Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Radek sciemniac ci nie bede nie mam dostepu do moich materialow wiec nie odpowiem ci tak wyczerpujaco jak bys chcial. Po tylu latach musial bys sie pobawic w detektywa zeby dojsc ile tych miskow rzeznikow bylo. Widze ze siedzisz w sprawie materialy IUCN-owskie w tym ciekawe info o wargaczach no no... (podobno nawet male Niedzwiedzie Malajskie bywaja bardzo agresywne wobec ludzi). Zapewne Z.Jakubca tez znasz bo ten pan ma wiele ciekawych info z calej polski, polecam rowniez W. Smietane on jednak pewnie bardzo zajety aktualnymi projektami. Czlowiekiem od szkod lowieckich w pewnym okresie byl T. Zajac (nie wiem czy akurat wtedy) on moze miec interesujace ciebie info pewnie wie cos o dokumentacji z archiwum Nadlesnictwa Lutowiska jezeli cus takiego wogule istnieje he he he. Co do strzelonych miskow powiedzmy ze zgadza sie liczba a kto strzelal......wszak pan bog kule nosi. Ja tam nawet ostatnio slyszalem ze za jednym z tych miskow, postrzalkiem jezdzili przez cale Bieszczady korzystajac z pomocy miejscowych fachowcow. Ja wiem o innych wypadkach bicia bykow z lat 80-tych w Krywem i na Krywce przez ogromnego samca. Zapomnialem wlasnie dodac ze wielkosc osobnicza obok wyuczonej techniki ma podstawowe znaczenie jesli chodzi o wielkosc pozyskiwanej przez miska zdobyczy zobaczcie sobie na you tubie zmagania niewielkiej niedzwiedzicy grizzly z sporym samcem Caribou naprawde brawo dla niej imponujaca technika. Znaczenie ma tez charakterek misia pamietam przypadek ze stanow gdzie kobieta uratowala zycie swojemu mezowi zadajac niedzwiedziowi cios w leb aparatem czy tez lornetka przy czym osobnik byl duzy ale sie wycofal. Do efektywnego ataku na czlowieka nie trzeba olbrzyma pamietam zaslyszany wypadek z pod granicy Dydiowa, Tarnawa te okolice. Tam niewielki mis (prawdopodobnie odstawiony piastun) zostal zaskoczony w trawie podczas snu. Mis spanikowal bo dystans byl bardzo bliski i wyplacil intruzowi przyjacielskiego strzala z tzw. liscia w twarz. Wedkarz przezyl ale po tym nokalcie dzwonilo mu w uszach pewnie jeszcze przez tydzien. Wyczowam Radek ze mamy podobne poglady, spojrzenie na pewne sprawy przynajmniej. Te krwawe historie sa prawdziwe nie wiem kto jest twoim informatorem Lucyna ale ja znam pasterza przy ktorym mis zabil duzego byka i wiem kiedy ten gosciu kituje a kiedy nie. Proceder bicia bydla i wiekszych zwierzat gospodarskich spadl wraz ze spadkiem poglowia tych zwierzat to proste. Interesujace jest czemu Bieszczadzkie miski brunatne sa tak delikatne wobec ludzi wszak gat ten podobno potrafil polowac na ludzi. Twoje info z Rosji zapewne maja doze prawdy... w USA pionierzy zdobywajacy dziki zachod spotykali gryzzli szarzujace nawet z dystansu 500m na ludzi ktorych to zapewne widzialy pierwszy raz. Watpie aby szarza z takiego dystansu wiazala sie z odganianiem slabo znanego gat...Wlasnie teraz sformuowalem rewolucyjna i komiczna wedle naukowcow teorie. Bieszczadzkie niedzwiedzie miedzy innymi sa przykladem na to jak problematyczny gat duzego drapieznika uczy sie koegzystowania z innym agresywnym i inwazyjnym gat jakim na tej planecie jest czlowiek
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Uuuups sorka pomylilem w moim poscie Pawla z Radkiem to do ciebie przeciez pilem Pawel odpowiadajac na pytania i mowiac ze mamy podobne poglady na niektore sprawy. Eeehhh ta moja slaba pamiec do imion
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Cytat:
Zamieszczone przez
czternastak
Radek sciemniac ci nie bede nie mam dostepu do moich materialow wiec nie odpowiem ci tak wyczerpujaco jak bys chcial. Po tylu latach musial bys sie pobawic w detektywa zeby dojsc ile tych miskow rzeznikow bylo. Widze ze siedzisz w sprawie materialy IUCN-owskie w tym ciekawe info o wargaczach no no... (podobno nawet male Niedzwiedzie Malajskie bywaja bardzo agresywne wobec ludzi). Zapewne Z.Jakubca tez znasz bo ten pan ma wiele ciekawych info z calej polski, polecam rowniez W. Smietane on jednak pewnie bardzo zajety aktualnymi projektami. Czlowiekiem od szkod lowieckich w pewnym okresie byl T. Zajac (nie wiem czy akurat wtedy) on moze miec interesujace ciebie info pewnie wie cos o dokumentacji z archiwum Nadlesnictwa Lutowiska jezeli cus takiego wogule istnieje he he he. Co do strzelonych miskow powiedzmy ze zgadza sie liczba a kto strzelal......wszak pan bog kule nosi. Ja tam nawet ostatnio slyszalem ze za jednym z tych miskow, postrzalkiem jezdzili przez cale Bieszczady korzystajac z pomocy miejscowych fachowcow. Ja wiem o innych wypadkach bicia bykow z lat 80-tych w Krywem i na Krywce przez ogromnego samca. Zapomnialem wlasnie dodac ze wielkosc osobnicza obok wyuczonej techniki ma podstawowe znaczenie jesli chodzi o wielkosc pozyskiwanej przez miska zdobyczy zobaczcie sobie na you tubie zmagania niewielkiej niedzwiedzicy grizzly z sporym samcem Caribou naprawde brawo dla niej imponujaca technika. Znaczenie ma tez charakterek misia pamietam przypadek ze stanow gdzie kobieta uratowala zycie swojemu mezowi zadajac niedzwiedziowi cios w leb aparatem czy tez lornetka przy czym osobnik byl duzy ale sie wycofal. Do efektywnego ataku na czlowieka nie trzeba olbrzyma pamietam zaslyszany wypadek z pod granicy Dydiowa, Tarnawa te okolice. Tam niewielki mis (prawdopodobnie odstawiony piastun) zostal zaskoczony w trawie podczas snu. Mis spanikowal bo dystans byl bardzo bliski i wyplacil intruzowi przyjacielskiego strzala z tzw. liscia w twarz. Wedkarz przezyl ale po tym nokalcie dzwonilo mu w uszach pewnie jeszcze przez tydzien. Wyczowam Radek ze mamy podobne poglady, spojrzenie na pewne sprawy przynajmniej. Te krwawe historie sa prawdziwe nie wiem kto jest twoim informatorem Lucyna ale ja znam pasterza przy ktorym mis zabil duzego byka i wiem kiedy ten gosciu kituje a kiedy nie. Proceder bicia bydla i wiekszych zwierzat gospodarskich spadl wraz ze spadkiem poglowia tych zwierzat to proste. Interesujace jest czemu Bieszczadzkie miski brunatne sa tak delikatne wobec ludzi wszak gat ten podobno potrafil polowac na ludzi. Twoje info z Rosji zapewne maja doze prawdy... w USA pionierzy zdobywajacy dziki zachod spotykali gryzzli szarzujace nawet z dystansu 500m na ludzi ktorych to zapewne widzialy pierwszy raz. Watpie aby szarza z takiego dystansu wiazala sie z odganianiem slabo znanego gat...Wlasnie teraz sformuowalem rewolucyjna i komiczna wedle naukowcow teorie. Bieszczadzkie niedzwiedzie miedzy innymi sa przykladem na to jak problematyczny gat duzego drapieznika uczy sie koegzystowania z innym agresywnym i inwazyjnym gat jakim na tej planecie jest czlowiek
„Radek sciemniac ci nie bede nie mam dostepu do moich materialow wiec nie odpowiem ci tak wyczerpujaco jak bys chcial. Po tylu latach musial bys sie pobawic w detektywa zeby dojsc ile tych miskow rzeznikow bylo. Widze ze siedzisz w sprawie materialy IUCN-owskie w tym ciekawe info o wargaczach no no...
Z artykulu "Bieszczady - kraina prawie egzotyczna" wynika ,że były dwa .Z kolei w tej pracy wymieniony jest tylko jeden Duzy samiec ,który w przeciągu pieciu miesięcy zabil ponad 70 sztuk bydla i koni.
http://upek.pl/img.php?id=15469
Być może ,ze obie informacje sa prawdziwe i tylko się uzupełniają.Mogly być dwa ,ale jeden z nich był wyjatkowo skutecznym „rzeznikiem”.Dlatego tylko on jest wymieniony w tym opracowaniu.Drugi mogl być mniejszy i już nie tak skuteczny,może tez cos tam upolowal ,ale to nie było Az tak zauważone.Posrednio potwierdza to ten fragment.
http://upek.pl/img.php?id=15641
Najwiekszy upolowany w tamtym okresie niedźwiedź wazyl 300 kg.pewnie to był ten wiekszy i bardziej „skuteczny” .W ten sposób może zabijać bydło tylko naprawdę duzy samiec niedzwiedzia.
„…podobno nawet male Niedzwiedzie Malajskie bywaja bardzo agresywne wobec ludzi)”
Bywaja.A tak się „odzywia” malajski.:
http://images47.fotosik.pl/28/0917f7fd75be21df.jpg
http://images31.fotosik.pl/395/70e50618ea4fd6b2.jpg
„Z.Jakubca tez znasz bo ten pan ma wiele ciekawych info z calej polski, polecam rowniez W. Smietane on jednak pewnie bardzo zajety aktualnymi projektami. Czlowiekiem od szkod lowieckich w pewnym okresie byl T. Zajac (nie wiem czy akurat wtedy) on moze miec interesujace ciebie info pewnie wie cos o dokumentacji z archiwum Nadlesnictwa Lutowiska jezeli cus takiego wogule istnieje he he he.”
Z.Jakubca „Niedźwiedź brunatny Ursus arctos L. w polskiej części Karpat” czytalem.tam jest ten słynny fragment o ambonach i przyzwyczajaniu się niedźwiedzi do jedzenia bydla.mietany prac niestety nie znam,a jak zdobyc te dane o szkodach lowieckich T.Zajaca ?
„Ja wiem o innych wypadkach bicia bykow z lat 80-tych w Krywem i na Krywce przez ogromnego samca.”
Ciekawa informacja.Możesz troszke wiecej o tym napisac?
„Zapomnialem wlasnie dodac ze wielkosc osobnicza obok wyuczonej techniki ma podstawowe znaczenie jesli chodzi o wielkosc pozyskiwanej przez miska zdobyczy”
O wlasnie,ja tez o tym zapomniałem napisac.Tak zabic jednym uderzeniem lapy może tylko duzy samiec.W Hiszpanii niedzwiedzie sa mniejsze ,i one innej „techniki” uzywaja .No ale bydlo potrafi zabijac najmniejszy z niedźwiedzi brunatnych,Ursus arctos isabellinus.
„…zobaczcie sobie na you tubie zmagania niewielkiej niedzwiedzicy grizzly z sporym samcem Caribou naprawde brawo dla niej imponujaca technika.”
Tak,filmik widziałem.
„Znaczenie ma tez charakterek misia pamietam przypadek ze stanow gdzie kobieta uratowala zycie swojemu mezowi zadajac niedzwiedziowi cios w leb aparatem czy tez lornetka przy czym osobnik byl duzy ale sie wycofal.”
Tak,charakter może mieć znaczenie ,ale w tym wypadku najprawdopodobniej niedźwiedź nie był naprawde glodny.Moze chciał tylko odstraszyc .
Ti jest troche interesujących informacji:
http://www.absc.usgs.gov/research/br..._conflicts.htm
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of...rica_by_decade
„Do efektywnego ataku na czlowieka nie trzeba olbrzyma pamietam zaslyszany wypadek z pod granicy Dydiowa, Tarnawa te okolice. Tam niewielki mis (prawdopodobnie odstawiony piastun) zostal zaskoczony w trawie podczas snu. Mis spanikowal bo dystans byl bardzo bliski i wyplacil intruzowi przyjacielskiego strzala z tzw. liscia w twarz. Wedkarz przezyl ale po tym nokalcie dzwonilo mu w uszach pewnie jeszcze przez tydzien.”
Niestety masz racje,mówie niestety,bo na pewno życie,bo chcialo podejść do malego misia.
Niedzwiedz wcale nie musi być wielki:
Zreszta kultura masowe (mis jogi ,mis kolargol i takie tam) tez się przyczynila do utrwalenia wizerunku w świadomości przeciętnego człowieka jako takiego pluszowego niezdare,gamonia,zupełnie niegroźnego zwierzatka.Ile ludzie przez to stracilo zycie ,kto to policzy.
Jeden przykład:
„Policjanci i strażnicy miejscy zatrzymali mężczyznę o psudonimie "Buszmen", który wskoczył na wybieg dla niedźwiedzi w praskim zoo. Akcja przebiegała bardzo dynamicznie. Na miejscu pojawili się myśliwi, gotowi powstrzymać niedźwiedzie przed atakiem. 25-letni Kamil Ch. odpowie za naruszenie miru terenu ogrodzonego. Za ten czyn grozi do roku pozbawienia wolności.’
Całość tu:
http://warszawa.naszemiasto.pl/wydarzenia/738550.html
Natomiast ludzie którzy mieli kontakt z tym bardzo interesującym ale jednak niebezpiecznym zwierzakiem opisywali go troszke inaczej :
Np. nazwa Grizzly Bear (Ursus arctos horribilis) horribilis-straszliwy,tak pierwsi kolonizatorzy z Europy opisywali zwyklego niedzwiedzia brunatnego,po zetknieciu sie z nim.
„Wyczowam Radek ze mamy podobne poglady, spojrzenie na pewne sprawy przynajmniej.”
Tez tak sadze.
„Twoje info z Rosji zapewne maja doze prawdy.”
Moje info z Rosji jest jak najbardziej prawdziwe:
http://www.ura.ru/content/world/18-0...ews/27464.html
To jest informacja o niedźwiedziu który wszedł do chalupy i zabil dwoje ludzie.W gazecie
Jest tak napisane.Ale ja ten przypadek troszke szczegółowiej zbadałem.Naprawde było tak ze niedźwiedź wpadli do domu i zaatakowal jednego mężczyznę.drugi wyskoczyl przez okno i polecial
Zawiadomic mieszkańców wioski .Wrocil do mieszkania ,niestety nie podejrzewał najgorszego.niedzwiedz jeszcze był w mieszkaniu.Dlatego i on zginol
Zreszta mam sporo ciekawych informacji z Rosji.Udalo mi się porozmawiac nawet porozmawiac z kilkoma ekspertami,i droga nienamolnych(mam nadzieje ) pytan wyciągnąć pare ciekawych detali.
Takich co to nawet w fachowej literaturze nie Pisza.Zreszta zdobyłem cala dysertacje o „lasiotusie „Seriodkina ,co uwazam za spory sukces.A tak wogole to najciekawsze informacje uzyskałem wlanie
o ussurskim niedźwiedziu brunatnym,zwłaszcza sporo dowiedziałem się o tym jak on „żyje „ razem ze swoim największym wrogiem,tygrysem syberyjskim.No ale to temat na inna dyskusje.
„Bieszczadzkie niedzwiedzie miedzy innymi sa przykladem na to jak problematyczny gat duzego drapieznika uczy sie koegzystowania z innym agresywnym i inwazyjnym gat jakim na tej planecie jest człowiek”
No tu raczej ma znaczenie czysta statystyka.W Polsce jest Malo niedźwiedzi.Zawsze jednak może dojsc do takiej „typowej” sytuacji :”obrona zdobyczy niedzwiedzia”
Tego nie da się niestety przewidzieć.niedzwiedz tak potrafi ukryc swoja ofiare w „mogile’,ze ciezko ja dostrzec.No i nieszczęście gotowe:
Niedźwiedź zabił dwóch mężczyzn ktorzy wybrali sie do lasu na grzyby .Okazało się ,że misiek kilka dni wczesniej zabił krowe w pobliskiej wiosce i zakopał ja w lesie.Niestety grzybiarze zaczeli zbierac w zlym miejscu.
http://www.khakassia.info/khakassia/V-Hakasii-medved-ubil-dvuh-pensionerov-gribnikov/
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Cytat:
Zamieszczone przez
czternastak
Uuuups sorka pomylilem w moim poscie Pawla z Radkiem to do ciebie przeciez pilem Pawel odpowiadajac na pytania i mowiac ze mamy podobne poglady na niektore sprawy. Eeehhh ta moja slaba pamiec do imion
Zdarza sie,nie ma sprawy.
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Mała pomyłka,miało byc
Niestety masz racje,mówie niestety,bo na pewno parę osób straciło niepotrzebnie życie,poniewaz np zechcialo podejść do "misia"
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Troche zle mnie zrozumiales chodzilo mi bardziej o to ze moglbys zprobowac zlapac kontakt z osobistosciami przezemnie przedstawionymi. W niektorych publikacjach jesli sie nie myle sa podane ich namiary. Nie wiem czy W.Smietana publikowal akurat cos o niedzwiedziu (bo jego domena to glownie wilki) ale ma naprawde sporo informacji, danych o duzych bieszczadzkich drapieznikach. Polecam naprawde Z.Jakubca. Ten pan jest skarbnica danych o polskich misiach i zna wiekszosc pasjonatow tej tematyki w kraju. Podejrzewam ze jego baza danych odnosnie Niedzwiedzia Brunatnego w Polsce jest najwieksza w kraju zapewne znajda sie tam rowniez materialy ciebie interesujace.Jesli ich tam nie bedzie to pan Jakubiec moze cie przekierowac do innych ludzi. Acha nawiasem mowiac jego publikacja o misiu w polskiej czesci karpat jest znakomita mimo ze zapewne ktos moglby sie czepiac paru rzeczy tam przedstawionych. c.d.n
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Ta, rozmawiałam z dr Śmietaną na ten temat. Zajmuje się także niedźwiedziami.Sprawdziłam także u pani Kuncewiczowej (bliska znajoma Paulusiewicza, Berlinga, Pepery,jej mąż z nimi polował).Rozmawiałam także z Olą Biernat (córka pani Kuncewiczowej). Był jeden niedźwiedź, który zabijał zwierzęta domowe. Ile? Nie wiadomo. Na pewno kilka sztuk. Był odważny. Posunął się do tego, że wszedł do stajni jej kuzynki, zabił jałówkę, częściowo zjadł, a resztę zawinął w skórę i poszedł sobie. Został zabity przez Peperę. To nie jest ten miś z muzeum. Tego tylko oczerniono aby Jaroszewicz mogł zabawić się. Kiedyś, jeszcze wtedy, gdy pracowałam jako przewodnik muzealny w muzeum przyrodniczym w Ustrzykach Dol. rozmawiałam o tym z panem Peperą. Ponć zawsze dwóch strzelało. Jeden trafiał. Pan Pepera opowiadał mi także łzawą historię o wilkach. Ponoć tylko raz wybrał szczeniaki z gniazda. Samica albo matka albo piastunka ponoć szła z nim i dosłownie płakała. To go tak wzruszyło, że ponoć odniósł młode do gniazda. Jakoś nikt kto go znał, że moze uwierzyć w prawdziwość tej opowieści.
A wracając do niedźwiedzi. Tak jak mówiłam zdarzają się sporadycznie wypadki ataki niedźwiedzi na ludzi lub na zwierzęta. W tym roku trzy razy niedżwiedzie popieściły ludzi. Każdorazowo walczyły opokarm albo miały przeciętą droge ucieczki.
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Cytat:
Zamieszczone przez
lucyna
Ta, rozmawiałam z dr Śmietaną na ten temat. Zajmuje się także niedźwiedziami.Sprawdziłam także u pani Kuncewiczowej (bliska znajoma Paulusiewicza, Berlinga, Pepery,jej mąż z nimi polował).Rozmawiałam także z Olą Biernat (córka pani Kuncewiczowej). Był jeden niedźwiedź, który zabijał zwierzęta domowe. Ile? Nie wiadomo. Na pewno kilka sztuk. Był odważny. Posunął się do tego, że wszedł do stajni jej kuzynki, zabił jałówkę, częściowo zjadł, a resztę zawinął w skórę i poszedł sobie. Został zabity przez Peperę. To nie jest ten miś z muzeum. Tego tylko oczerniono aby Jaroszewicz mogł zabawić się. Kiedyś, jeszcze wtedy, gdy pracowałam jako przewodnik muzealny w muzeum przyrodniczym w Ustrzykach Dol. rozmawiałam o tym z panem Peperą. Ponć zawsze dwóch strzelało. Jeden trafiał. Pan Pepera opowiadał mi także łzawą historię o wilkach. Ponoć tylko raz wybrał szczeniaki z gniazda. Samica albo matka albo piastunka ponoć szła z nim i dosłownie płakała. To go tak wzruszyło, że ponoć odniósł młode do gniazda. Jakoś nikt kto go znał, że moze uwierzyć w prawdziwość tej opowieści.
A wracając do niedźwiedzi. Tak jak mówiłam zdarzają się sporadycznie wypadki ataki niedźwiedzi na ludzi lub na zwierzęta. W tym roku trzy razy niedżwiedzie popieściły ludzi. Każdorazowo walczyły opokarm albo miały przeciętą droge ucieczki.
Dziękuję za informacje.
"Był jeden niedźwiedź, który zabijał zwierzęta domowe. Ile? Nie wiadomo. Na pewno kilka sztuk. Był odważny. Posunął się do tego, że wszedł do stajni jej kuzynki, zabił jałówkę, częściowo zjadł, a resztę zawinął w skórę i poszedł sobie. Został zabity przez Peperę.'
Nie ,to nie był "odważny" niedzwiedz.To jest modelowy przyklad tzw"zdemoralizowanego" niedzwiedzia.A zastanawiała się pani co by bylo,gdyby owa kuzynka akurat byla w stajni?Niestety do takich "zdemoralizowanych" zachowan niedzwiedzi w duzej mierze przyczynia sie czlowiek.A zreszta zeby nie pisac po proznicy fragmencik z ksiazki Z.Jakubca "Niedźwiedź brunatny Ursus arctos L. w polskiej części Karpat '
http://images33.fotosik.pl/400/f26234685179dafb.jpg
Acha .Niedzwiedz to prawdopodobnie najinteligentniejszy drapieznik.Na pewno jest to drapieznikiem ,ktory najszybciej reaguje na zmieniajace sie warunki srodowiska,w tym szybko dostosowuje sie do obecnosci czlowieka
.Niestety bywa niebezpieczny,o czym wiele osob zapomina.
Na koniec kilka interesujących fotek z Alaski i Czukotki.
http://images32.fotosik.pl/395/457fd97408a67e24.jpg
http://images48.fotosik.pl/28/41f709503f52e6a4.jpg
http://images26.fotosik.pl/293/2e68bb99106afb4e.jpg
http://images38.fotosik.pl/28/67513e2a797b1137.jpg
http://images33.fotosik.pl/400/81e5f4625a8cc84b.jpg
http://images35.fotosik.pl/28/26c38ebdaa1f8fc7.jpg
http://images48.fotosik.pl/28/1ba6b7e60887675a.jpg
http://images41.fotosik.pl/28/e0e39fd9ca8a04ca.jpg
http://images28.fotosik.pl/293/4ff9057bf6245314.jpg
http://images48.fotosik.pl/28/c25e8d0e21b47e68.jpg
http://images41.fotosik.pl/28/18dd0f393f0beaaf.jpg
http://images46.fotosik.pl/28/b9b1649c1d08ef39.jpg
http://images50.fotosik.pl/28/d8413bd789903ff8.jpg
http://images26.fotosik.pl/293/e2174cb1707b2553.jpg
http://images24.fotosik.pl/293/16da1ba1891e28c5.jpg
http://images26.fotosik.pl/293/b7b6756cd63b90e8.jpg
http://images31.fotosik.pl/395/fb31a976a806ca22.jpg
http://images32.fotosik.pl/395/91a9f306d9d4ee43.jpg
http://images43.fotosik.pl/28/303e9e88e67296d6.jpg
http://images45.fotosik.pl/28/405be9b211ad0029.jpg
http://images42.fotosik.pl/28/0b92e858f0e5bf9d.jpg
http://images34.fotosik.pl/395/74840712f533ff87.jpg
http://images36.fotosik.pl/28/b26df8e55007e66a.jpg
Szczególnie polecam tem fragment z pracy Z.Jakubca.
„Synantropizację zwierzat wzmacnia dodatkowo spontaniczne nieodpowiednie zachowanie ludzi:chęc zobaczenia zwierzecia z bliska,traktowanie odwiedzin jako lokalnej atrakcji turystycznej,a nawet celowe dokarmianie i przywabianie zwierzat.”
"Tego tylko oczerniono aby Jaroszewicz mogł zabawić się."
Pani Lucyno.ja doskonale ze wladza ludowa rozne !@#$%^ wyptrawiala,zemy jakis kacyk mogl sie zbawic.To niestety sie nie zmienia.Ale mam watpliwosci ,ze akurat musieli specjalnie prowadzic jakos kampanie oszczercza,zeby Jaroszewicz moglo sobie postrzelac.To byl raczej zbieg okolicznosci.Pojawil sie niedzwiedz ktory zabijak bydlo dosc regolarnie a Jaroszewicz chcial sobie postrzelac.Moim zdaniem mial o byc chwyt propagandowy,ktory mial pokazac jak to wladza ludowa silna i sprawiedliwa reka dzieli i rzadzi a nawet podkramia dzikie bestie kiedy trzeba.Zreszta powiedzmy sobie szczerze,czy wladza ludowa musiala sie ludziom z czegokolwiek tlumaczyc ?Zreszta takie chwyty propagandowe wykozystywane sa i dzisiaj ,np przez putina.
O prosze bardzo dzielny putin poskramia w ussurskiej tajdze dzika bestie tygrysa.Wersja oficjalne.Nieoficjalnie to bylo tak(wiem to z pierwszej reki) ze biedna tygrysice trzymali w petli,w krzakach 7 czy 8 godzin ,zeby w odpowiednim momencie ja wypuscic i zrobic cale przedstawienie.podczas gdy trzymac takie zwierze w petli mozna co najwyzej 2 godzine,biedna tygrysica musiala sie nacierpiec .cale szczescie ze Putin tylko unieruchomil tygrysice paralizatorem.
http://pda.mia-italia.com/node/2289
http://virusvideo.ru/2008/09/03/tigr/
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Cytat:
Zamieszczone przez
czternastak
Troche zle mnie zrozumiales chodzilo mi bardziej o to ze moglbys zprobowac zlapac kontakt z osobistosciami przezemnie przedstawionymi. W niektorych publikacjach jesli sie nie myle sa podane ich namiary. Nie wiem czy W.Smietana publikowal akurat cos o niedzwiedziu (bo jego domena to glownie wilki) ale ma naprawde sporo informacji, danych o duzych bieszczadzkich drapieznikach. Polecam naprawde Z.Jakubca. Ten pan jest skarbnica danych o polskich misiach i zna wiekszosc pasjonatow tej tematyki w kraju. Podejrzewam ze jego baza danych odnosnie Niedzwiedzia Brunatnego w Polsce jest najwieksza w kraju zapewne znajda sie tam rowniez materialy ciebie interesujace.Jesli ich tam nie bedzie to pan Jakubiec moze cie przekierowac do innych ludzi. Acha nawiasem mowiac jego publikacja o misiu w polskiej czesci karpat jest znakomita mimo ze zapewne ktos moglby sie czepiac paru rzeczy tam przedstawionych. c.d.n
Wiesz jak to jest,naukowcy ktorzy "głeboko" siedza w temacie przewaznie sa bardzo zajeci i nie maja czasu na prywatna korespondencje.Chodzilo mi raczej o ten przypadek:
"Ja wiem o innych wypadkach bicia bykow z lat 80-tych w Krywem i na Krywce przez ogromnego samca."
Masz jakies info na ten temat ?Czy tylko slyszales o tych przypadkach ale szczegółów nie pamietasz?
Odp: O grasujących w Serednim Małym niedźwiedziach
Przepraszam za bledy,za szybko pisalem
wersja poprawiona.
"Tego tylko oczerniono aby Jaroszewicz mogł zabawić się."
Pani Lucyno,ja doskonale zdaje sobie z tego sprawe ze władza ludowa rożne !@#$%^ wyptrawiala ,zemy jakis kacyk mogl sie zabawic. Ale nie sadze ,ze akurat musieli specjalnie prowadzic jakąs kampanie oszczercza,” aby Jaroszewicz mogł zabawić się”.To byl raczej zbieg okolicznosci.Pojawil sie
w tym okresie niedźwiedź (niedzwiedzie?) ktory zabijak bydło dość regularnie . Jaroszewicz widocznie byl myśliwym lub tylko chcial sobie postrzelac.Moim zdaniem mial o byc chwyt propagandowy,ktory pokazywal jak to wladza ludowa silna i sprawiedliwa reka dzieli i rzadzi a nawet kiedy trzeba „poskramia” dzikie bestie kiedy trzeba .Oczywiscie wszystko po to ‘zeby Polska rosła w siłę a ludziom żyło się lepiej .I w ten sposób upieczono dwie pieczenie na jednym ogniu.Jaroszewicz sobie postrzelal a cel propagandowy zostal osiągnięty.Zreszta powiedzmy sobie szczerze,czy wladza ludowa musiala sie ludziom z czegokolwiek tlumaczyc ?Takie chwyty propagandowe wykorzystywane sa i dzisiaj ,np przez putina.
O prosze bardzo dzielny putin poskramia w ussurskiej tajdze dziką bestie tygrysa.Wersja oficjalne.Nieoficjalnie to bylo tak(wiem to z pierwszej reki) ze biedna tygrysice trzymali w petli,w krzakach 7 czy 8 godzin ,zeby w odpowiednim momencie ja wypuscic i zrobic cale przedstawienie,podczas gdy trzymac takie zwierze w petli mozna co najwyzej 2 godzine.Biedna tygrysica musiala sie nacierpiec .Cale szczescie ze Putin tylko unieruchomil tygrysice paralizatorem.