Odp: Limeryki bieszczadzkie
Basia Z. zainspirowała mnie do napisania limeryku frywolnego.Ale nie chciałbym, żeby nasza zabawa poszła wyłącznie w tę stronę.
Pan Jan z Cisnej rzekł radośnie,
-W limerykach, to jest sprośnie!
Napiszę limeryk
I będę w nim szczery,
Co Magda robiła przy sośnie.
Odp: Limeryki bieszczadzkie
Raz Wacek, z małego Smolnika,
z rana poczuł że w sercu mu pika.
poszedł po olej do głowy,
lecz bliżej miał do żoładkowej -
i maszynka mu już nie kuśtyka.
;)
Odp: Limeryki bieszczadzkie
Floydd, o gdzie limeryki o innych potencjalnych miejscach KIMBowych, np:
Raz z Mucznego koleś młody
Kurzeńce zbierał odchody
Lecz kiedyś nocą
Pomyślał;Po co?
Z odchodów żadne dochody
I mój nowy:
Dawno temu we wsi Beniowa
Aleksij żonę pochował
Lecz choć jej nie wskrzesił
To mało sie cieszył
Bo jeszcze został teściowa
Basiu Z., a gdzie Twoje sprośne limeryki?
Odp: Limeryki bieszczadzkie
A niech tam, też spróbuję ;)
(Tak nawiązując do ostatnich wątków o żbikach)
Żbik spod dawnej wsi Sukowate, wielki niecnota
często lubił udawać kota
i chodził po okolicznych chałupach
by sobie pobzykać na kocich d....
a kotki, że nie pilnowały swej cnoty
to później rodziły... żbikokoty
Odp: Limeryki bieszczadzkie
Idąc tropem krzyżówek...
Powiem Wam cicho, po cichutku
aby hodowcom nie robić smutku
To było chyba za Dydiową
żubr strzelił se numerek z krową
Hodowcy za miesięcy kilka, prócz krów i konia
ujrzeli w stadzie także żubronia.
Odp: Limeryki bieszczadzkie
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon1
Żbik spod dawnej wsi Sukowate, wielki niecnota
często lubił udawać kota
i chodził po okolicznych chałupach
by sobie pobzykać na kocich d....
a kotki, że nie pilnowały swej cnoty
to później rodziły... żbikokoty
Cytat:
Zamieszczone przez
Recon1
Powiem Wam cicho, po cichutku
aby hodowcom nie robić smutku
To było chyba za Dydiową
żubr strzelił se numerek z krową
Hodowcy za miesięcy kilka, prócz krów i konia
ujrzeli w stadzie także żubronia.
Te Twoje dwa wierszyki
To nie są limeryki
Ale nie o to chodzi
I wcale nie zaszkodzi
Używać innej liryki
Odp: Limeryki bieszczadzkie
Przed laty w Górnej Wetlince
Gość sie powiesił na lince
Bo za Alinki sprawą
Ranę w sercu miał krwawą
Więc zrobił na złość Alince
Odp: Limeryki bieszczadzkie
W Bieszczadach na KIMBie w maju
Był raz gość z obcego kraju
Widział samych trzeźwych ludzi
Lecz niestety się obudził
A już miał się poczuć jak w raju
Odp: Limeryki bieszczadzkie
To nie limeryk, ale wpadło mi do łba gdy wracałem z pracy.
Już przedwiosnie moi mili,
Słońce świeci,ptasze kwili,
Trawa w koło się zieleni
(odwrotnie niż na jesieni)
Miśki już się obudziły
Głodny misiek nie jest miły.
Nagle zaczął padać deszcz
Śnieg poprószył przy tym teżcz
Wierszyk kończy się żałośnie
Paskudne mamy przedwiośnie.
Odp: Limeryki bieszczadzkie
Choć w przedwiośniu dość paskudnie,
wolę to niż niż mokre grudnie!
Pozdrawiam!