Odp: Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
Cytat:
Zamieszczone przez KAHA
o co chodzi?? reklamowac można być, a już krytykowac nie?? Troche to dziwne...
Gdzie stoi że czegoś nie można krytykować? :) Po to jest to forum żeby i krytykować i napisać ze coś jest dobre skoro dobre jest. Nie wiem czy trzeba kolejny raz tłumaczyć, że ograniczenia wprowadzono po to by ten dział nie był słupem reklamowym. Jaki to problem napisać ze buda jest the best i podpisać sie Jasia z Helu. Jaki problem być sąsiadem konkurencji i napisac ze buda jest syf totalny - Jasia z Helu. Ograniczenia sa po to żeby wyeliminować takie przypadki. Nie jest to rozwiązanie idealne i 100% skuteczne, bo takich nie ma, więc ma i plusy i sporo minusów. O podawanie do sądu za nieuzasadnioną krytykę jakoś bym się nie obawiał - to autor posta odpowiada za swoje słowa i jak trzeba to w wiekszości przypadków da się delikwenta namierzyć - a ci, którzy oferują rzeczywiscie podłe warunki i atmosferę niech sie pilnują, aby nie przeczytać o sobie na forum. I nikt rzetelnej krytyki nie będzie blokował.
Odp: Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
Regulamin mówi, że użytkownik forum, który nie ma na swoim koncie co najmniej 5 postów nie może, ani reklamować, ani krytykować na tym konkretnym podforum... Myślę, a właściwie jestem pewna, że gdyby Marena zamiast 2 miała ich 5, to nie byłoby w ogóle dopisku Moderatora.
Odp: Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
nie wiem czy zepsuty samochod jest powodem zeby rezygnowac z wakacji... zawsze mozna tez pojechac pociągiem, autobusem, itp.
I tu się zgadzam. Samochód oddaje się do warsztatu prosi kogoś znajomego by się zoriętował co i jak potem a samemu się idzie i rezerwuje bilety PKP czy Autobusowe tymbardziej że czasem to wychodzi taniej niż samochud i jaka przygoda :)
Ja zawsze jeździłam pociągiem a potem autokarem z Przemyśla czy Rzeszowa w Bieszczady.
Co do zaliczek, teraz każdy się zabezpiecza nimi właśnie na takie wypadki.
Ja miałam w tym roku niemiłą sytuacje ((ale nie w Bieszczadach lecz nad morzem))
Pani u której wynajmowałam z chłopakiem pokój źle zapisała sobie nas i najpierw nie chciała nas przyjąć a potem okazało się że źle terminy wpisała i musieliśmy skrócić swój pobyt o 3dni!! A zalczkę wzieła całą 250zł za 14dni :x a nie za 11 :x Niestety nie miała miejsca żadnego wolnego. A niestety nie stać nas było na wynajem innego pokoju gdzie indziej ponieważ mieliśmy tylko tyle ile nam potrzebne było na bilety powrotne + jedzenie na te owe 3 dni czyli jakieś ok. 200zł a wynajem pokoju dla jednej osoby wynosił 50-70zł.
Odp: Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
Ja tak trochę odbiegając od tematu, w kwestii zaliczek, nie każdy w Bieszczadach chce zaliczek.... przykład świeży z weekendu..... 1. ja rezerwowałam nocleg w czerwcu w pewnym pensjonacie w Wetlinie, zaproponowałam zaliczkę, lecz właściciel stwierdził, że do szczęścia ona mu nie potrzebna "Psia Kość !!! :) ".... natomiast moi znajomi chcąc znaleść nocleg na weekend nie mogli nigdzie zarezerwować noclegu, bo zaliczka nie dojdzie... no i trafili na przemiła Panią z domkiem do wynajęcia, która zarezerwowała, zaliczki nie chciała, czyli zaufała..... jeszcze się nie przejechała ..... :) .... więc to jeszcze różnie bywa.....
ps. muszę bo sie uduszę :P ...."samochód" .....
Odp: Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
Cóż ja w Bieszczadach dotychczas nie musiałam robić rezerwacji bo u rodziny byłam :)
P.S: Błąd naprawiony :) Niestety jestem dysortografikiem, jak za szybko pisze to potem wychodzi błąd na błędzie :)
Odp: Do tej pory na myśl o tym jestem wściekła...
Co do dysortografii: WORD + autokorekta skutecznie rozwiązuje większość problemów (nie wszystkie i robi dziwne psikusy ale generalnie pomaga). Później na forum tekst możesz wkleić i nikogo oczy nie bolą :)