicy to zdumiały mnie proporcje cerkwy z Korczmina - jest taka jakby wyniosła, ładna. Okolica trochę polna, niepozorna ale... ale to końcówka Wielkiego Stepu, wschodni koniec jest 7000 km dalej, koło Harbina. Tutaj się działo, ilość pochodów, podchodów, przemarszów, najazdów niezliczona. Obok Grody Czerwińskie z Czerwienią i obłędnym Wołyniem, Horodło, Goci, Kryłów ze swoim zamkiem. No i następne źródło ze św. Mikołajem. Okolica niepozorna ale dla węszycieli historii niczym bonanza ;)
Dołhobyczów :twisted:
Góra Jawor to miejsce bardzo podobne do roztoczańskich kaplic tylko to źródło . Studnia a od niedawna nawet dwie to jednak nie to samo.:wink:
Fajne miejsce na nocleg. Zamiast namiotu zadaszenie nad ołtarzem polowym.
Z tą bonanzą to strzał w dziesiątkę. Dzisiaj trudno w to uwierzyć ale jeszcze przed wojną to była kraina dworków, pałacyków - gęsto zaludniona.