-
Nie myśl Krzysztofie, że Ci będę kobitki naganiał.
Przygotowanie merytoryczne przewodników płci obojga jest na wysokim poziomie.
A dzieciaki jak mogą wejść do chaty i z bliska zobaczyć to są bardziej zainteresowane, niż samo łażenie po terenie. Ćwiczyłem to z własnymi. Skansen odwiedzam praktycznie co roku i zawsze z przewodnikiem ( przewodniczką), zawsze coś nowego się dowiem.
Kontakt wycieczki 4 osób z przewodnikiem jest dość osobisty - ze względu na wielkość grupy i rozmiary chat, i nie ma to nic wspólnego ze szkolną wycieczką po muzeum. Zmorą są turyści, którzy podczepiają się na krzywy ...
Długi
-
Eee tam, zaraz - naganiał.
Tylko pytałem. A dalej to juz może jakoś sam sobie poradzę...
Dzięki za informację.
A poza tym, w Sanoku, to akurat znam pewną kompetentną Przewodniczkę.
Pozdrawiam
-
Wiesz co DŁugi? Ale przewodnicy niekiedy daja upust swojej fantazji i wciskaja nieraz takie sciemy, że szczeki sie zaciskają. Wiem bo mam mnóstwo znajomych wśród nich. Potem mówia tak "my nie jestesmy winni, winni są ci, którzy to łykają, he he he). Tak że to co mówi przewodnik, to hmmm...trzeba by brać przez... pół? i absolutnie nie traktowac tego jako lekcji historii:D:D:D chociaz może..... Myslę, ze nie obrażą sie przewodnicy:D:):) choc może tez sie okazać, że włożyłam "kij w mrowisko".
-
No własnie - tak to jest z tymi przewodnikami.
Dlatego pytałem o przewodniczki...
A Długi natychmiast jakieś skojarzenia z lodami... To jakiś obłęd!
To znaczy - broń Boże - nie Długi, tylko te wszechobecne na Forum lody...
Pozdrawiam
-
Ale przewodnicy niekiedy daja upust swojej fantazji i wciskaja nieraz takie sciemy, że szczeki sie zaciskają.
Ja też ich czasem dręczę pytaniami, na które znam odpowiedź i śmieję się jak odpowiadają duby smalone wstydząc się przyznać, że nie znają odpowiedzi.
Jesteśmy kwita.
A jak ubarwią opowieść dla "gawiedzi" ? Nie zdobędę się na potępienie.
Długi