hehe:) Ciekawe czy bedą mieli młode;-) u mnie na wiosne zazwyczaj szpaki sie wprowadzają 8-) wiata na żebraku przechylona pod ciężarem lat ale stoi dalej. Bier namiota i nie marudź8-) najcieplejszy i masz spanie kiedy odechce ci sie chodzić...
Wersja do druku
Zmiana, ale odwrotnie. Droga na Mików była przejezdna - teraz jest zakaz. Droga na Wole jest zamknięta odkąd pamiętam (chyba że mam skleroze), no może w latach 70 (końcem) nie była, ale głowy nie daję - ze względu na pobliską zagrodę aklimatyzacyjną dla żubrów (a wcześniej coś tam było o hodowli jelenia karpackiego).
niom, wiata jest bardzo popisana, ale jak bylam smieci nie bylo za duzo (te 7 lat temu)
ale jaja!! a ja specjalnie kiedys walilam do mikowa naokolo przez wole michowa ;)
glowe bym dala ze na tej mikowskiej byl taki zardzewialy zakaz.. widac mi sie przywidzialo..
ja wlasnie taki pamietam- moze faktycznie byl z lat 70 tych... tylko czemu nie widzialam tego do woli michowej?? ??
byłem kilka razy jesienią i faktycznie pojawił się zakaz na drodze do Mikowa (stoi przy skrzyzowaniu, podobny zakaz ruchu postawiony jest w Mikowie). Droga do Woli Michowej odkad pamiętam (lata 80te) jest objęty zakazem, z tym, że znaki nie zawsze stoją. Ponadto te zakazy to fikcja, gdyż jeździ tamtędy sporo samochodów i to nie tylko leśnych, widziałem osobowe, a także cieżąrówki jadące do kamieniołomu. Przy obydwu drogach znajdują się place zrywkowe więc dojeżdżaja tam samochody po dłużycę.
A jeżeli chodzi o moje pytanie o przejezdność, czy też możliwość wjazdu na Żebrak, to pytam, bo koniecznie muszę tam coś sprawdzić. jeżeli ktoś ma aktualne dane jak wyglada droga od strony Rabego to niech napisze. Domyślam sie, że do bazy może nie być problemu ale nie wiem jak jest wyżej, czy przy serpentynkach i pod samą przełęczą nie ma zbyt dużego śniegu.
Ostatnio się tamtędy pelętałem i:
Z głównej drogi wzdłuż ośrodka Zelmer i jakieś tam nowe domki asfalt.
W okolicach kamieniołomów (obydwa czynne!!!) poprzez źródełka błoto ale tak na centymetr, przy skrzyżowaniu już gorzej głębokie dziury błotne, po wypiciu termosianej kawki zawróciłem mimo, że pasowało by mi się dostać do Woli Michowej. Cały czas w tą i z powrotem kursował ciężki sprzęt, jakieś koparki, spychacze i ciężarówki (nawet przed samym Żebrakiem).
W sobotę przełęcz była nieprzejezdna,śnieg,koleiny i lód.
Ha maluszek czyli "Szatan" majacy 30 lat na karku dal rade ;)
Bo maluch to najlepszy,polski samochód terenowy :) Widzę żeśmy się wszyscy tropili w sobotę :)