Dziękuję Hero i Kuflowi za odpowiedź,
obawiam się przede wszystkim rozbrykanych "quad'owców offroad'owców" :| Bardzo chciałam zobaczyc na własne oczy kolor bieszczadzkiej szaty,a tylko we wrześniu mam taką możliwośc:sad:
Wersja do druku
Dziękuję Hero i Kuflowi za odpowiedź,
obawiam się przede wszystkim rozbrykanych "quad'owców offroad'owców" :| Bardzo chciałam zobaczyc na własne oczy kolor bieszczadzkiej szaty,a tylko we wrześniu mam taką możliwośc:sad:
Twoje obawy są nieuzasadnione, aż tak dużo na szczęście ich nie ma. Co prawda czasem można spotkać jakąś ubłoconą terenówkę, ale większość ich kierowców to autochtoni albo zupełnie legalni turyści w brudnych brykach. Co do kolorów to na prawdę ciężko trafić. Czasem nawet w październiku może jeszcze pochodzić po połoninach w samym t-shircie, a czasem we wrześniu można doznać poważnych mrozów, a to też od nich zależy kolor Bieszczadów. Ja osobiście powodzenia Ci życzyć nie mogę, gdyż wybieram się w październiku i przez wrodzony egoizm liczę, że to ja trafię na kolory :)
z tytułu obcowania w cieniu tego środowiska, wiem, co nieco o zdarzających się czasami szaleńczych i dzikich wojażach, ... niekoniecznie zorganizowanych, zrażona jestem całą tego otoczką, którą tworzą ludzie, którzy to często uważają, że cały świat należy do nich ...
wtrącę sie nie bez kozery a mianowicie mam nadzieję OGROMNĄ że bieszczadzka jesień zacznie się na przełomie sierpnia/ września bo akurat w tym terminie się wybieram i bez żadnej skromności sam sobie życzę tego :pp
p.s. pewnie posypią się na mnie gromy z ciemnego nieba :Pp
:grin: niech trwa jak najdłużej, żeby wszyscy mieli okazję ją podziwiac ...
Dam Ci zdjęcia z dwóch moich wycieczek na Caryńską:
15 maja:
http://lh6.ggpht.com/_zZ0v1MGSO4E/Sg...2/P1100378.JPG
i 31 sierpnia:
http://lh4.ggpht.com/_zZ0v1MGSO4E/Sh...2/P1070551.JPG
różnicę kolorystyczną chyba widać ;)
Pozdrawiam.
a to jeszcze uzupełnienie mojej odpowiedzi na zadane przez Kufla pytanie w poście nr 12 tego wątku :wink:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...86&postcount=8
Hmm, zaczeliscie o wszystkim a Lilelo potrzebuje konkretnych wskazowek
Ja tylko wrzuce o Mucznym, bo wlasnie stamtad wrocilem
Na wycieczke do dworu hr. Stroinskich i cmentarza potrzebujesz co najmniej pol dnia. Dobrze bylo by gdybys mogla zostawic gdzies bagaze bo tuptanie przez podmokly las (ostatni fragment trasy) z duzym plecakiem nie jest zbyt wygodne. Jesli chcesz isc do zrodel Sanu (tu nielegalne przekroczenie granicy ... o 3 metry) to p rzy sredniej kondycji potrzebujesz calego dnia. Z Mucznego do Bukowca (najdalszy parking) bez problemu stopem, bo autobusow nie ma. Nie ma zreszta regularnych kursow do Mucznego a co dopiero na koniec swiata. Z Bukowca czeka Cie kilkugodzinne tuptanie. We duzo wody, w drodze powrotnej zaczerpniesz przy zrodelku. Upewnij sie, ze nie wracasz ostatnia bo w przeciwnym wypdaku mozesz miec problemy z wydostaniem sie z Bukowca i bedzie Cie czekac kolejnych 13 km do Mucznego.
Noclegi w Mucznem tansze sa w prywatnych kwaterach niz w post PRL-owskim hoteliku ale jak masz namiot to w ogole nie ma o czym gadac.
Jesli masz bardzo dobra kondycje to na pierwszy dzien polecilbym przejscie od Wolosatego przez Rozypaniec, Halicz, Tarnice (wejscie i zejscie), Bukowe Berdo, Muczne. Jesli chcesz zaczac od Ustrzykow to bezposrednio grzbietem na Tarnice i przez przelecz na Bukowe Berdo. Gdybys chciala na Halicz to moze udaloby ci sie dogadac z GOPRem w przeleczy za Tarnica zeby ci przytrzymali plecaki?
Nie zapomnij zabrac cieplych rzeczy do ubrania!!!