Polecam dolozyc te 300zl i kupic model Kinetic. W krakowie mozna kupic za 1800- 1850zl.
Zdecydowanie lepszy osprzet zastosowano, bardzo dobry amorek T5 Capa.
Rama ciagniona - bardzo dobra wytrzymalosciowo.
Wersja do druku
Polecam dolozyc te 300zl i kupic model Kinetic. W krakowie mozna kupic za 1800- 1850zl.
Zdecydowanie lepszy osprzet zastosowano, bardzo dobry amorek T5 Capa.
Rama ciagniona - bardzo dobra wytrzymalosciowo.
Szczerze mówiąc, to też nie jestem przekonana. Skoro chcesz rower do jazdy po asfalcie to powinien Ci polecić koła 28, a nie 26. Ale to moje zdanie, pewnie dlatego, że ja mam takie. Dziwię się, że nie chciało mu się gadać, może nie wszędzie "klient-nasz pan " :lol: . Myślałam, że coś polecą, bo sami też jeżdżą na rowerkach.Cytat:
Zamieszczone przez admin
Coś wspominał. Ogólnie jestem typem klienta idealnym dla sprzedawcy.Cytat:
Zamieszczone przez olka_olka
Otóż w związku z tym, że sam nie wiem czego chcę można mi sprzedać wszystko - a temu Panu się najwidoczniej nie chciało :)
..."Pan w sklepie zmęczony był i nie chciało mu się gadać"...
Jest jedna zasada.Nie znasz się specjalnie na rowerach i tym wszystkim co jest z nimi związane,a chcesz kupić dobry rower to.
Weź do sklepu kumpla co się na tym zna.Nie liczyłbym specjalnie na to co mi w sklepie doradzą.Oni są od tego żeby towar sprzedać bo na tym mają zysk.Komuś kto się na tym nie zna nawet największy szmelc zachwalą i wcisną jako coś cudownego.
Jeszcze nie słyszałem aby w sklepie sprzedawca o którymś z rowerów powiedział że ten jest zły i nie warto go kupować. To tak samo jak ta przekupka na targu nawet śmierdzące jajko sprzeda mówiąc że przed chwilką wyciągnęła go z gniazda.
Co do sprzedawców to niektórzy żyją jeszcze w latach 80-tych i chcąc kupić ocet trzeba było dobrze czapkować ,a i to nie zawsze się go kupiło
powodzenia
Od wczoraj jestem szczęśliwym (?) posiadaczem roweru Author Basic. Przejechałem już nawet 57 km *(dostałem licznik do roweru za free :D)
I teraz:
- boli mnie d*** tak że teraz muszę wypić ze 3 piwa aby się znieczulić :) (tak ma być?)
- nie mogę wrzucić największej przeżutki z tyłu gdy mam największą z przodu (tak ma być?) Wydaje mi się że na każdej "pozycji" z przodu powinienem wrzucić wszystkie z tyłu - a tak nie jest.
Kurcze, to dziwne, może dlatego że wszyscy mają w rowerach przerzutki, a Ty "przeżutki". :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez admin
A tak serio: to nic dziwnego, że ten uklad Ci nie wchodzi. Nie wolno używać przelożeń, w ktorych lańcuch znajduje się w skrajnych polożeniach! (czyli leci na ukos po koronkach) Masakrujesz sobie w takim ukladzie wszystkie zęby koronek w kasecie i korbie, oraz niszczysz lańcuch.
Jesli z przodu jedziesz na największej koronce - z tylu używaj max 3-4 koronek licząc od najmniejszej.
Z co do bólu tylka - musisz go przyzwyczaić do jazdy rowerem, na początku sezonu boli każdego. Jeżeli jednak po 2-3 tygodniach intensywnej jazdy dalej Cie boli - to znaczy że masz żle dopasowane siodelko i musisz kupić sobie inne.
pozdrawiam,
Szaszka
No tak :oops:Cytat:
Zamieszczone przez Szaszka
Dzięki za info.
Jest jeszcze jeden sposób na bolącą część ciała kup sobie spodenki rowerowe z tak zwanym "pampersem" :lol: .Działa - wypróbowane.Cytat:
Zamieszczone przez admin
Moja propozycja nadal aktualna :lol: Może być i po zrobieniu traski, byle nie za bardzo górzystej - Bieszczady odpadają :-) ale okolice jak najbardziej.Cytat:
Zamieszczone przez admin
A tak wogóle to gdzie w końcu kupiłeś rower?
Hellow :D
Dla niewprawionych rowerzystów polecam żelowe siedzenia i amortyzowane sztyce na złagodzenie cierpień związanych z jazdą po szlakach... :wink:
Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie....