Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Tak gównianej imprezy jeszcze nie było! Plecy mnie do teraz bolą po spaniu na gołych deskach, mam zatrucie pokarmowe po jakimś żarciu na grzybach, rzygałem całą noc. Gaście co prowadzili tzw. przewodnicy się notorycznie gubili w lesie i nie mieli nawet mapy. ŻENADA. No i jeszcze pies mi mordę lizał i mam jakąś wysypkę. Czy na drugi rok nie można by zorganizować zamiast Rimb-u np. autokarowej wycieczki po sanktuariach Podkarpacia ??
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Oprócz fatalnej organizacji - beznadziejny dojazd.
Kierowca nie wyprzedził na trasie wszystkich samochodów.
Fatalne żarcie.
Swoje prawie wszystko przywiozłam do domu, i po co ja je brałam ?
Poza tym plecy mnie na... bolą cały czas, w ogóle nie wiem dlaczego.
No i to beznadziejne towarzystwo, w ogóle nie da się z nimi porozmawiać o czymś poważnym.
B.
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
I byłabym zapomniała:
Fatalne - beznadziejne wprost niedopatrzenie - nie było mostku ani też kładki przez Osławę:
http://lh5.ggpht.com/_3MJRT-G38sc/TL...0/100_9253.JPG
http://lh3.ggpht.com/_3MJRT-G38sc/TL...0/100_9256.JPG
I te rydze, wszędzie rydze - to jest niedopuszczalne aby deptać po rydzach:
http://lh5.ggpht.com/_3MJRT-G38sc/TL...0/100_9262.JPG
B.
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
błee... jakie brudne grzyby żarliście. Wszyscy jesteście poRIMBani. Strasznie sie ciesze że nie pojechałem na ten spęd. Normalnie szalałem z radości cały weekend, zwłaszcza kiedy widziałem tą dołującą pogodę, nie wiem jak sie tam u was obeszło bez prób samobójczych. Chociaż i tak wiem że staracie sie pisac o tej imprezie jak najlepiej żeby nie zniechęcać. wypad mi z tych "górów"... żeby mi to była wasza ostatnia impreza! (bezemnie)
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Cytat:
Zamieszczone przez
Jabol
nie wiem jak sie tam u was obeszło bez prób samobójczych.
Hehe, ja to wiem doskonale,a moi koledzy tylko potwierdzą...dlatego wytrzymaliśmy z tym podejrzanym towarzystwem tylko jedną noc.
Wstyd się do tego przyznać więc wg wersji oficjalnej MUSIELIŚMY wyjść o poranku w inną stronę :mrgreen:
A skoro to był już ostatni RIMB to pozdrawiam Wszystkich tam spotkanych oraz tych co już po nas dołączyli i oby do kolejnego ostatniego!
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Powinniście to opisać w wątku Horror w Bieszczadach. Pozdrawiam i więcej tych niewskazanych zdjęć nie zamieszczajcie ;)
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Paszaczak :
Cytat:
...dlatego wytrzymaliśmy z tym podejrzanym towarzystwem tylko jedną noc.
Ty to chociaż jesteś zaprawiony w bojach za południowymi rubieżami, ale cóż powiedzieć
o pewnej subtelnej osóbce która przemierzyła pół Polski aż z samej Wawy i co ...?
Zamiast kulturalnego towarzystwa i kulturalnej rozmowy zobaczyła dzikie walki o ostatnie pierogi i wystraszyła się.
Przepraszamy Cię Maciejko !
Nie będzie już tego dziadostwa więcej.
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Z tym okropnym towarzystwem w ogóle nie da się porozmawiać merytorycznie.
B.
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Cytat:
Zamieszczone przez
don Enrico
ale cóż powiedzieć o pewnej subtelnej osóbce która przemierzyła pół Polski aż z samej Wawy i co ...?
Na domiar złego z wyrachowaniem dowalono Jej sadzając biedactwo tuż obok mnie! :wink:
BTW.
Wrzucajcie kolejne fotki, niech do cna obrzydnie ta idea zła
Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu
Cytat:
Zamieszczone przez
olgaa
To ja też wyleje swoje żale.
1.jajecznica na muchomorach była mało chalucynogenna .
3.pierogowy nie miał majteczek w kropki.
I dodam jeszcze że nie było walk w kisielu bo kisiel Kaśka zeżarła :evil:
zdecydowanie brakowało czapeczek krasnali których domki raczylismy zeżreć
na majtasami Pierogowego nikt nie pracował (ale jest plan)
kisiel-czyżby jakaś daleka reminiscencja święta gluta co to się w Wisłoczku dawno temu odbywało?
i zeżarła w samotnosci i skrytości
Cytat:
Zamieszczone przez
piotrrz
...Po drugie : Kto zeżarł wszystkie pierogi?
kto zeżarł opakowanie po pierogach ?
-a ponadto misie tylko ślady zostawiły na błocku a winny pozować jak na Krupówkach
-unijne bobry nie zostały poinformowane (choc ponoć pokropione) że są unijne i nie chciały pozować
-fotografowie nie byli sformatowani do jednego systemu
-brakowało nagłośnienia muzycznego
-piwo było czeskie i nie było mleka
-pociag nie jechał pomimo uprzedniego ogłoszenia (ogłaszaliśmy nawet na głosy)
-liście opadały z drzew i zanieczyszały potoki
-o poranku kolor trawy był srebrzysto biały zamiast zielony