Stirlitz wie akurat tyle, ile powinien.
Nie pisz tak otwarcie o tej nalewce, bo się wszyscy na nią napalą i zwerbujemy więcej niż mamy zaplanowane.
Wersja do druku
Stirlitz wie akurat tyle, ile powinien.
Nie pisz tak otwarcie o tej nalewce, bo się wszyscy na nią napalą i zwerbujemy więcej niż mamy zaplanowane.
Spoko, Hanys nastawił beczkę zacieru :lol: :lol: :lol:
Długi
Witam,Cytat:
Temat postu: Re: Błąd na liście Wildsteina
Ta lista się rozszerza. Niektórzy pokrzywdzeni ujawniają zawartość swoich teczek. Ostatnio odtajnił pewien mielczanin listę pracowników SB i ich tajnych współpracowników TW (patrz skan). Niedlugo zapewne będzie tego więcej.
(...) Wśród opozycyjnych działaczy przełomu lat osiemdziesiątych w Bieszczadach najbardziej krzykliwy i radykalny był niejaki Wiesław Nowacki. Długowłosy niedomyty przywódca duchowy, administrator i ekonom komuny narkomanów czy eks-narkomanów, jaka uwiła sobie gniazdko na Caryńskiem. Sami zainteresowani w widoczny sposób przez kogoś sterroryzowani twierdzili wprawdzie, że o żadnej terapii zajęciowej nie ma mowy, bowiem są traktowani przez Nowackiego jako najzwyklejsze bydło robocze na prywatnym folwarku, ale kto by tam obszarpanym ćpunom dawał wiarę. Po latach okazało się, że zdaniem najbliższych współpracowników Nowacki był doskonale zamaskowanym prowokatorem, zięciem wyższego oficera SB z warszawskiej dzielnicy Ochota. (...)
„Hajże na Bieszczady”
Witold St. Michałowski
Wydanie I
Michalin-Lutowiska 1993
str. 192
Hej :)
Domagam się wielkim głosem przyjęcia do siatki Długiego i SB wszystkich Biesołazów!! Ten zacierek mi tak ładnie zabrzmiał :)
A oto mój list intencyjny:
JA osobiście zamaskuję się i mogę siać postrach (choćby wśród Anielic), knuć podstęp (przy napełnianiu sztamperlika), odsłaniać kulisy (i kulasy też, gdy słońce wyjży), a nawet prowadzić poczwórną grę potrójnego agenta - więcej nie wydolę, bo do pokera nie mam szczęścia. Skaptuję Grzańca Galicyjskiego i Porterówkę na KIMB. Złożę raport tajny łamany przez poufny n/t tego co widziałem z połoniny, zrobię prowokacyjkę (zamówię taniec na stole u ...), tu i tam podszepnę (który szlak ciekawszy, a który błotnisty), osłabię więzi i spójność (TWA-XXX i następnych), wzmocnię nielegalne siły (przy podchodzeniu), skieruję przeciw (tajemnica), poszczuję na (tajemnica), dam odpór wrogiej sile (mam parasol i gumiaki na deszcze), a przede wszystkim będę prowadził działalność rozbijacką - zamierzam rozbić namiot i hartować się przed sezonem:)
I CV:
Od dawna jestem agentem lecz tak dobrze zamaskowanym, że nawet już nie pamiętam dla kogo pracuję i po co. Mam na koncie trochę... w każdym razie tyle, że stać mnie na przyjazd na KIMB :) Na sumieniu mam różne niecne czyny. Dla przykładu podam, że ostatnio trzy razy dosypałem soli do gara z grulami, dzięki czemu rodzina jadła obiad z wybałuszonymi oczami. Zrobiłem to pod dyktando znanej siły reakcyjnej, która działa z ukrycia ale nie pamiętam jak się nazywa.
I w ogóle...
Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.
Z poważaniem
Derty
Pomiętaj, że SB ma swoje nici i nitki do pociągania, a ja mam swoje linki i sznurki, po naszemu szoty.
U mnie wpisowe i egzamin na Polanie Kruka, co u SB nie wiem.
Szczegóły utajnione,
Na KIMBie część szczegółów może być odtajniona - kompromitacja niektórych sławnych ludzi zapewniona.
Czysty spirytus jest podstawą wszystkiego.
Cz.d.a.
Potrafiłeś rozpoznać Kunę, to kwalifikacje masz. Co prawda trochę Ci się myli kamionka z domową, no ale u młodego agenta wybaczalne.
Już wiesz jakie są pytania egzaminacyjne i wpisowe ( w tekście, utajnione)
Opracuj trasę dojścia do Polany K. Dyskretnie.
Długi
PS
Strzeż się Waltera :!:
Derty - cierpliwości.
Uruchomiona została cała procedura sprawdzająca - na razie szukamy Twoich akt w archiwach Kominternu. Carską "Ochranę" już sprawdziliśmy - w jej archiwach figurujesz jako członek POW.
Sprawdzamy absolutnie wszędzie - także w Ku Klux Klanie, a nawet u Drogiego Przywódcy - Kim Dzong Ila.
HEJ :)
Z uwagi na powagę tej ważnej sprawy, która może zaważyć na dalszych losach świata i okolic, postanawiam uważnie ważyć każde słowo w tym wątku, a w szczególności nie zdradzić Tajemnicy Tajemnic.
Wyjaśnienia i dodatki do CV:
1. Do POW mnie kaptowali - to fakt niezaprzeczalny. Zwłaszcza, gdy było przygotowywane 4 powstanie śląskie, którego główną przyczyną było zamknięcie sklepów z cz.d.a. po 13-ej i kwiat młodzieży patriotycznej okręgu bielskiego zaczął zasychać. Miałem prowadzić działania dywersyjne na zapleczu wroga, a w szczególności wykryć wszelkie alternatywne źródła energii cz.d.a. w sprytnie zakonspirowanych miejscach zwanych w potocznym języku szpiegowskim metami. Jednakże odmówiłem wykonania tego zadania wskazując na niesłychane możliwości rozwiązania tego suszącego problemu tkwiące w 'Wężownicy' niesłusznie zwaną Enigmą. Dzięki temu 4 powstanie śląskie nie przeszło do historii.
2. U Kim Dzong Ila nie szukajcie śladów. Wszystkie ślady zniknęły, bowiem na skutek perturbacji w przemyśle spożywczym przez jakiś czas podstawę wyżywienia armii Wodza stanowiły wszelkiego typu archiwa. Ponoć zjedzono nawet oryginał legitymacji partyjnej Świetlanego Ojca Narodu i przez jakiś czas nie był wpuszczany na Egzekutywy, które sam zwoływał.
3. W Ku Klux Klanie nie prowadzą archiwów, a nawet odręcznych zapisków na bibułkach w knajpach z uwagi na niedostateczne rozpowszechnienie znajomości liter w organizacji.
4. W najlepszym wywiadzie świata mnie nie szukajcie - wywalili mnie stamtąd w chwilę po tym, gdy zamrugałem błękitnymi oczętami do bezpośredniej przełożonej. Okazało się, że agenci tej organizacji zawsze mrugają tylko jednym okiem, co akurat mnie w opisanej sytuacji wydało się zbyt dwuznacznym zachowaniem.
Czekam niecierpliwie na wyniki prześwietleń...
Derty
P.S. Podaję możliwy kontakt dla Długiego: D-yn, sob., 21.05.05, 10:00 +/- 15' ew. D-ca/K-czy, 21.05.05, >18:00 hasło:'Egzekutor Nagród' odzew 'Kuna domowa'
Drogi SB
Jeżeli rzeczywiście Derty nawiąże współpracę ze mną, z Tobą, a już wcześniej podpisał jakieś kwity.... będzie z niego super agent klonowany.
I ta jego zamaskowana znajomość Kuny...
Sprawdzam w Tupamaros, Czarny Wrzesień, pogadałem z Che, z Karlosem...
Wysyłam ludzi do Korei ... brak danych. Znaczy głęboko zakonspirowany. Coś on za czysty.
Długi
Stara szkoła GRU... Higienę Agenta zdałem na 5+ :DCytat:
Zamieszczone przez długi
A Afrykę odpuśćcie - mam na pieńku z Wodzem Mgambo B'Nongo, któremu podebrałem trochę wyśmienitych napojów orzeźwiających i chłopina wraz ze świtą przez wiele dni chodził prosto i nie śpiewał. Zagroziło to spadkiem dochodów z turystów lubujących się w oglądaniu tańców ludowych. Więc mogą być fałszywki na mój temat w tym regionie...