-
Odp: Dzika solina
"dziki" niekoniecznie musi znaczyc 'nietkniety stopa ludzka od tysiacleci' ;) moze oznaczac "bardziej dziki od czegos innego" np. rejony telesnicy sannej sa wedlug mnie bardziej dzikie od polanczyka, a rozne miejsca w bieszczadach sa bardziej dzikie niz np. w beskidzie slaskim. Tzn. dla mnie "dziki" jest troche synonimem "pusty", "niezagospodarowany". no bo po wypowiedzi jabola wida ze to slowo mozna roznie zrozumiec :D
-
Odp: Dzika solina
Dla mnie dzikie, to coś nietknięte ludzką stopką od roku choć, baaa, od miesiąca nawet. ;-). Oczywiście chodzi o Bieszczady. Może ustalmy jakieś stopnie "dzikości", jakąś jej paletę, jakieś miejsca "bardzo dzikie", "mniej dzikie", "dzikie wcale", "niedzikie" nawet, czy tak jakoś...
-
Odp: Dzika solina
-
Odp: Dzika solina
Zwróć uwagę na optymistyczną końcówkę(wkrótce tu nikt nie przyjedzie) :twisted: Może to jakiś pomysł, te śmieci...
-
Odp: Dzika solina
Kiedyś miałem...Cos takiego: grupa skinów ekologicznych, cecha wyrózniająca: zielone sznurówki przy glanach. Plan działania: dajemy wybór: sprzątasz albo wstrząsy. Nie do każdych trafiaja piękne słowa i argumenty...Poszłaby fama że warto miec czysto wokół siebie bo zbóje grasują...
-
Odp: Dzika solina
Może i, Jabol, masz rację... Chama żadnymi innymi argumentami nie nauczysz sprzątać po sobie - ot, taka mentalność. Tylko biorąc pod uwagę skalę zjawiska, należałoby lać w mordę znaczną część polskiej populacji. Nie wiem, czy by skinów wystarczyło.
Widziałem już grupę młodzieży szkolnej, z opiekunem, rzucającą puste butelki, woreczki, papierki obok szlaku, oczywiście zero reakcji nauczyciela. Jak się odezwałem, to jeszcze był ochrzan, że się wpieprzam w nie swoje sprawy. Pyskówka była długa i bez efektu ani zrozumienia, ręce opadają. Więc do niektórych chyba rzeczywiście tylko kij dociera.
-
Odp: Dzika solina
trzeba było udać przy wychowawcy że robisz im zdjecia i powiedzieć że trafią do prasy
-
Odp: Dzika solina
HEJ:)
Pojęcie dzikości jest dla mnie równie płynne i nieokreślone jak pojęcie 'stan równowagi ekosystemu' albo zupełnie fatalne określenie 'stan naturalności ekosystemu'.
Okazuje się całkowicie subiektywne, gdy definiują je różni ludzie. I tyle... dla mnie 'dzikie' zaczyna się tam, gdzie akurat w danym momencie obecność ludzi jest tylko na tyle zaznaczona, że chętne do życia w tym miejscu stwory i rośliny są tam nadal. Czyli że Solina jest nadal dzika, a na pewno bardziej dzika niż powiedzmy Kanał Żerański:D Bo w końcu można wokół Zalewu poślizgnąć się na wilczym odchodzie, zostać dziabniętym przez żmiję albo zachwycić się pięknym fruczakiem gołąbkiem lub nawet przerazić się widokiem straszliwej zmierzchnicy trupiej główki, a nad wymienionym wcześniej kanałem już nie:D Tam straszy półtrzeźwy menel-wędkarz i ekipy demontujące części z kradzionych aut:D A może to oni tworzą nowy poziom dzikości?:O
Pozdrawiam,
Derty
-
Odp: Dzika solina
->Derty
W dawnych czasach z kumplem zrobiliśmy piwko nad Żerańskim i podobało mi się tam.Nie wiem jak teraz,ale wtedy były tam fajne chaszczorki.Gołąbki też tam były :twisted:
-
Odp: Dzika solina
Hej:)
Miałem nie czytać GC Nowiny ale się złamałem:D No i powiem tak: bdb, że tam jest jak jest. Smród wypłoszy gęstniejące tłumy turystów, spadnie produkcja śmieci, miejscowe szkoły zrobią akcję 'czysty brzeg' i oczyszczą Solinę z 'petów'. Tambylcy znów nawalą śmieci, dołożą się gęstniejące tłumy powracających turystów i cykl będzie się powtarzał przez pokolenia. Po pewnym czasie wytworzy się zespół gatunków stowarzyszonych z cyklicznymi pojawami śmieci:D Różnorodność biologiczna wzrośnie i teren zostanie zamieniony w PN albo co najmniej rezerwat:D
Zostanie włączony do Natury 2000 jako szczególnie cenny z uwagi na występowanie sikorki grzebiuszkowatej albo piżmowydry foliowanej albo może nawet cudnego motyla niepylaka frytkarza. Kto tam wie, czym zaskoczy nas Przyroda:D
Pozdrawiam,
Derty