Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Zamieściłem link do artykułu i tyle. czy jest jakaś różnica w tym, kto tę informację podał, kto o tym napisał?
GW wyrocznią nie jest, jest jedynie dużym dziennikiem.
Czy jej przepowiednie się sprawdzą? Zobaczymy.
Grzechem ich byłoby nie poinformować o takich zapędach, czy planach. I to gazeta ta uczyniła.
Gdyby zrobił to Fakt lub Gość Niedzielny łatwiej by było chyba niektórym forumowiczom tekst przeczytać / zrozumieć?
Czy może info byłaby bardziej wiarygodna? ;)
Pozdrawiam :)
PS Liczyłem na opinie dot. ewentualnych zmian w organach zarządzających parkami, a nie ocene GW.
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Obawiam się o zbyt komercyjne podejście do problemu ewentualnego nowego zarządcy.
Wszak nie wierzę, że Shell jakiś na ten przykład dobrze zajął by się
eko-ochroną oceanu.
Tam gdzie dochodzi do sprzeczności interesów, wygrywa ten dosłowny interes.
Choć oczywiście nie obawiam się, że armia drwali wejdzie na teren PN
POzdrawiam :)
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Cytat:
PiS czyści parki narodowe
Dyrektor Wigierskiego Parku Narodowego Zdzisław Szkiruć stracił w czwartek stanowisko. Po krytyce pomysłów resortu
Fot. Grzegorz Dabrowski/AG O odwołaniu dowiedział się po naradzie dotyczącej przyszłości parków narodowych, którą w Warszawie zorganizowało ministerstwo środowiska. Dyrektorzy chcieli się dowiedzieć, na ile zaawansowane są plany łączenia parków z Lasami Państwowymi. Resort przygotowuje projekt ustawy w tej sprawie.
- Chodziło nam o to, by poznać szczegóły tej koncepcji oraz zaproponować rozwiązania inne niż proponowane przez resort - mówi jeden z dyrektorów, który zwłaszcza po odwołaniu dyrektora Szkirucia pragnie zachować anonimowość.
Na pytania miał odpowiadać wiceminister i główny konserwator przyrody Andrzej Szweda Lewandowski. Według kilku uczestników spotkania pytania zbywał nic nieznaczącymi ogólnikami. Po spotkaniu wezwał dyrektora Szkirucia do siebie i wręczył mu odwołanie.
- Wydaje mi się, że usunięty został dlatego, że podawał w wątpliwość słuszność połączenia parków z lasami. W dłuższej perspektywie oznaczałoby to likwidację parków. To, co się stało, to wyraźny znak, że w resorcie środowiska dzieje się bardzo źle - powiedziała "Gazecie" prof. Joanna Pijanowska, przewodnicząca Państwowej Rady Ochrony Przyrody.
Dyrektorzy, z którymi rozmawialiśmy, wskazują też inny powód. Głowa Szkirucia, który rygorystycznie przestrzegał przepisów budowlanych na terenie parku i był niepopularny wśród lokalnych społeczności położonego opodal Suwałk parku, może być prezentem PiS dla wyborców przed zaplanowanymi na niedzielę wyborami do sejmiku województwa podlaskiego. Wicemarszałek Senatu Krzysztof Putra kilkakrotnie w ciągu ostatniego roku powtarzał, że postawa parku, hamująca jego zdaniem turystyczny rozwój Suwalszczyzny, jest trudna do zaakceptowania.
Minister środowiska, który gościł wczoraj w parku białowieskim, był nieuchwytny.
Dyrektor Szkiruć jest trzecim z czterech szefów podlaskich parków, który stracił stanowisko w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Najpierw odwołano Józefa Popiela z białowieskiego, któremu prokuratura zarzuciła korupcję. Jej zarzuty jednak najprawdopodobniej nie znalazły potwierdzenia - sąd kazał uchylić areszt. Kilka tygodni później do dymisji podał się Adam Sieńko z biebrzańskiego parku. Według nieoficjalnych informacji miał dosyć nieustającej nagonki na jego osobę prowadzonej przez resort i lokalnych polityków, głównie z PiS.
- Poza tym nie chciałem firmować własnym nazwiskiem poronionego pomysłu, jakim jest włączanie parków do lasów - mówi dzisiaj.
Źródło: Gazeta Wyborcza - Białystok
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
Źródło informacji: PAP/INTERIA.PL
Smutno mi. Runąłby ostatni bastion dzikiej przyrody. Nie wyobrażam sobie zwierzchności lasów narodowych nad parkami narodowymi. Nie chcę generalizować ale wydaje mi się iż chcą do pilnowania stada kur zatrudnić lisa.
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Nadlesnictwa prowadzą działalność ekologiczną, edukacyjną, odwalają nieraz kawał dobrej roboty w tej materii (takie przynajmniej odnosze wrażenie, bo zaś całościowo tej aktywności nie jestem w stanie ocenić).
Nie zmienia to na pewno faktu, że dla nich zarządzanie gospodarką leśną to biznes.
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
@VM oczywiście, że lasy państwowe zajmują się także ekologią, promocją regionu (wystarczy poczytać książki pana Marszałka), chronią najcenniejsze partie lasu, wśód leśników są pasjonaci ale to jeszcze nie powód aby im podporządkowywać parki narodowe. Moim zdaniem lasy to dobrze działające przedsiębiorstwo i niech tak pozostanie.
Nie można też popadać w strajnie dodatnią ocenę. Spójrz co dzieje się w Białowieży. Namiastką Turnickiego Parku Narodowego jest Leśny Kompleks Promocyjny "Lasy Birczańskie" powołany przez dyr Lasów Państwowych. Jeżeli ten pomysł połączenia doszedłby do skutku to obawiam się, że parki narodowe mogłyby przypominać kompleksy promocyjne.
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
[QUOTE=lucyna;44100
Nie można też popadać w strajnie dodatnią ocenę. .[/QUOTE]
Raczej z obawy niż z radości wątek założyłem:wink:
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
@VM oczywiście, że lasy państwowe zajmują się także ekologią, promocją regionu (wystarczy poczytać książki pana Marszałka), chronią najcenniejsze partie lasu, wśód leśników są pasjonaci ale to jeszcze nie powód aby im podporządkowywać parki narodowe. Moim zdaniem lasy to dobrze działające przedsiębiorstwo i niech tak pozostanie.
Nie można też popadać w strajnie dodatnią ocenę. Spójrz co dzieje się w Białowieży. Namiastką Turnickiego Parku Narodowego jest Leśny Kompleks Promocyjny "Lasy Birczańskie" powołany przez dyr Lasów Państwowych. Jeżeli ten pomysł połączenia doszedłby do skutku to obawiam się, że parki narodowe mogłyby przypominać kompleksy promocyjne.
Pomysł włączenia parków narodowych do LP jest zły, każdy powinien robić swoje. A LP w dziedzinie ochrony przyrody ma nie wszędzie godne uwagi osiągnięcia. Szkoda że nie zdecyduje się o utworzeniu Turnickiego Partku Narodowego. Bo kompleks promocyjny to proteza, tak naprawdę dobrze funkcjonujacy na terenie samej gminy Bircza bo władze gminy też się w to włączyły jest tam cztery ciekawe ściezki przyrodnicze: w rezerwacie "Krępak" , tuz obok "Kamionka" w Korzeńcu, "Pomocna Woda " w Birczy i najciekawsza "Bobrowa dolina" w Lipie. W tym ostatnim miejscu jest do obejrzenia 14 pomnikowych dębow. Poza gmina w ramach kompleksu funkcjonuje jedynie ścieżka w parku podworskim w Jureczkowej gdzie jest kilka lip - pomników przyrody. Piszę o tym tak przy okazji, by te miejsca na Pogórzu Przemyskim polecić, bo warto.
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Tylko czy dziś powstanie Turnickiego Parku Narodowego ma sens? Po tych cięciach w drzewostanach? Po tak dużej redukcji pogłowia wśród jeleni? Zbyt dużo zostało zniszczonych lub okaleczonych zbiorowisk aby można byłoby dalej mówić o utworzeniu parku. Jeżeli chodzi o ścieżki to podobni jak Naive polecam. Pod względem komercyjnym "Bobrowa dolina" sprzedaje się dobrze. Niedługo będziemy mieć tam razem z "przyrodnikami" szkolenie w ramach przygotowywań do powstawania nowych programów przyrodniczych. Znakomity trener, leśniczy więc czekam z niecierpliwością na jego ocenę szans powstania parku.
Odp: Lasy chcą wziąć parki narodowe
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Tylko czy dziś powstanie Turnickiego Parku Narodowego ma sens? Po tych cięciach w drzewostanach? Po tak dużej redukcji pogłowia wśród jeleni? Zbyt dużo zostało zniszczonych lub okaleczonych zbiorowisk aby można byłoby dalej mówić o utworzeniu parku. Jeżeli chodzi o ścieżki to podobni jak Naive polecam. Pod względem komercyjnym "Bobrowa dolina" sprzedaje się dobrze. Niedługo będziemy mieć tam razem z "przyrodnikami" szkolenie w ramach przygotowywań do powstawania nowych programów przyrodniczych. Znakomity trener, leśniczy więc czekam z niecierpliwością na jego ocenę szans powstania parku.
Mysle że ciągle warto przypominać o potrzebie utworzenia parku narodowego w Birczy. Mimo prowadzenia normalnej /?/ gospodarki leśnej, jest tam stosunkowo dużo miejsc zasługujących na objęcie ochroną . Warto pamieta c że 60 lat temu bieszczadzkie lasy po intensywnej eksploatacji w latach trzydziestych i w latach wojennych, miały też nie wiele miejsc cennych przyrodniczo zachowanych w stanie zblizonym do pierwotnego. A wracając do gminy Bircza - tam miejscowe władze pomyslały by w formie nieszkodliwej praktycznie dla przyrody, dać ludziom nie tylko możliwośc obcowania z przyrodą, ale także np. biesiadowania w mniejszym lub nawet sporym gronie jak np. koło rezerwatu Krępak czy w "Bobrowej dolinie". Liczy się też dostępnośc przy pomocy samochodu. Bo samych Bieszczadach w tej dziedzinie różnie bywa.