-
Tosia zostawia w zimie autko na górze, na poboczu. No ale kto by chciał zadrzeć z Tosią. Co do drutu, to wierzyć mi się niechce, że Tosia broni komuś dojazdu. Wiem, że poprawiała drogę przez Ryli i może nie chciała by jej nie rozorali drwale. Albo o coś poszło z Michałowskim, to jego teren. Ja zostawiałem swoje auto w Sękowcu, bałem się, że jak zawieje to nie wyjadę ( luty ). Jesienią i wiosną zostawiałem na poboczu, na górze tak, by dłużycami mi nie pokiereszowali karoserii.
Jak auto ładne i drogie to zostaw w Sękowcu lub Zatwarnicy.
Długi
-
bylem tam dosyc dawno, ale jak tylko wejdziesz na ich stronke to powinienes sie wszystkiego dowiedziec. :)