Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Leuthen
.
W (lub przytroczone do) plecaku:...
Ale żeś się rozpędził.
Nie wierzę, że to zmieściło się do 20l. plecaka.
Toż jak ekwipunek na wyprawę w Himalaje. Bez tragarzy się nie obędzie:grin:
Wiele rzeczy się dubluje (np. po co 3 noże-wystarczy jeden duży), a wiele jest nie potrzebnych moim zdanie, tzn. pewnie jak są to fajnie, ale można się bez nich obyć.
Ja raczej przy pakowaniu plecaka skupiam się na tym, żeby był jak najlżejszy. Jeżeli idziesz z kimś to pasta, mydło wystarczy jedno na 2 lub 3 osoby. W koszulce można spokojnie chodzić przez 2 dni przy największych upałach, to samo z bielizną. Lepiej się dokładnie umyć w strumieniu co wieczór i mieć lżejszy plecak.
Leuthen bez urazy.
Pozdrawiam i zapraszam na wyprawę zimową czerwonym szlakiem. Porównamy wyposażenie naszych plecaków.
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
vm2301
szkoda, że nie miałeś kabury, mógłbyś w niej trzymać gps albo komórę ;)
Dobry pomysł, postaram się uwzględnić podczas przyszłorocznej wyprawy :mrgreen:
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
PiotrB
Ale żeś się rozpędził.
Nie wierzę, że to zmieściło się do 20l. plecaka.
Toż jak ekwipunek na wyprawę w Himalaje. Bez tragarzy się nie obędzie:grin:
25-l ;) Jak to mawiają Anglicy - "Belive it or not". Możesz napisać do mojej dziewczyny - potwierdzi :mrgreen: Ona miała mniejszy plecak i mniej rzeczy;) Mogę wysłać na maila zdjęcia :-)
Oczywiście, że część z tego, co zabrałem, możnaby spokojnie zostawić w szafie/szafce/szufladzie czy ogólnie - w domu, ale ja już taki jestem, że "na wszelki wypadek" biorę więcej. Przykład - 3 noże. Dzięki scyzorykowi (a konkretnie korkociągowi) otworzyłem w Wysowej (BN) wino, a inaczej musiałbym robić to starym sposobem panów spod sklepu wpychających korek do środka, co popsułoby romantyczny nastrój wieczoru 8)
Póki co zimą chodzę tylko po Sudetach, ale może się skuszę na ten czerwony - zależy od tego, czy będę miał czas. Pozdrawiam i nie chowam urazy :-D
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Leuthen
inaczej musiałbym robić to starym sposobem panów spod sklepu wpychających korek do środka
Za moich czasów odbijało się korek waląc pięścią w dno butelki. Można też odgryźć szyjkę, ale osobiście tej metody nie stosowałem.
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
mozna tez kupic wino w kartoniku :mrgreen:
I nie wazy tak duzo!
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
mozna tez sprobowac chodzic i pukac po domach- "przepraszam bardzo, otworzy mi pan/pani wino??" kiedys w beskidzie niskim juz u 3 drzwi sie udalo :) ale odpowiedz padla spodziewana "tak, ale jesli i ja sie bede mogl napic". Wiec tym sposobem oprocz wina mielismy suche i cieple miejsce na impreze :D (lalo wtedy niemilosiernie). pozdrowienia dla ekipy z czystogarbu! :)
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
mozna tez sprobowac chodzic i pukac po domach- "przepraszam bardzo, otworzy mi pan/pani wino??" kiedys w beskidzie niskim juz u 3 drzwi sie udalo :) ale odpowiedz padla spodziewana "tak, ale jesli i ja sie bede mogl napic". Wiec tym sposobem oprocz wina mielismy suche i cieple miejsce na impreze :D (lalo wtedy niemilosiernie). pozdrowienia dla ekipy z czystogarbu! :)
Dobrze, ale ja wziąłem scyzoryk z korkociągiem i nie było problemów z otwieraniem :mrgreen: Mieliśmy nawet (w Wysowej w "Gródku") ładne kieliszki 8)
Natomiast nieodparcie nasuwa mi się przy okazji tej winnej dyskusji historia z Beskidu Niskiego sprzed jakichś 5-6 lat. Pojechałem sobie rowerem górskim z Gorlic na wycieczkę po cmentarzach wojennych z I wojny światowej w stronę Jasła. W Cieklinie zostałem poproszony przez robotników budujących właśnie dom o zakupienie im wina "Bieszczady", z którą to marką zetknąłem się wówczas pierwszy raz :-D Powiedziałem, że nie ma sprawy, a oni wręczyli mi "piątaka". Trochę się zdziwiłem, że tak mało, ale oni zapewniali mnie, że starczy. Pojechałem, kupiłem w najbliższym sklepie ów boski napój, wypiłem na miejscu "za fatygę" orenżadę z butelki (był straszny upał) i jeszcze dostałem resztę :shock: Zawiozłem wino spragnionym robotnikom i wszyscy byli zadowoleni :-D
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
Leuthen
Dobrze, ale ja wziąłem scyzoryk z korkociągiem i nie było problemów z otwieraniem :mrgreen: Mieliśmy nawet (w Wysowej w "Gródku") ładne kieliszki 8)
Natomiast nieodparcie nasuwa mi się przy okazji tej winnej dyskusji historia z Beskidu Niskiego sprzed jakichś 5-6 lat. Pojechałem sobie rowerem górskim z Gorlic na wycieczkę po cmentarzach wojennych z I wojny światowej w stronę Jasła. W Cieklinie zostałem poproszony przez robotników budujących właśnie dom o zakupienie im wina "Bieszczady", z którą to marką zetknąłem się wówczas pierwszy raz :-D Powiedziałem, że nie ma sprawy, a oni wręczyli mi "piątaka". Trochę się zdziwiłem, że tak mało, ale oni zapewniali mnie, że starczy. Pojechałem, kupiłem w najbliższym sklepie ów boski napój, wypiłem na miejscu "za fatygę" orenżadę z butelki (był straszny upał) i jeszcze dostałem resztę :shock: Zawiozłem wino spragnionym robotnikom i wszyscy byli zadowoleni :-D
nie mow ze cie nie poczestowali??
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Cytat:
Zamieszczone przez
buba
nie mow ze cie nie poczestowali??
No więc nie zaproponowali, ale nawet gdyby to zrobili, to i tak bym odmówił, bo jechałem rowerem :wink:
Odp: 6 dni w bieszczadach - co spakować ?
Leuthen, po co Ci było tyle ubrań? Widzę, że lubisz sobie ponosić.
Nie sądzę, że tyle rzeczy można spakować do 25l - z takim plecakiem to zapylam do szkoły i czasem mi miejsca brakuje. Jaki masz plecak? (tak z ciekawości rozchodzi mi się o markę i model, bo często litraż litrażowi nierówny).
No i mi bardziej opcja wrzucenia wszystkiego do plecaka niż troczenia czegokolwiek. Wyjątkiem jest karimat zapakowany w pokrowiec.