Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
Cytat:
Zamieszczone przez
gubic
W połowie sierpnia wybieramy się nad j.solińskie.Chciałbym w ciągu 10dni schodzić jak najwięcej szlaków,im wyżej tym lepjej:) niestety-balast nr 1-półroczny brzdąc w wózku,balast nr 2-pięcoletni brzdąc na własnych wątłych nóżkach. Co polecacie? Gdzie bez problemu można wjechać wózkiem(najlepjej na szczyt)
Sorry, ale nie przychodzi mi do głowy żaden szczyt w Bieszczadach, na który można wjechać wózkiem (a nie można samochodem). A o ile pamiętam okolicę Soliny, to nie ma tam specjalnie wielu tras przystosowanych do poruszania się wózkiem. Będziecie skazani na pobocza asfaltówek, a więc średnia przyjemność, tym bardziej w sezonie.
Półroczny malec jeszcze pewnie nie siedzi, wiec jest za mały do nosidełka. Pięciolatek, nawet zaprawiony, też jest za mały na całodzienne trasy i też czasem trzeba go wziąć 'na barana'. Jesteście pewni tych "wysokich szlaków" i "szczytów"?! :?:
Edit - tutaj się toczyła podobna dyskusja.
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
A czy muszą być szczyty?. Z wuzkiem spokojnie można się wybrać na Sine Wiry, lub pod Łopienke. Zawsze może jedna osoba zostać z wózkiem, a druga może sobie chwile pobrykać po krzaczorach. Kwestia dogadania
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
zawsze tez jedna moze wziac dziecko na rece i poniesc a druga przeciagnac wozek przez krzaczory.. zawsze sie znajdzie rozwiazanie, trzeba tylko chciec..
a wogole to doliny sa nieraz piekniejsze niz szczyty...
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
Buba,masz rację jeśli chodzi o "zaszczepianie"w dzieciństwie.Moje dziecko,wtedy kilkuletnie (4-6) wyprowadziłam,na odpowiednią do jego możliwości,bieszczadzką górkę.Nie pozwoliłam sie po drodze oglądać co wywołało reakcję końcową taką:
-ale pięknie!az się chce...płakać!
Pamiętam to dosłownie,bo to był moment łyknięcia bakcyla.
Jednak z kilkumiesięcznym nie odważyłabym się zapuścić,zbyt daleko-wysoko ze wzgledu na to,że czasem licho sie budzi i może być niebezpiecznie.Ale cóż,może z wiekiem przybywa przezorności a może ...spada odwaga?
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
Cytat:
chyba nie ma w bieszczadach miejsc gdzie nie mozna by dotrzec z dziecmi, toz to nie himalaje!!
A wciągniesz wózek na np. Matragonę lub Tarnicę? Ja z dzieckiem w wieku "wózkowym" tzn. nie dającym się jeszcze zapakować do nosidełka na plecy bym się nie wybrała. Ale dolinki można z maluchami zwiedzić.
Dziecko dziecku nierówne - książki tym mianem określają zarówno trzylatków jak i dzięsięciolatków. Generalnie dzieciństwo kończy się mniej więcej w wieku 13 lat (okres dojrzewania).
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
Wg mnie rzucanie się na kilkugodzinny spacer jest w takiej sytuacji bez sensu. Ani kilkuletnie dziecko, a tym bardziej kilkumiesięczne radości z tego mieć nie będzie.
A radość rodziców z obcowania z przyrodą łatwo zniknie, gdy się dziecko z nudów zapłacze.
Co jeśli młodsze kolka dopadnie, czy nie daj Boże jakaś osa urżnie? Trza będzie z płaczącym malcem szybko odwrót robić.
Więcej radochy będzie z kolejki, jazdy konnej, czy rejsu statkiem, że nie wspomnę o budowaniu tamy na jakimś strumyku.
A na spacerek do byle dolinki, lasu można pobiec zawsze.
Pozdrawiam:)
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
bardzo dziękuję za podzielenie sie szeroką wiedzą. Chyba wybiliście mi z głowy szlaki bieszczadzkie w tym roku :)
Co do sensu zabierania dzieci: starsze zabierane w celu zaszczepienia bakcylka,młodsze zgodnie z radą pulmunologa-dwa tygodnie w odmiennym klimacie(mieszkam na morzem)= większa odpornośc organizmu na infekcje przez najbliższy rock.
Na marginesie-zaliczyłem w tym miesiącu wszystkie 4 doliny tatrzańskie i mam już trochę dosyc,nawet poważnie myślałem o nosidełku i chociaż troszkę się poszlajac...
A do chatki puchatka z wózkiem dojdę? Gdyż młodsze już nakręciłem :)
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
Jeśli tak bardzo się upierasz,żeby tam dotrzeć to chyba jednak nie z wózkiem-raczej nosidełko.Jakoś sobie nie wyobrażam wciągania takiego pojazdu.Ale może bedziesz prekursorem?
Odp: gdzie z półrocznym dzieckiem(wózek)
tak sobie radziłem dwa tygodnie temu na szlaku z wózkiem :)
http://picasaweb.google.pl/tymawa/Za...77425891463442
ale to było nieplanowane,zastaliśmy zamkniętą drogę na morskie oko,więc boczkiem boczkiem do celu :)