Nie byłem to się nie wypowiadam.
Ale sprawdzę :-)
Wersja do druku
Nie byłem to się nie wypowiadam.
Ale sprawdzę :-)
Starostyna ? nie słyszłem . Jak tam sie znaleźć ?
Pociąg "Przemytnik" relacji Sanok - Chyrów i dalej przed siebie :)
troche bagażu, mapa, kompas, przewodnik........
Mozliwe, ze jest to piekny odcinek. Tez o nim myslalem...Tylko jak tak patrze na mape, to wychodzi na to, ze trzeba przejsc mniej wiecej 2-2,5godziny droga asfaltowa do Mucznego i pozniej z Wolosatego 1-1,5godziny znowu ulica do Ustrzyk Gornych. Warto az tak sie poswiecic, aby polowe odcinka przejsc ulica? Mam watpliwosci :) Moze dotarlas do Mucznego w inny sposob?Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Starostyna owszem ale z Pikuja widać lepiej i dalej bez porównania, widok podobny jak z Starostyny tylko kilkanaście kilometrów dalej i otwiera się przepiekny widok na Połoninę Borżawy. Zresztą czy można porównywać widoki bieszczadzkie, każdy jest inny i wspaniały. A jesień ma naprawde ten wspaniały urok, że chce się wędrować po górach.
Zbyszek napisałMyślę że gdyby nie porównywać tych widoków to wogóle nie byłoby tego postu.Cytat:
czy można porównywać widoki bieszczadzkie, każdy jest inny i wspaniały
Piszę że nigdzie nie ma tak pięknych widoków jak ze Starostyny nie bez powodu.
Właśnie Starostyna jest tym miejscem gdzie kumuluje się pełnia widoków Bieszczadów
Popatrzmy w 4 kierunki :
Południe : dwie rozległe , idące w parze Połonina Róna i Holica , bardziej na prawo widnieje zamykający horyzont Vihorlat.
Zachód : tu pięknieje masyw Wielkiej i Małej Rawki z przyklejonym Kremenarosem, skierujmy wzrok jeszcze bardziej na prawo aby ujrzeć królestwo Lutka Pińczyka czyli połoninę Wetlińską, jedziemy dalej i tu wyjątkowo ostro rysuje się Caryńska. Tak jak wskazówki zegara podąża nas wzrok w prawo i zatrzymuje się na Tarnicy poprzedzonej Szerokim Wierchem. Monumentalnie się to rozkłada przechodząc w przełęcz i pasmo Krzemienia jakby połączone z Haliczem. Dużo bliżej przed nami Kińczy Hnylski rozpościela swoje połoniny.
Północ : bliżej pofalowane dolinki wsi Karpatskie na horyzoncie niekończące się górki zachaczające o Paraszkę. Bardziej na prawo rozległa dolina Libuchory.
Wschód ; poszczególne szczyty (Żurówka, Ostry Wierch itd) prowadzą nasz wzrok do niepowtarzalne sylwetki Pikuja, na prawo od której horyzont zamyka pasmo Borżawy, kierując się jeszcze bardziej na prawo ujrzymy fantastyczną geometię zboczy Ostrej Hory.
Nie ma takiego drugiego miejsca na świecie z którego można by zobaczyć tak wiele na raz.
Piszę to - nie po to aby sie licytować ale podzielić się z innymi wiedzą
P.S. Z Pikuja widać mniej polskich Bieszczadów a zracji odległości to te co widać są trudno rozpoznawalne.
Ja was pogodze :)Cytat:
Zamieszczone przez zbyszekj
Siedzę w pustawej knajpie, tuż przy szybie po której leniwie spływaja krople saczącego się niczym sok, jesiennego deszczu. Na przeciw gość spi z głową opartą o stół, gdzieś obok inny kłóci sie kto bardziej szachrai w pokera. Znudzona barmanka spogląda na zegar, raz to ziewając, a raz dokładając szczap do domagającego się ich trzasku prowizorycznego kominka. Deszcz dzis chyba nie ma zamiaru odpuścić. Nogi na stole, łyk gorącej kawy przepleciony przyjemnym aromatem Marllboro. Za oknem widać ruch. Grupka turystów schodzi z gór. Mokre ubrania, ociekające deszczem włosy, błoto zakrywające buty i wzrok szukający czegoś ciepłego, czegoś suchego, czegoś innego. Moment zawahania. Nie, nie wejdą, za chwile ostatni autobus opuści to miejsce, a to jeszcze spory kawałek. Znikają pomiędzy strugami... Robię kolejny łyk kawy i szyderczo się uśmiecham. To mój ulubiony jesienny widok ;)
Ja chcę zobaczyć i Pikuj i Starostynę. W ogóle zaczęłam tęsknić za Bojkowszczyzną.
HEHE piotrze mamy ze sobą coś wspólnego... tyle że zwykle ja jestem tym zmokniętym, spieszącym się na autobus... Ale nie zawsze!!!! Pozdrawiam!
A co do widoków, to Bukowe jest bomba, i to w każdą stronę. Niczego sobie jest widok z Wlk Rawki, a i Jasło imponujące. Wogóle jesienne przejście połoniną, jakąkolwiek, to doświadczenie bliskie transcendencji...
Co do starostyny i pikuja... cóż rozmarzyć się można, ale to nie u nas, a post dotyczyl chyba naszej, skromnej części Bieszczadów...
PS jak przyjadę 18 to na pewno skończy się pogoda :(
po naszej stronie granicy to też bojkowszczyzna.... tylko troszkę wyludniona :)Cytat:
Zamieszczone przez lucyna