Przypominam również, że w niektórych terenach został wprowadzony zakaz poruszania się po lesie. Największym zagrożeniem są wiszące połamane gałęzie, które spadają w trakcie wiatrów.
Wersja do druku
Przypominam również, że w niektórych terenach został wprowadzony zakaz poruszania się po lesie. Największym zagrożeniem są wiszące połamane gałęzie, które spadają w trakcie wiatrów.
faktycznie niżej jest gorzej, ale nie do końca. Na podejściu na Jasło od strony Cisnej jest w zasadzie "czysto", za to zejście z Fereczatej do Smereka, a szczególnie końcówka od stokówki w dół to już prawie tragedia (tak było w połowie zeszłego miesiąca). Ostatni odcinek poszliśmy po prostu na szagę, szlakiem nie było sensu.
Zauważyłem też, że większą przeszkodą są powalone mniejsze drzewa iglaste, na których zalegał śnieg. Stanowiły barierę niedopokonania. Trzeba je omijać. Wielkie zwalone buki czy świerki było łatwiej przejść.
Słyszałem, że gmina Komańcza bardzo ucierpiała, stąd moje pytanie o odcinek Duszatyn-Jeziorka, tam ponoć było strasznie dużo śniegołomów, które trzeba omijać klucząc po lesie.
Oj dużo pracy czeka po zimie.
Byłem 24.10.2009 na jeziorkach. Od Duszatyna. Samo dojście w miarę, im bliżej jeziorek, tym gorzej, b. dużo połamanych buków.
Tutaj trochę zdjęć stamtąd
Nie skupiałem się specjalnie na robieniu zdjęć w trakcie iścia, więc tylko w okolicy jeziorek na zdjęciach widać śniegołomy.
dużo ich jeszcze wszędzie, bywaja irytujące gdy występują masowo. Fot: niedzielna stokówka na otrycie
a bo mi zabronili po górach łazić dla mojego dobra...:P
na dwernik nie pójde bo tam szlak zniszczyli, strach :D Ty byś na Otryt pólnocny w paryje i wąwozy uderzył a nie spacerówkami spacerujesz:P
A które to te trasy pozamykane, jesli już o nich wspominacie?