Ten czarny koń to była pewnie Baśka.
Wersja do druku
Ale kończąc historię którą zacząłem..........
Po śmierci Kazimierza Gankiewicza, jego żona chciała aby Jędrek pomagał jej w gospodarstwie, za to że mieszkał w starym domu. Lecz Jędrek nie przejawiał chęci do pracy. Musiał więc opuścić lokum w Terce. Zapewne wtedy udał się do Kulasznego.
Tę historię usłyszałem od gospodarza, jak byłem w Terce w gospodarstwie agroturystycznym, które znajduje się w sąsiedztwie domu, w którym mieszkał Jędrek.