Odp: Rafajłowa - Gorgany - reedycja mapy
Marcins mnie wyręczył. Za co mu dziękuję:)
dla mnie mapa to podkład topo, rysunek, znaki.
Co do aktualności to pokażcie mi mapę, która jest w pełni aktualna?!
Tyle informacji na WIG-owskich setkach nie ma na żadnej nowej piećdziesiątce.
Trzeba umieć czytać mapy jak również teren, który zawsze się zmienia.
Jeżeli ktoś chce chodzić szlakami i ścieżkami to szuka map turystycznych, a nadmienię że WIG-ówki z założenia nie były robione dla turystów:) (co najwyżej były pod tym kątem przerabiane)
Cytat:...Dla kogo, kto umie chodzić wystarczy, że mapa przedstawia rozsądnie topografię.-Marcins
To mają WIG-ówki - Topografię
Więc nadal podtrzymuję:
Każdy mierzy swoja miarą.
Ja korzystałem, korzystam i będę korzystał z WIG.
Odp: Rafajłowa - Gorgany - reedycja mapy
Oprócz zalet wymienionych wyżej WIG-ówki mają jeszcze jedną- nieduży format. Są dzięki temu bardzo wygodne w użyciu, nie trzeba rozkładać wielkiej płachty. Ja bardzo lubię i jeżdżę z WIG-ówkami.
Odp: Rafajłowa - Gorgany - reedycja mapy
Cytat:
Zamieszczone przez
przemek p
Oprócz zalet wymienionych wyżej WIG-ówki mają jeszcze jedną- nieduży format. Są dzięki temu bardzo wygodne w użyciu, nie trzeba rozkładać wielkiej płachty. Ja bardzo lubię i jeżdżę z WIG-ówkami.
Miałem również o tym wspomnieć. Format i sposób składania są idealne. Mapa mieści się praktycznie w każdej kieszeni. Wystarczy okleić kanty odpowiednią taśmą i może zamakać i schnąć parokrotnie i nadal nadaje się do czytania. Natomiast większość mapek na kredowym papierze dostaje wody i jest do wyrzucenia.
Odp: Rafajłowa - Gorgany - reedycja mapy
Cytat:
Zamieszczone przez
witia-kotia
Marcins mnie wyręczył. Za co mu dziękuję:)
Tyle informacji na WIG-owskich setkach nie ma na żadnej nowej piećdziesiątce.
No właśnie nie dla każdego jest to zaletą.
Dlatego nadal podtrzymuję że dla "przeciętnego turysty", ta mapa będzie średnio przydatna. Ja sam wolę mapy właśnie z mniejszą ilością informacji, bo WIGówki na które nałożono jeszcze część turystyczną, są dla mnie już zupełnie nieczytelne. Tzn - wyczytać się da, ale informacje, które mnie interesują zazwyczaj szybciej wyczytam z mapy gdzie tej treści jest mniej.
Co do zaginięć bez GPS - to jest to prawda, ale wynika to tylko z nieumiejętnego korzystania z GPS, oraz złudnego bezpieczeństwa jakie on daje. Jak ktoś kiedyś ładnie napisał - niektórzy włączając GPS wyłączają myślenie.
Ja sam od kilku lat łażę z GPS, ale także zdarzało mi się pogubić drogę i niejednokrotnie przekonałem się, że GPS nie zastąpi mapy papierowej do końca, i ja zawsze oprócz GPSa noszę w plecaku mapę.
Sam kiedyś myślałem że GPS jest panaceum na wszystkie moje błędy nawigacyjne, czy potknięcia, a używałem go jeszcze w czasach gdy mapy do niego robiło się samemu. Niestety życie srodze zweryfikowało mój pogląd :???: