gdzie nocleg, co polecacie
Ireczku szanuję Twoje zdanie. W większości zgadzam się z nim. Własnie przesiedziałam przy komputerze 5 godz. odpowiadając na meile. Jestem wsciekła. Ludzie proszą o pomoc. Udzielam informacji, rad, odpowiadam na rózne pytania dotyczące regionu. Tylko zastanawiam się czy to ma sens. Czasami odnoszę wrażenie, że niektóre osoby nawet nie czytaja tego co napisałam. Drugi problem dotyczy cen. Część osób piszących nie zdaje sobie sprawy z tego, ze w biesach też trzeba płacic. Płaci sie za noclegi, wyżywienie, za wstępy itd. Czasami mam wrażenie, że ludzie chcą od nas obsługi typu biura turystycznego. Mój post nie oznacza, że nie chcę tego robić. Wprost przeciwnie. Lubię to. Wkurza mnie tylko ludzkie wygodnictwo i traktowanie Bieszczadów jako regionu, gdzie nie obowiązuja prawa ekonomi.