Też tak uważam!Cytat:
Zamieszczone przez Michał
Wersja do druku
Też tak uważam!Cytat:
Zamieszczone przez Michał
Nie wnikam, jaki to biznes - niech każdy pilnuje swojego.
Natomiast nowych fotek przybyło. I o to chodziło.
Jest jeszcze jedna kwestia, nad którą też się zastanawiałem, a mianowicie wielość bieszczadzkich serwisów.
Pewnie, że można budować życie publiczne (bo miejmy świadomość, że internet stał się elementem takiego życia) według schematu: Ein Reich, ein Volk, ein Fuhrer. Z tym, że nie przypuszczam, żeby o to chodziło przeciwnikom nadmiernej ilości stronek o bieszczadzkiej tematyce. Wydaje mi się, że wynika to raczej z obawy przed totalnym bałaganem. Tylko jak się przed tym obronić?
Pożyjmy, poczekajmy...
Oby stało się tak, że te najlepsze zostaną, zaś reszta nie. Sam nie bardzo wierzę, że taki własnie będzie scenariusz. Bo jak uczy życie - niestety - najczęściej zwycięża przeciętność.
Tyle tylko, że na rozwój wypadków nie mamy chyba zbyt dużego wpływu. A to z kolei prowadzi do konkluzji, że dyskusja na ten temat owocną nie będzie. To chyba tyle.
Pozdrawiam
Przepraszam, jednak to jeszcze nie wszystko... Otóż powyższe zdania absolutnie nie dotyczą stron bieszczadzkich, wymienianych tu z nazwy w ostatnich postach. Chodziło mi tylko i wyłącznie o czystą "spekulację", przedstawiającą ewentualną możliwość namnożenia się takich bieso-stronek bez liku... Kosztem jakości oczywiście.
Pozdrawiam
Hmm!
Dziwnie sie czuje. Za dlugo tu nie pisalem ;-)
Ale juz jestem i chyba nalezy sie kilka slow wytlumaczenia...
Cytat:
Zamieszczone przez Michał
hmm po raz drugi, bo czytajac te dwie wypowiedzi sam zdalem sobie sprawe, ile potrafia zdzialac pozory, albo wyobrazenie o kims, kogo sie nie widuje i nie wie czym sie zajmuje i z jakimi problemami musi sie borykac. Ale z drugiej strony to zrozumiale, ze moje milczenie moglo zostac odebrane w ten sposob.Cytat:
Zamieszczone przez admin
I zdaje sobie sprawe, ze jestem czasami postrzegany w taki sposob: siedzi sobie w Lesku taki gosc, ktory kreuje siebie na niewiadomo kogo, siedzi na tylku ignorujac uzytkownikow i to, co pisza ludzie, zbija bąki, zarabia kase na reklamach i jeszcze ma pretensje.
Moge sie zgodzic, ze jestem ignorantem, ale tylko w tym, ze ignoruje zlosliwe, bezpodstawne opinie i uwagi ;-)
Prawda jest taka, ze przez ostatni rok mimo, ze pojawialy sie jakies moje zdjecia i pisane przeze mnie nieliczne newsy, to prawda byla taka nie moglem sie z roznych wzgledow zajmowac serwisem tak jakbym tego naprawde chcial. Nie mialem motywacji i przyjemnosci z zajmowania sie nim. I wcale nie dlatego, ze zajmowalem sie czyms innym i mialem w d.. Internautow piszacych maile lub na forum.
Wszystkiemu winne byly pewne osoby, ktore chcac wymusic na mnie i na serwisie pewne rzeczy, doprowadzily do stanu, w ktorym dalszy rozwoj serwisu nie byl mozliwy. Stworzylo to b. nieprzyjemna atmosfere, ktora panowala 'wewnatrz serwisu' przez rok i ktora praktycznie calkowicie zniechecila mnie do pracy przy nim.
Ale na szczescie sytuacja sie klaruje, moge znowu dzialac i decydowac o tym, w jaka strone bedzie zmierzal serwis www.bieszczady.pl.
Mam znowu wolne rece, nowe pomysly i mozliwosci, ktore mam zamiar wykorzystac.
Mysle, ze takie szczere wytlumaczenie usprawiedliwia moja nieobecnosc na forum i nie tylko na forum. Pozwolcie, ze nie bede sie rozwodzil kto i dlaczego doprowadzil do takiego stanu rzeczy. Jestem juz poza tym i nie mam ochoty juz o tym rozmawiac. Szkoda mi dla takich osob slow, moich nerwow i czasu ;-)
Zostalo pare spraw, ktore trzeba wyjasnic, zaczac od nowa lub rozwijac dalej.
Lece pisac drugiego posta ;-)
P.S. Dziekuje za mile slowa dot. zdjec mojego autorstwa. Mysle, ze niebawem bedzie ich troszke wiecej.
Witaj Stachu !
Przede wszystkim, to bardzo dobrze, że pojawiłeś się na forum.
Ja osobiście zabieram głos tylko w jednym celu (nie zamierzam już pisać na forum) - żle odebrałeś moje słowa.
Znam z opowiadań sytuację (pewnie domyślasz się kogóż to mogłem wypytywać) i daleki jestem od takich ocen, jakie sugerujesz.Cytat:
Zamieszczone przez Stachu
Pozdrawiam
i życzę powodzenia w realizacji zamierzeń.
Stachu,
ale i nie tylko Ty - pozostali Admini - róbcie swoje! Nawet nie wiecie, jaki "kawał dobrej roboty" wykonujecie. "My" - forumowicze (przepraszam za uogólnienie) chyba za bardzo przywykliśmy do wirtualnego świata Bieszczad. Miałam okazję tydzień temu jechać z ludźmi, którzy sporadycznie zaglądają na takie strony. Trudno opisać z jakim entuzjazmem i wręcz wypiekami na twarzy, chcieli mi przybliżyć fotoreportaż Stacha... i inne ciekawostki jakie znaleźli. Naprawdę miło było znaleźć się w takiej sytuacji.
Ciekawe, że po tym reportażu patrzyli na Bieszczady, tak "zakochanym" wzrokiem, że byli nielicznymi osobami, jakie tego dnia spotkałam, którym nie przeszkadzał padający deszcz.
pozdrawiam
Aleksandra
;-)Cytat:
Zamieszczone przez Aleksandra
Co ja tu bede owijal w bawelne - milo cos takiego uslyszec. Szkoda, ze takie sytuacje jak ta z zubrami sie zdarzaja tak rzadko. A jak juz sie zdarzaja, to nie zawsze uda zrobic sie zdjecia bo albo wydarza sie to za szybko, albo aparat nie gotowy, albo po prostu nastepuje opad szczeki i klops ;-)
Ale moze i dobrze, bo potem bysmy jeszcze narzekali na spotkania z dzikimi zwierzetami jak Alaskanczycy na losie ;-)
Stachu drogi
Tak sobie poczytałem, po kilkudniowej przerwie, posty dotyczące Forum i ... wskoczyłem na Twoją stronkę i oglądałem te żubry... Jeszcze raz gratuluję i dziekuję.
Pozdrawiam serdecznie
PS Na forum długo nie wchodziłeś, teraz jesteś, a ja pytam - jak Ci tu jest?
Hmmm - hehe dobre pytanie.Cytat:
Zamieszczone przez Kriss40
Przez okres ostatniego roku stracilem motywacje robienia wielu rzeczy, ktore robic lubilem. Mam na mysli dzialalnosc nie tylko w sferze Internetu. Stalo sie to z kilku powodow, ktorych wywlekanie raczej nie nadaje sie na forum, bo dotycza osob trzecich (w ogole nie zwiazanych z oobami uczestniczacymi w prowadzonych tutaj rozmowach). Rzec moge tylko, ze dzieki ich mistrzowskim sposobom bazujacym na niedomowieniach, starano sie mi odebrac i wykorzystac do swoich celow pod wlasnym szyldem to, co wymyslilem i robilem.
Jedyne do czego nie potrafiono mnie zniechecic to to, ze zawsze moglem w wolnym czasie pojsc w gory - tudziez w gorskie dolinki - i robic zdjecia. Moze wlasciwie powinienem podziekowac tym 'przeszkadzaczom' bo przez to, ze coraz czesciej wolalem isc w gory a nie siedziec w dolujacej pracy, tych zdjec powstalo naprawde calkiem sporo hehe.
Teraz pomimo, ze pojawily sie inne klopoty (m.in. brak pracy a co za tym idzie problemy finansowe i pare innych malo przyjemnych wydarzen), wiele spraw sie wyklarowalo i jakos zaczalem ukladac wszystko od nowa i wraca mi ochota np. do wspolnych rozmow na forum. Jestem bardzo ciekawy opinii innych ludzi (za wyjatkiem tych, ktorzy uwazaja, ze zlosliwosci i chamstwo to odpowiedni sposob na wymiane pogladow) na rozne tematy.
Przyznam sie, ze przez minimum rok w ogole nie przeczytalem tutaj ani jednego posta bo odechciewalo mi sie wszystkiego co bylo zwiazane z Bieszczadami. Moze dlatego nie mialem ochoty pisac, bo po prostu moje zle samopoczucie odzwierciedlaloby sie w postach?... Bywalem czasami (i bywam nadal) za to na chacie, ale i tam nie zawsze czulem sie komfortowo bo na pytanie 'co u mnie slychac' mialem ochote sie wylaczyc niz odpowiadac na to pytanie. Mialem klamac, ze wszystko w porzadku?... Wolalem jakos to przeczekac.
Mam sporo lektury do nadrobienia i nie zdziw sie, ze pojawia sie moje odpowiedzi na posty np. z wiosny hyhy :D
Cześć! Mam prośbę. Po zmianie wizerunku strony nie potrafię znaleźć tego repotrażu. Wczoraj obiecałem przesłać link do tej strony znajomemu Szwedowi. Chciałbym wywiązać się z obietnicy. Będę wdzięczny za pomoc
Pozdrawiam