Re: Zaplata calej gotowki za nocleg
Jak na razie w każdym gospodarstwie agroturystycznym w jakim przyszło mi mieszkać płaciłem całą kwotę z góry i mi akurat to nie przeszkadza. Inna sprawa, że chyba nie miałbym sumienia wyjeżdżając do domu budzić gospodarzy o jakiejś 4.00 rano i siadać z nimi do stołu aby się rozliczyć, tym bardziej, że wszyscy na których ja trafiłem okazywali się ludźmi bardzo w porządku.
Takie mechanizmy stosowane są coraz częściej z jednego powodu. Coraz więcej ludzi po prostu nie płaci za nocleg wynosząc się cichaczem w nocy albo na koniec robiąc awanturę, że w sumie te warunki to miały być zupełnie inne. Niestety... są ludzie i... "parapety".
Mnie w to lato uderzyła inna sprawa. Zamawiałem dla siebie i rodzinki obiado-kolacje i co ciekawe nikt nie chciał ode mnie żadnych pieniędzy przed posiłkiem. Argumentem gospodyni było to, że jak nie będzie nam smakowało to nie będziemy musieli płacić! :) Co więcej to za koniki też płaciłem dopiero na koniec i to jeszcze dostałem spory rabat na posiłki i na te konie. I żeby było tak na koniec jeszcze śmieszniej to jednego dnia pomimo nie zamawianego posiłku zostaliśmy napchani przez gospodynię pysznymi naleśnikami z serem :)
Nie liczę tu też imprezy zorganizowanej dla gości przez gospodarzy na której było tyle żarcia na ruszcie, że nie było komu pozjadać do końca tego wszystkiego.
Ogólnie opłata "z góry" za noclegi wcale mi nie przeszkadza bo to nie jest jakiś poważny problem, który uniemożliwiałby wyjście rano na połoniny :)
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
Maciek