klasyczne przenośne wiaderko!
(a w apteczce aparat do kroplówki, wenflon, strzykawka, igła 0,9, ampułka pyralginum, butelka glucosum 40%, butelka płynu wieloelektrolitowego,) powinno pomóc
Wersja do druku
Igła 0,9???co ja koń jestem???:mrgreen:
Piwo i spać :) Rano będziesz jak nowa.
Nie ma sensu się męczyć. Trza ogień zwalczyć ogniem.
Nie da się;-) od przeżuwaczy tym się też różnię, że odłykam wszystko włącznie z płynami :-(
Dlatego nie piję, albo bardzo żadko, bo mnie to kosztuje bardzo dużo następnego dnia.
A może jest jakiś przepis, żeby się mniej procentów wchłaniało z przewodu pokarmowego?
No widzę że ten Malox jakby dla Ciebie stworzony,he he
Trzeba przetestować więc w najbliższej przyszłości!:grin:
jak mniej alko-wchłonąć-sposób góralski-wypic kubek roztopionego smalcu-takiego częściowo zakrzepniętego na ok.godziny przed spożyciem.Na ew.kaca polecam sok pomidorowy z tabasco z wbitym surowym jajkiem-rewelka:-)
"wypić kubek roztopionego smalcu"... uaaaaaaaaa... hardcore..
...niech mi abstynencja miłą będzie po wieki wieków.. Niemen
Ej ja wino z Krymu przywiezę, a ja wytrawnego pasqdztwa nie pijam!!!
kurcze jak tak czytam i czytam wasze sposoby to dziękuje wszystkim i wszystkiemu za to ze takiego owego kaca nie posiadam i wstrętu do alkoholu dnia następnego - to chyba zasługa genów ( a czasem przydał by sie nie stety taki "straszak" ) ale no cóż - coś musi byc w zamian ( nie powiem co ;pp)