Może faktycznie warto choć raz spróbować. Do tej pory zawsze unikałam tego typu imprez. Wolę ciszę i spokój.... Dawno nie byłam w Biesach... już 4 lata.... tęsknię za tymi górami. Hej buba Robert Frost jest spoko. Ja też go lubię.
Wersja do druku
Może faktycznie warto choć raz spróbować. Do tej pory zawsze unikałam tego typu imprez. Wolę ciszę i spokój.... Dawno nie byłam w Biesach... już 4 lata.... tęsknię za tymi górami. Hej buba Robert Frost jest spoko. Ja też go lubię.
Ja nie byłem 5, ale jadę w sierpniu. No już sie doczekać nie mogę. A moja CÓRCIA BEDZIE PIERWSZY RAZ
Czekajcie. Nie wiem co dzieje się w Bieszczadach. Słyszałam, że Bieszczadzkie Anioły są w Dołżycy w Cieniu PRL. Mówiąc wprost zadzwoniłam do Mirka i się zapytałam. słowa krytyki wobec parku są chyba nie na miejscu.
Nie rozumiem?Jeżeli BA przeniesione zostały z powodu przyrody to chyba dobrze.Cytat:
Zamieszczone przez lucyna
Bieszczadzkie Anioły są w Dołżycy w Cieniu PRL. Oficjalny ponoć powód to ten, że Camping Górna Wetlinka nie posiada badań wytrzymałości dachu, pod którym odbywały się poprzednie imprezy. Byłem 1,5 dnia w Bieszczadzie i tak się dowiedziałem.
Pozdrawiam
Tak tak dokładnie. BA zostały "przeniesione" z Grn Wetlinki do Cieniu PRL.
Pani inspektor miała zrobić ekspertyzę dachu i .. nie zrobiła.
Tak to z tymi inspektorami :-?
Pozdrawiam
Wychodzi na to że zostały przeniesionie bo własnie zrobiła:Cytat:
Zamieszczone przez __andzia
Za stroną BdPN:
Oświadczenie dyrekcji BdPN
W roku 2006 Bieszczadzki park Narodowy nie jest współorganizatorem imprezy „Bieszczadzkie Anioły – Festiwal Sztuk Różnych”.
Według ekspertyzy budowlanej obiekt kempingu Górna Wetlinka, w którym impreza odbywała się w latach poprzednich, nie spełnia pełnych wymogów bezpieczeństwa umożliwiających organizowanie imprez masowych.
Konstrukcja zadaszenia nad sceną może nie wytrzymać naporu silnego wiatru. Mimo tego dyrekcja BdPN wyraziła zgodę na organizację w 2006 roku imprezy na terenie kempingu BdPN, zobowiązując organizatorów do nawiązania kontaktu z GOPR w celu monitorowania warunków atmosferycznych, aby w razie zagrożenia huraganowym wiatrem przerwać koncert i wyprowadzić ludzi poza zadaszenie amfiteatru.
Zaproponowano również możliwość organizacji sceny poza wiatą w obrębie kempingu.
Bieszczadzki Park Narodowy chciał utrzymać imprezę w Górnej Wetlince, zapewniając równocześnie bezpieczeństwo uczestników. Organizatorzy początkowo byli zainteresowani takim rozwiązaniem, ostatecznie jednak podjęli decyzję o przeniesieniu imprezy w inne miejsce.
P.O. Dyrektor
Dr Tomasz Winnicki
Lubię "Cień PRL-u, lubię Mirka ..... ALE ....
Zobaczycie jaki będzie bajzel w Dołżycy podczas koncertu, poniewaz:
- jest tam zdecydowanie za mało miejsca, żeby pomieścić ok. 6.000 widzów ( tyle na pewno było w zeszłym roku), jak będzie 4.000 (w tymr roku o wiele słabszy ruch turystyczn) to też tego nie da się "umiejscowić";
- a gdzie baza logistyczna ??? parkingi, na pewno brak miejsc siedzących, sraczyki, towarzyszące zawsze galerie itp.;
- i jeszcze prawie pewne (jak co roku ) burze w okolicy połowy sierpnia, czyli podmokły grunt;
Obym się mylił !!!
Pozdrawiam fanów BA ( do których należę również,chociaż raczej w pierwszej, nie tak 'rozbuchanej" formule jak ostatnio)
Masz świętą rację. A tak wogóle to Bieski były są i bedą. Czy komuś to sie podoba czy nie. A jakie bedą zależy tylko od nas samych.Cytat:
Zamieszczone przez buba
No, a ja szukam noclegow od poczatku czerwca i nic niestety nie mam. nie mam tez zadnych informacji o tym, zeby cos sie zwolnilo. kiedy festiwal mial byc kolo Wetliny, to wlasnie tam czegos szukalem. teraz tez by sie przydal nocleg w Wetlinie, bo na koncerty dojechac mozna, a dobra baza wypadowa w gory. do tego wieczory w Bazie. :) no, ale niestety. dwu-osobowego pokoju za nic nie moge znalezc (znalazlem, ale tylko jeden - 130zl os./doba - troszeczke za duzo jak na mnie), wiec pozostanie namiot w taka pogode. :/