Pięknie napisane!BRAWO!
podpisuję się pod tym wszystkimi rączkami i nóżkami!
ale ja nie jestem organizatorem :lol:
Wersja do druku
Pięknie napisane!BRAWO!
podpisuję się pod tym wszystkimi rączkami i nóżkami!
ale ja nie jestem organizatorem :lol:
Orsini, a tę flaszkę, którą obciągasz z gwintu, to kupiłaś na miejscu, czy wniosłaś ze sobą ?
Teraz na poważnie.
Niech każdy z kongresmenów przygotuje te 35 zł. Jak jeszcze nie ma, to niech już od dziś zacznie odkładać po 1,50 zł dziennie, powinno wystarczyć (KIMB dopiero 16/17 maja).
A jak nie uzbiera, to niech dostarczy odpowiednie zaświadczenie z MOPS. Zrobimy wtedy "zrzutkę" na jego porcję.
A przede wszystkim zastanówcie się nad konkretem: jakie chcecie mięsko ?
Baranie ? Wieprzowe ? Ludzkie ?:smile:
Mnie jest to zupełnie obojętne. Nie jadam tylko kociny.
:lol:
Ja zdecydowanie ludzkie!
A flaszka jest nad Bugiem pita;-) w promieniu kilku km zero knajp, a i godzina 4 rano;)
W powyższej kwestii zapłacić mogę , tym niemniej jeść nie planuje , kurna czy to nie można jakiś normalnych kiełbasek zrobić ?
Nie można. KIMB jest zawsze nadzwyczajny to i kiełbasa musi być nadzwyczajna. Jako ten nożem chrzczony optuję za kiełbasą z baraniny, pieczoną na rożnie
Długi
Po pierwsze: absolutnie nie wierzę Ci. Mówiłeś już, że to Miśka z Otrytu zrobiła Ci loda (uboczny efekt identyczny z obrzezaniem).
Ty, to zupełnie jak ten pan Zagłoba. Raz opowiadał, że stracił oko, gdy mu Turcy "palmę męczeństwa zadali", a innym razem, że mu je w Radomiu kuflem wybito. Jako niegdysiejszy radomiak znający dobrze to miasto zawsze przychylałem się do tej drugiej wersji.
Po drugie: zgadzam się z Tobą co do wyboru kulinarnego. Z przyczyn wyłącznie smakowych: baranina na KIMB-ie dwa lata temu smakowała mi o wiele bardziej niż wieprzowina rok temu. Nawet repetę wziąłem. Mojej małżonce, która w 2007 r. też ze mną była, również pieczony baranek bardzo smakował.
A swojej porcji tego ubiegłorocznego świniaka, to - przyznaję się w tej chwili po raz pierwszy - nawet do końca nie dojadłem.
Wszystko poplątałeś. Miśka dopadła Ałganowa, jak chciał dotrzeć na Polanę Kruka. Co do świniaka, musisz przyznać, pięknie wyglądał
Długi
Oczywiście mogę dołożyć te 35 zł.jeśli tak postanowicie. Ja na pewno nie jetem chrzczony nożem. A po kilku piwach i tak nie będę czuł smaku. Może być nawet baranina.
(Zakąszana pierniczkiem?;))
No i mamy znowu "wieżę Babel". Jakoś mi to zalatuje polityką nakazowo-rozdzielczą nijak mającą się do polityki rynkowej.
No, ale jam jeszcze nie dorosły do tradycji KIMB-u i lepiej schowam głowę w piasek ;)