nie ma to jak KIMBowy krupnik Sprzysiezonego
Wg klasycznego przepisu? Na gorąco?
Mniam
Długi
Wersja do druku
nie ma to jak KIMBowy krupnik Sprzysiezonego
Wg klasycznego przepisu? Na gorąco?
Mniam
Długi
Z tego co pamietam na goraco to nei bylo. Przepisu tez nie pamietam :(, ale wyslalem juz info do Zbyszka zeby przypomnial skladniki i instukcje przygotowania.Cytat:
Zamieszczone przez długi
To to był krupnik?? Powiedziałbym że coś owocowego....... :mrgreen:
Jaro wywołał mnie do "tablicy"...
"Krupnik" wg. mojej receptury charakteryzuje się tym,że nie występuje po nim tzw. "syndrom dnia wczorajszego".
A oto przepis: w 0,5 litra przegotowanej(już nie gorącej,letniej) wody rozpuścić 400 g.miodu(najlepiej lipowego,ale może być gryczany).Dodajemy jeszcze świeżo wyciśnięty sok z 4 cytryn i litr spirytusu,poczem rozlewamy napitek do butelek.
Zdatne do picia następnego dnia. Miłych wrażeń.;)
Nie występuje syndrom dnia wczorajszego bo Sprzysiężony ma tego trunku zazwyczaj tyle że przez wieczór, całą noc i następnego ranka też można sączyć więc jeśli już zapadnie ktoś w ewentualną drzemkę to co najwyżej może mu się objawić syndrom dnia przedwczorajszego. :PCytat:
"Krupnik" wg. mojej receptury charakteryzuje się tym,że nie występuje po nim tzw. "syndrom dnia wczorajszego".
Pozdawiam
polecam bardziej klasyczny przepis. Znam go z opowieści babci, ale tu podaję wg Aleksandra Bajkowskiego:
1 litr spirytusu
0,75 kg miodu
10 g gałki muszkatułowej
10 g imbiru,
20 g cynamonu,
1 laska wanilii,
3 - 5 ziaren ziela angielskiego
2 - 3 szt goździków
1,5 l wody
Zagotować wodę z miode4m , wrzucić utłuczone przyprawy, i gotować jeszcze kilka minut, poczem odstawić na brzeg płyty na pół godziny. Przecedzić przed podaniem, jeszcze raz zagotować i wrzący przelać do ogrzanego dzbanka z przykrywką. Dodać spirytusu i szybko wymieszać.
Pić gorące. Na zimno też dobre.
Długi