tak nie dajmy sie zwariować
Ja chciałem powiedzieć: nie daj się zwariować :!:[/quote]
Właśnie T. B. - nie dajmy! Nie dajmy, żeby nie wiem co. Jestynka wygląda na madrą, wartościową turystkę z której każdy region się ucieszy. I w Bieszczady też niech jedzie. Ale jak słyszę, że od razu ciągnie do Soliny w sezonie i chce ciszy i spokoju, nie chce chodzic po górach, a jedynie pobyć - to ja sie martwię czy się nie rozczaruje...
Tylko o to chodziło - a stonką nie jestes ani Ty, ani J!
Re: tak nie dajmy sie zwariować
Cytat:
Zamieszczone przez asiczka
od razu ciągnie do Soliny w sezonie i chce ciszy i spokoju, nie chce chodzic po górach, a jedynie pobyć - to ja sie martwię czy się nie rozczaruje...
Tylko o to chodziło - a stonką nie jestes ani Ty, ani J!
Nie martw sie, jakos sobie poradzimy ;) Przynajmniej juz wiem, czego moge sie spodziewac po Solinie. A dzieci mam dwojeczke, syn ma 12 lat i "lubi tlok" niestety. To ze wzgledu na niego co roku ladowalismy w zakopcu, bo gubalowka, bo krupowki itd Rok temu bylismy juz z mala, ale te tlumy nad morskim okiem byly przerazajace, ja nie wiem naprawde czy w Solinie az takie rzeczy sie dzieja. Dlatego teraz chcialam ustawic wakacje pod coreczke, jej potrzeba tylko swierzego powietrza i zdrowego jedzonka, a i nam tez sie przyda :). Ale moze byc i tak, ze syn tez bedzie zadowolony, jesli jest sie tam czym "zabawic"...
wiec nie bedzie zle, na pewno pojade, na pewno napisze jak bylo
pozdrawiam