Odp: Spaliła sie chatka...
Swoją drogą, niszczenie gniazd (czy siedlisk) zwierząt chronionych (a w tym ich spalenie) jest chyba karalne... Stwarzanie zagrożenia pożarowego w lesie, na granicy parku też. Ciekawe czy będziemy świadkami jakiegoś procesu sądowego... A może jesteśmy tylko utwierdzani w przekonaniu że łatwiej ukarać turystę za zejście ze szlaku, niż kogoś innego za spalenie chaty.
Odp: Spaliła sie chatka...
Chata Socjologa spłonęła w 2003 roku, chyba że spłonęła też w zeszłym ale nic mi o tym nie wiadomo, zatuszowali chyba sprawę skubańcy... wcześniej spłonęło/ zniknęło kilka fajnych melin... Bacówka na Łuhu, bacówka na Rabem, bacówka pod Suliłą, chata na Tworylnem... nie ma złudzeń że bedą następne bo jeszcze kilka zostało. Nawet moge wytypować chyba najbliższą do zjarania, bo zagnieździło się tam plugawe narkomaństwo i dało juz kilka popisów swej "wrażliwości" i dali pokaz mozliwosci swoich wrażliwych dusz...
Co do Obnogi... Było sto wpisów że "pasuje kominek załatać"... ale nikt dupy nie ruszył zeby cos podziałać...
Potraktujmy to jako kolejną zwinietą bazę która istniała 32lata... I tak długo... nic nie jest wieczne.
Odp: Spaliła sie chatka...
Żaden leśnik nie podpali chaty stojącej pod drzewami ---> to do medrków z drugiego końca polski co "wiedzą że to nadleśnictwo"...niektórzy piszą szybciej niż myslą.8-)
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
...niektórzy piszą szybciej niż myslą.8-)
taka prowokacja... z drugiej strony chate nadleśnictwo ma, obnogi nie ma... im to rybka. Mi w sumie też, ścieżkę se nową sam zrobię... z czasem....
Odp: Spaliła sie chatka...
A co z chatą na '..... Czubie', czy jest jeszcze cała i dostępna dla wszystkich ? Czy może została rozebrana lub jak w temacie ... ?
Odp: Spaliła sie chatka...
chyba tak ja nie mam pewnosci ze to nadlesnictwo, tak samo nikt nie ma pewnosci ze to na pewno nie oni... ale jak na to nie spojrzec jest im to napewno na reke... z drugiej strony obojetnie czy splonela czy mieli by ja rozebrac czy zamknac... tylko tasiek szkoda...
Odp: Spaliła sie chatka...
Buba szukasz "układu"?... a przyjrzałaś sie trochę chacie jak tam byłaś? widziałaś w jakim stanie jest komin i tył paleniska? Jeśli chcesz sie odmłodzić wypowiedziami to robisz to skutecznie. Mam wrażenie że masz 15 lat...
Odp: Spaliła sie chatka...
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
Żaden leśnik nie podpali chaty stojącej pod drzewami
Witam
Jabol przez wiele lata wałęsania się po górach spotykałem różnych leśników i wiem, że żaden aż takiej bzdury by nie zrobił. Pamiętam też, że kiedyś dawno w Duszatyniu jakaś pijana hałastra spaliła wiatę. W tej chatce też różne rzeczy mogły się zdarzyć. Po górach łazi masa idiotów. Mógł też to być przypadek - nieostrożność.
Jesli ta chata przeszkadzałaby leśnikom, to rozebraliby ją i tyle. Nadleśnictwo (nie turyści) gospodaruje lasem. I to wszystko.
P.s.
Jest też takie powiedzenie "Rzucaj błotem, a zawsze się cos przylepi". Łatwo jest oskarżać.
Odp: Spaliła sie chatka...
Jeżeli ktokolwiek ma jakieś dowody, to niech nie zabiera głosu na ten temat na forum, tylko niech powiadomi o tym prokuraturę. W innym przypadku, to są pomówienia. Nie czyńcie tego, co teraz nagminnie czynią elity polityczne.
Jeżeli się z kimś nie zgadzacie w tym wątku, to proponuję przenieść wymianę zdań na PW.
Pozdrawiam
Odp: Spaliła sie chatka...
Włoczykij i Bertrand maja rację. Nie ma sensu bic tu piany, liczy sie fakt i w jego świetle przyczyny juz nie są istotne...Pozdrawiam i odpadam :-)